GN 32/2018 Archiwum

Drodzy i Szanowni Czytelnicy

Tym razem będzie trochę osobiście i nieco podniośle.

A to dlatego, że w tym miejscu piszę po raz ostatni. Z tym numerem kończę moją pracę w „Gościu Niedzielnym”. I mam ogromną potrzebę przekazania słów wdzięczności. W pierwszej kolejności Wam, Drodzy Czytelnicy, za drogę, którą wspólnie przeszliśmy przez ostatnich kilkanaście lat. Od samego początku wiedziałem, że to właśnie Wy, Czytelnicy, jesteście największym skarbem „Gościa”. Czytelnicy wierni, systematyczni i niezwykle mocno przywiązani do swojego tytułu. Ale też, jak sądzę, w zdecydowanej większości pobożni parafianie, którzy co niedzielę są na Mszy św., a do domu wracają z „Gościem” w ręku. Tak zresztą było od dziesięcioleci. Sam mam wyraźnie w pamięci obraz zakrystii w moim parafialnym kościele, gdzie na stole już kilka dni przed niedzielą leżał nowy numer „Gościa”. Jako ministrant najpierw go tylko przeglądałem, a potem czytałem. Zawsze też pomagałem go rozprowadzać.

Przez kilkanaście ostatnich lat świat bardzo się zmienił, a szczególnie dotyczy to świata mediów. Prawie cała komunikacja przeniosła się do sieci internetowej, a mimo to „Gość Niedzielny” w tradycyjnym, papierowym wydaniu ma się całkiem dobrze. Bardzo dziękuję za tę wierność okazywaną „Gościowi”. Chcę też przeprosić. Za wszystkie błędy i niedoskonałości, których z różnych względów nie dało się uniknąć.

Bardzo dziękuję moim biskupom za zaufanie, jakim mnie obdarzyli, powierzając mi kierowanie „Gościem”. Dziękuję ks. abp. Wiktorowi Skworcowi i jego poprzednikowi, ks. abp. seniorowi Damianowi Zimoniowi. Dobre słowa, dokładna lektura każdego numeru łącznie z dwudziestoma dodatkami diecezjalnymi i spotkania w redakcji były bezcennym wsparciem.

Nie mogę pominąć wszystkich pracowników i współpracowników Instytutu Gość Media, tych w redakcji w Katowicach, ale i w dziewiętnastu oddziałach w całej Polsce, od Koszalina na północy, po Tarnów na południu. Z ogromnym oddaniem wykonujecie Waszą pracę. Dziękuję.

Mojemu następcy, kolejnemu w długiej, bo już prawie 95-letniej historii „Gościa Niedzielnego”, życzę Bożego błogosławieństwa. Moje życzenia nie są zdawkowym banałem, bezrefleksyjnie powtarzanym przy różnych okazjach. Boże błogosławieństwo jest konieczne, by praca przynosiła dobre owoce, ale też by była skierowana na głoszenie chwały Bożej. Ostatecznie przecież w pierwszej kolejności zawsze musi chodzić o chwałę Bożą. Czy jecie, czy pijecie, czy czytacie, czy redagujecie – by sparafrazować myśl apostoła Pawła – wszystko czyńcie na chwałę Bożą. Ten Pawłowy postulat nie przeszedł do historii, on jest i zawsze będzie aktualny i pierwszorzędny.

 

« 1 »
oceń artykuł
  • Megi
    27.01.2018 08:24
    Drogi Księże....nie wiem dlaczego??? ksiądz już nie będzie Redaktorem Naczelnym,...w takim momencie tylko słowa Hioba przychodzą mi do głowy.....Bóg dał, Bóg zabrał...... ale wiem na pewno, że kurs GN...z sarkazmem nazywany na prawo....był bardzo dobry i świadczy o jednym, o Twoim księże MĄDRYM KIEROWANIU nas na DROGĘ, ŻYCIA w PRAWDZIE....świadczy również o Twojej Miłości do Chrystusa i Jego KK....i o Twojej TROSCE o nasze ZBAWIENIE, byśmy z PRAWEJ drogi nie zeszli i się nie zatracili.... w bagnie lewackiej innowacji i modyfikacji w absurdzie demagogii życia w wolności,równości i braterstwa , bez konieczności NAWRÓCENIA i ZBAWIENIA KK......przepraszam, że często jak to jeden moderator napisał używam niewłaściwych słów, ale one pochodzą z serca i inne być nie mogą, bo ja żyję ,czuję i przeżywam ...jestem z krwi i kości, więc teraz również Twoje odejcie przeżywam i pragnę powiedzieć jedno.....Księże Marku Bóg zna powód Twojego odejścia, mam nadzieję że Ty również....jeśli to jest krzywda, to tylko o jednym świadczy....Bóg Cię kocha i poddaje próbie...wiem jedno że kiedy te" wichry i burze" w życiu naszym się pojawiają to one NAJDOSKONALEJ MIŁOŚĆ KRZYŻA nam ukazują....znam z autopsji niegodziwość i judaszowskich i faryzeiskich perfidii.... Bóg wie o czym piszę....Dzięki nim po 12 latach trzymania się Krzyża Chrystusowego i trwania przy Matce Bolesnej, która uczy mnie każdego dnia wiary, nadziei i miłości....dzisiaj wszem i wobec mogę mówić , głosić i śpiewać ....Tylko Bóg ZWYCIĘŻA!!!....warto jest żyć z Bogiem i dla Boga w Jego Jedynym Świętym Katolickim i Apostolskim Kościele !!!.....SURSUM CORDA ks.Marku....nic się nie kończy, TYLKO NOWE ZACZYNA....szczęś Boże....serdecznie pozdrawiam i życzę wszelkich łask od Boga i życzliwości od ludzi.......Małgorzata vel Megi
    doceń 10
  • Amma
    27.01.2018 16:22
    Dziekujemy, drogi Ksieze, ze GN jest dostepny w kazdej polonijnej parafii w UK. Teraz to moje ulubione pismo. Zycze Bozej Opieki przy nowych wyzwaniach.
    doceń 4
  • Mariusz
    28.01.2018 03:51
    Księże Marku Bogu niech będą dzięki za Twoją pracę i modlitwę. W dobrach zawodach wystąpiłeś i wiary czytelników strzegłeś. Ufam Bogu, że jeszcze pozwoli Ci uczynić wielkie rzeczy dla Niego. Bóg zapłać za poświęcenie Krzyża, który wisi w miejscu, które ufam wybrał nasz Pan. Bogu niech będą dzięki.
    doceń 5
  • Paweł
    28.01.2018 15:37
    Tygodnik "Gość Niedzielny" to gazeta moja i mojej rodziny od wielu lat. Odejście księdza Gancarczyka przyjąłem z największą przykrością nie tylko ze względu na fakt, ale także ze względu na formę. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mamy do czynienia z jakąś bolesną kurialną intrygą. Inteligentna publicystyka, nigdy nie wykraczająca poza doktrynę, obyczaje i formy literackie Kościoła to jego zasługa. Nagle odchodzi ktoś szanowany i ceniony bez wyjaśnienia.....Czyżby powiało zaświedczeniem obyczajów? Forma przypomina odwoływanie osobistości świeckich z czasów Gierka i Jaruzelskiego. Nie wiem, czy nadal będę kupował ten tygodnik
    doceń 8

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji