GN 46/2018 Archiwum

Stowarzyszenie Marsz Niepodległości: Marsz i tak się odbędzie

Marsz Niepodległości i tak się odbędzie, niezależnie od tego, co twierdzi Hanna Gronkiewicz-Waltz - zapowiedział wiceprezes stowarzyszenia Mateusz Marzoch. Jego zdaniem, decyzja o zakazie marszu to oznaka "buty i arogancji" prezydent Warszawy. Dodał też, że organizatorzy odwołają się od tej decyzji do sądu.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz poinformowała w środę, że podjęła decyzję o zakazie organizacji Marszu Niepodległości 11 listopada. "Nie tak powinno wyglądać świętowanie stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę" - powiedziała.

"Marsz Niepodległości i tak się odbędzie, niezależnie od tego, co twierdzi prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz" - powiedział w odniesieniu do tego Marzoch w rozmowie z PAP. Zauważył, że tegoroczny marsz jest dziewiątym z kolei i wyjątkowo szczególnym, w związku z setną rocznicą odzyskania niepodległości.

Ocenił jednocześnie, że "działania prezydent są karygodne, haniebne, a także pokazują jej butę, arogancję i zwykłe chamstwo względem 100 tys. Polaków, którzy zadeklarowali udział w marszu". Jego zdaniem, prezydent Warszawy "nie ma już nic do stracenia, oddaje urząd prezydentowi-elektowi Rafałowi Trzaskowskiemu i tak naprawdę czuje się absolutnie bezkarna". "My będziemy się starali, żeby ta jej bezkarność się skończyła" - dodał Marzoch.

Zapowiedział też, że Stowarzyszenie Marsz Niepodległości odwoła się do sądu od decyzji Gronkiewicz-Waltz. "Na pewno decyzja sądu zapadnie przed zgromadzeniem. Wierzymy, że wolność zgromadzeń zostanie zachowana i uznana przez sąd, a marsz odbędzie się zgodnie z prawem" - podkreślił.

Zaznaczył też, że organizatorzy nie zawieszają przygotowań. "Jako szef Straży Marszu Niepodległości zapewniam, że będziemy zabezpieczać wszystkich uczestników, którzy przyjadą na marsz do stolicy 11 listopada" - zadeklarował Marzoch.

Z kolei rzecznik Prasowy Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Damian Kita zauważył w rozmowie z PAP, że "można powiedzieć, że ten scenariusz wydarzeń jest dobrze znany z historii Marszów Niepodległości". "Prezydent dwa dni temu zapowiedziała prowokację w swoim wykonaniu i zrobiła to" - powiedział, odnosząc się do poniedziałkowych zapowiedzi Hanny Gronkiewicz-Waltz, że rozwiąże marsz, jeśli uzna to za stosowne. Jako przykład powodu, dla którego mogłaby to zrobić, wymieniła wtedy m.in. użycie rac. Zdaniem Kity, jej zachowanie jest "skrajnie nieodpowiedzialne".

"Marsz się odbędzie, a my ze swojej strony zapewnimy bezpieczeństwo tego zgromadzenia" - zadeklarował Kita.

W środę podczas konferencji prasowej Hanna Gronkiewicz-Waltz uzasadniła decyzję o zakazie organizacji Marszu Niepodległości, wskazując m.in. na to, że rezolucja Parlamentu Europejskiego z października br. w sprawie wzrostu liczby neofaszystowskich aktów przemocy wzywa państwa członkowskie do podjęcia kroków przeciwko mowie nienawiści i przemocy.

Tegoroczny Marsz Niepodległości zaplanowany został na niedzielę, a jego hasło to "Bóg, Honor, Ojczyzna". Uczestnicy zamierzali zgromadzić się o godz. 14 przy rondzie Dmowskiego, a następnie przejść Alejami Jerozolimskimi, mostem Poniatowskiego, Wybrzeżem Szczecińskim i ul. Siwca na błonia Stadionu Narodowego. Demonstracja ta odbywała się co roku 11 listopada, począwszy od 2010 r.

W ubiegłorocznym Marszu Niepodległości, który przeszedł ulicami Warszawy 11 listopada pod hasłem "My chcemy Boga", według szacunków policji wzięło udział około 60 tys. osób. Wśród transparentów trzymanych przez uczestników marszu znalazły się takie, na których widniały hasła: "Wszyscy różni, wszyscy biali" czy "Europa tylko dla białych". W zeszłym roku media donosiły też o skandowaniu haseł "Sieg Heil", "Biała siła" czy "Żydzi won z Polski".

Sprzeciw wobec "tolerowania przez władze państwowe zachowań rasistowskich i ksenofobicznych" przyjęła Rada Warszawy. Stanowiska tego nie poparli radni PiS, którzy zapewniali, że władze państwowe nie tolerują takich zachowań.

Śledztwo dotyczące publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa i nawoływania do nienawiści na tle różnic rasowych, etnicznych i wyznaniowych podczas marszu prowadzi warszawska prokuratura okręgowa.

« 1 »

Zobacz także

  • przeciw perfidii
    07.11.2018 18:31
    Myślę, że to po prostu perfidna prowokacja. Gronkiewicz chce pewnie, żeby marsz brutalnie rozgromiła policja, w Warszawie doszło do zamieszek, a wszystko poszło na konto PiS i doprowadziło do klęski wyborczej tej partii. Jakkolwiek ostatnio PiS trudno popierać ze względu na jej politykę ściągania imigrantów, ustępstw wobec Izraela itp, to jednak takiej perfidii w polityce nie można akceptować. Miejmy nadzieję, że Gronkiewicz pójdzie w końcu do więzienia, za wszystkie machinacje z czasu jej prezydentury.
    doceń 2
  • Czy ta pani zna prawo?
    07.11.2018 23:37
    Ustawa nie daje samorządom możliwości zakazania zgromadzenia. Zwróciliśmy się do MSWiA z prośbą o jego zabezpieczenie - tak w styczniu 2018 r. pisała prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz w związku z planowaną demonstracją pod ambasadą Izraela w Warszawie. Dziś HGW zdecydowała o zakazie organizacji 11 listopada Marszu Niepodległości.
    doceń 1
  • fgrhytye
    08.11.2018 01:31
    moim ZDANIEM NIEKTÓRE OKRZYKI i hasła na marszu to lekka przesada. Niech świętują ale bez głupich haseł. Ogólnie marsz popieram bo to bardzo dobry pomysł. Tak samo jak popieram polskie państwo i dążenie do patriotyzmu narodowego. Właśnie patriotyzm kole w oczy Unię i lewackich decydentów w Unii. Chcą się go pozbyć.
  • md
    08.11.2018 07:32
    Żal mi ludzi, którzy uczestniczą w tej paradzie z prawdziwego patriotyzmu (w zeszłym roku było ponad 60 tyś, natomiast wykolejeńców kilkuset). Wszyscy patrzą na nich przez pryzmat grupki idiotów. Tak czy siak PAD zaorał wszystkich robiąc na tej trasie obchody państwowe. Tym samym przejął bez żadnego wysiłku tych uczestników, których udało się zebrać pierwotnym organizatorom. Zrobił to bez wysiłku na mocy prawa "i co mi zrobisz", de facto wrzucając tych, co włożyli wysiłki w organizację oryginalnego przemarszu. HGW nie będzie mogła zabronić oficjalnych uroczystości. Pytanie tylko co będzie gdy pokażą się rasistowskie transparenty i usłyszymy ksenofobiczne okrzyki.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy