Nowy numer 42/2019 Archiwum

Wylanie

O tym, jak zachwycić się obecnością Ducha Świętego i przestać traktować Go jako kuriera roznoszącego dary z o. Witem Chlondowskim, franciszkaninem rozmawia Marcin Jakimowicz.

Jedność w różnorodności nie jest łatwa do przyjęcia.

Tak. To solidna lekcja pokory… Bo to rzeczywistość dynamiczna, wymagająca rezygnacji z siebie, szacunku, dialogu, przyjęcia krzyża, dojrzewania w relacjach…

„Przyjdź z darem pokoju, radości, mądrości…” – wołamy. Czy nie traktujemy Ducha Świętego jako kuriera firmy przesyłkowej?

To powszechne zjawisko. Dlatego Jan od Krzyża pisze, że On w pewnym momencie wycofuje się, przestaje nam smakować, „płacić” za modlitwę, oddziaływać na nasze zmysły, nie daje pociech duchowych. Po to, byśmy przestali opierać się na zmysłach lecz na wierze i zapragnęli Jego samego a nie darów, które przynosi. Czekamy często na dary, a nie na Niego samego. To dziecinna postawa, gdy cieszymy się bardziej prezentem od cioci z Ameryki niż samą ciocią. Duch Święty jest znakomitym pedagogiem: odcina powoli te wszystkie zmysłowe podparcia, byśmy zachwycili się Nim samym i zawołali: „Przyjdź jak chcesz!”

Można wyobrazić sobie Boga (choć to karkołomne), wiemy jak wyglądał Jezus. A Duch? Wymyka się… Symbole, które go opisują: olej, ogień, woda, wiatr są trudne do uchwycenia. Wilfrid Stinissen pisał: ciężko się o Nim mówi, bo On się ukrywa.

Nowy Testament, choć skupiony na misji Jezusa, wyraźnie zarysowuje już osobowość Ducha Bożego. W Dziejach Apostolskich widzimy Jego mocne osobowe działanie. On się nie narzuca. Sam byłem już po połowie formacji seminaryjnej, a świadomie doświadczyłem osobowo Ducha Świętego w czasie Seminarium Odnowy Wiary. Bo jeśli On jest osobą, to znaczy, że mogę się z Nim spotkać.

A On marzy o nawiązaniu ze mną relacji?

To Jego największe pragnienie. Podkreśla to teologia posoborowa, która przypomina, że Duch Święty działa w nas przez cały czas. Jezus we wszystkich przestrzeniach działał w Duchu! Ojcowie Kościoła mówili o trzech namaszczeniach Jezusa. Pierwszym była odwieczna więź miedzy Ojcem, Synem i Duchem; drugim wcielenie, gdy Duch pod sercem Maryi stwarzał ludzką naturę mesjasza i trzecim, zwanym „funkcjonalnym”, chrzest w Jordanie. Po co pełen Ducha Jezus zanurzył się w wodzie i przyjął namaszczenie? Może po to, by pokazać, że potrzebujemy nieustannie nowego wylania Ducha?

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

  • Gość Marek
    28.11.2018 21:54
    "...doświadczyłem osobowo Ducha Świętego w czasie Seminarium Odnowy Wiary. Bo jeśli On jest osobą, to znaczy, że mogę się z Nim spotkać". O tym chciałbym podyskutować. Co znaczą te słowa? Jak je wyjaśnić? Czy spotkanie i doświadczenie to to samo? Co tu znaczy "mogę"?
    doceń 4

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji