Nowy numer 50/2018 Archiwum

Postulator beatyfikacyjny o Klarze Corbelli Petrillo

Jej postać, niezależnie od tego, jaka będzie ocena Kościoła, jest niezwykle aktualnym wizerunkiem świętości. Musimy jeszcze lepiej zrozumieć, że bycie świętymi jest piękne i możliwe – przekonuje postulator beatyfikacyjny Klary Corbelli Petrillo, karmelita bosy o. Romano Gambalunga. W ubiegłym tygodniu wikariusz generalny Rzymu podpisał dekret, który jest ważnym krokiem na drodze procesu beatyfikacyjnego młodej Włoszki.

Jak przekonuje o. Romano Gambalunga OCD w rozmowie z włoskim dziennikiem „Avvenire”, postawa Klary Corbelli Petrillo, młodej Włoszki, która odmówiła leczenia onkologicznego, by ratować życie nienarodzonego synka, zaskakuje prostotą i inspiruje do postrzegania świętości jako radosnej, dostępnej i aktualnej.

- Święty nie jest herosem, ale osobą, która w pełni staje się człowiekiem. Co za tym idzie, fascynuje, ponieważ współpracuje z łaską, pochodzącą od Boga, Który jest Ojcem niezwykle hojnym wobec swoich dzieci – przekonuje zakonnik. Podkreśla, że opublikowany w ubiegłym tygodniu dekret, zezwalający na zbierani dokumentacji związanej z życiem służebnicy Bożej Klary Corbelli Petrillo będzie okazją do zrozumienia na czym polegała codzienna świętość tej młodej kobiety.

Karmelita, który jest także postulatorem beatyfikacyjnym m.in. s. Łucji dos Santos z Fatimy, podkreśla, że, choć Klara nigdy nie miała styczności z karmelitami, cechowała ją duchowość karmelitańska. „Chodzi o bliski, trwały i głęboki związek z Matką Bożą, żoną i matką, dzięki której zyskała wyjątkową zdolność wsłuchiwania się w wolę Boga, która objawiała się w jej życiu. A także o uległość wobec słowa Bożego – co było owocem walki wewnętrznej – którego znaczenie można w pełni zrozumieć tylko w jedności z Kościołem” – wyjaśnia.

O. Gambalunga OCD jest przekonany, że rozpoczęta zbiórka dokumentacji związanej z życiem i drogą wiary Klary Corbelli Petrillo, pomoże w zrozumieniu, na czym polegała i jak kształtowała się jej droga do świętości. „Już na początku badania tej sprawy, zdecydowanie poruszył mnie jeden aspekt: jej świętość jest eklezjalna, w pełni katolicka. I właśnie dlatego porusza najdelikatinejsze struny ludzkiego serca” – dodaje.

Klara Corbella urodziła się w Rzymie 9 stycznia 1984 r. Od dzieciństwa była osobą wierzącą, w wieku 5 lat zaczęła wraz z mamą uczestniczyć w spotkaniach wspólnoty Odnowy Charyzmatycznej. W wieku 18 lat, podczas wakacyjnego pobytu w Medziugorie, poznała swojego przyszłego męża, Enrico Petrillo.

Po blisko sześcioletnim związku, naznaczonym także kryzysami i duchowym zwątpieniem, młodzi pobrali się w Asyżu 21 września 2008 r. Wkrótce potem Klara zaszła w ciążę, jednak u dziecka zdiagnozowano tzw. bezmózgowie. Młodzi rodzice nie zdecydowali się na aborcję. Maria Grazia Letizia urodziła się 10 czerwca 2009 r. i zmarła niespełna godzinę po przyjściu na świat. Zaraz po urodzeniu zmarło także drugie dziecko pary, Dawid Jan, który urodził się 24 czerwca 2010 r. z poważnymi wadami wrodzonymi, m.in. brakiem nóg.

Wkrótce po pogrzebie chłopca, okazało się, że Klara i Enrico spodziewają się trzeciego dziecka. Zaledwie tydzień po potwierdzeniu ciąży, Klara zaczęła zmagać się z pierwszymi objawami choroby, która, choć początkowo przypominała aftę na języku, okazała się nowotworem, który zajął w dodatku część narządów głowy oraz szyi.

Młoda kobieta, pomimo niemożliwości przyjęcia pełnego znieczulenia, poddała się pierwszej, niezwykle bolesnej, części zabiegu usunięcia zmian nowotworowych. Drugą, dla dobra dziecka, postanowiła odłożyć na czas po porodzie. Chłopiec, nazwany jeszcze przed narodzinami imieniem Franciszek, urodził się zdrowy, 30 maja 2011 r., choć lekarze namawiali młodą matkę do wcześniejszego wywołania porodu. Cztery dni później Klara przeszła kolejny, niezwykle ciężki zabieg, jednak wkrótce po zabiegu okazało się, że komórki nowotworowe rozsiane są po całym organizmie kobiety, dla której nie ma już medycznego ratunku.

Klara Corbella Petrillo zmarła w opinii świętości 3 czerwca 2012 r. Jej pogrzeb, transmitowany w internecie oglądały tysiące osób na całym świecie, a uroczystość, która na prośbę zmarłej, była radosnym świętem życia koncelebrowało ponad 100 kapłanów, pod przewodnictwem kard. Agostino Valliniego. Do dziś grób Klary na rzymskim cmentarzu Verano, modląc się o łaski za jej wstawiennictwem.

« 1 »

Zobacz także

  • Marta
    24.07.2018 11:02
    Chcę się odnieść do dwóch kwestii w nawiązaniu do cytatów z tekstu: "dekret [...] będzie okazją do zrozumienia na czym polegała codzienna świętość tej młodej kobiety" i "odmówiła leczenia onkologicznego, by ratować życie nienarodzonego synka". Oj tak, prawidłowe, pogłębione zrozumienie świętości w tym konkretnym przypadku jest bardzo potrzebne, bo sprowadzanie świętości do decyzji o leczeniu / nie leczeniu nie jest absolutnie jej wyznacznikiem! Jest wiele kobiet, które podejmują dramatyczne decyzje dot. swojego zdrowia w kontekście dzieci, rodziny itd. Przykład naszej polskiej siatkarki Agaty Mróz, która również przesuwała termin leczenia, aby donosić ciążę. Czy toczy się jej proces beatyfikacyjny? Takich kobiet dzielnie stawiającym czoła dramatom życia jest mnóstwo, choć o nich nie słyszymy. Święty Piotr nie jest święty, dlatego że został ukrzyżowany, a Karolina Kózkówna nie jest błogosławioną dlatego, że zmarła w wyniku napaści i próby gwałtu!
    doceń 4

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy