Nowy numer 42/2018 Archiwum

Nieśmiały wojownik

Choć był kruchy, delikatny i podatny na zranienia, poddawany ciężkim próbom i ostrej krytyce nie cofnął się. Był stanowczy i okazał się wielkim reformatorem. Kolejny święty papież.

Wyobrażam sobie, co kłębiło się w nim, gdy zamykał się za drzwiami kaplicy. Jak wielkie bitwy musiał stoczyć, jak bardzo zmagać się, by ogłosić: „Tego chce Bóg”.

Żywe srebro

„Wyróżniał się, jednak na pewno nie spokojem: był, jak się zwykło mawiać, nieznośnym malcem, niesłychanie ruchliwym” – wspominał go nauczyciel. „Szczuplutki, mizerny, wydawał się mieć w sobie żywe srebro. Nie jest to zarzut: według mnie ci, którzy się wiercą i ustawicznie rozglądają, są inteligentni, bystrzy, zdrowi”.

Giovanni Battista Montini urodził się 26 września 1897 r. w Concesio nieopodal Brescii. Już trzy lata po święceniach kapłańskich w maju 1923 r. wylądował… w Warszawie. Rozpoczął pracę jako sekretarz nuncjusza abp. Lorenza Lauriego. Pokochał Polskę. Mówił o tym wielokrotnie. Był na Jasnej Górze, w Krakowie, Gnieźnie i stolicy Wielkopolski.

Dostępne jest 8% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji