Nowy numer 24/2018 Archiwum

Franciszek, Kasper, Marx

Z okazji pięciolecia pontyfikatu papieża Franciszka w mediach pojawiają się liczne komentarze. Najczęściej pod hasłem: „Jak Franciszek zmienił Kościół?”.

Wielu twierdzi, że papież Bergoglio wniósł nowego ducha, nowe myślenie… Że do skostniałych w prawno-dogmatycznych schematach struktur wniósł ewangeliczną wolność i spontaniczność. I łączą to m.in. z faktem, że Franciszek pochodzi z Ameryki Łacińskiej, gdzie pewne sprawy widzi się inaczej niż w Europie.

W tej opinii jest sporo racji. Niemniej warto – moim zdaniem – zauważyć duży związek linii, jaką prezentuje papiestwo za Franciszka, z myśleniem i postawą teologów i hierarchów niemieckich. Wśród nich najważniejsi to kardynałowie Walter Kasper i Reinhard Marx.

O kardynale Kasperze wspomniał Franciszek zaraz po wyborze podczas pierwszej modlitwy Anioł Pański. Stwierdził, że czytał jego książkę o miłosierdziu, która mu „bardzo dobrze zrobiła”, i że Kasper jest teologiem znającym się na rzeczy. Choć niemiecki kardynał znany był przede wszystkim jako teolog zajmujący się chrystologią i teologią trynitarną, to w ostatnich latach podjął temat małżeństwa i rodziny. To on jeszcze przed synodem poświęconym rodzinie stał się rzecznikiem Komunii dla osób rozwiedzionych, żyjących i współżyjących w nowych związkach.

Drugi niemiecki kardynał, Reinhard Marx, jest przewodniczącym Konferencji Episkopatu Niemiec, a zarazem członkiem 9-osobowej Rady Kardynałów przy papieżu Franciszku. Znany jest z wypowiedzi, które wzbudzają kontrowersje. Stwierdził na przykład, że Kościół powinien spojrzeć pozytywnie na związki homoseksualne i przeprosić za to, że przyczyniał się do dyskryminowania homoseksualistów. Ostatnio skomentował sytuację w Polsce, twierdząc, że obecna władza podkopuje demokratyczne instytucje i zamyka się na emigrantów.

Wróćmy do kardynała Kaspera. Media odnotowały jego wypowiedź dla katolickiej agencji KNA: „Kościół potrzebuje przebudzenia, zwłaszcza Kościół w Niemczech”. Trzeba się z tą tezą zgodzić, choć „przebudzenie” różnie może być pojmowane. Kościoły w Niemczech są zamykane, a seminaria świecą pustkami. Czy łagodniejsze traktowanie rozwodników i homoseksualistów może coś zmienić?

« 1 »
oceń artykuł
  • Elżbieta
    18.03.2018 07:50
    Dlaczego nastąpiło przekłamanie w zapowiedzi artykułu?! Ojciec Dariusz napisał wyraźnie, ze "WIELU TWIERDZI, ze Franciszek wniósł itd. " I wymowa artykułu jest raczej przeciwstawieniem sie tej opinii. A redakcja jakby nie umiała czytać - wyrwała zdanie z kontekstu i podaje je jako opinie o. Dariusza. Manipulacja czy redaktor nie potrafi czytać tekstów ze zrozumieniem? Nieładnie....
    doceń 1
  • Józef K.
    21.03.2018 20:37
    Jakież to proste, niezłomny Księże .Tak sobie myślę ,co by pomyślała o wymowie felietonu Księdza , udręczona kobieta, która uciekła od bijącego ją i dzieci męża - alkoholika , a następnie znalazła wsparcie w drugim związku z przyzwoitym facetem i została przez to odsunięta od Stołu Pańskiego. A za kilka miesięcy zobaczy przy okazji transmisji uroczystej Mszy Św. przyjmującą w pełnej chwale Ciało Chrystusa Panią Martę K. Złośliwe , pewnie tak, ale z życia wyjęte.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji