Nowy numer 7/2019 Archiwum

Adrenalina

O chuligańskim życiu i małych gestach mających kolosalne znaczenie mówi Paweł, który poznał kibolski świat z dwóch stron barykady.

Marcin Jakimowicz: Kiedy po raz pierwszy zorientowałeś się, że nie przychodzisz na stadion jedynie po to, by zobaczyć mecz swej drużyny?

Paweł: Pierwszym poważnym ostrzeżeniem był mecz z Legią. Wybrałem się z moją dobrą koleżanką. W czasie spotkania doszło do sporej zadymy. Zaczęła się rozkręcać, a ja, jak to ja, pobiegłem z kumplami. Po meczu poszliśmy do parku, a ja skapnąłem się, że przecież nie przyszedłem sam. Zgubiłem koleżankę. Zobaczyłem, że jestem w stanie zatracić się, wyłączyć myślenie. Gdy zaczęło się dziać, zapomniałem o wszystkim.

Na trybunach puszczają hamulce, człowiek przestaje być sobą?

Działa psychologia tłumu. Możesz kompletnie zatracić się i pogubić.

Czułeś się bezpieczny?

Dostępne jest 5% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji