Nowy numer 3/2021 Archiwum

Poliglotka z cesarskiego dworu wyniesiona na ołtarze

Świętość nie jest strojem, kupowanym w wielkich magazynach, gdy "uszył ją Bóg" z naszego "przyzwolenia na Jego łaskę" - oto profil duchowy, który jest najlepiej "zszyty z Leopoldyną Naudet. W ten sposób prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato określił nową błogosławioną, którą wyniósł do chwały ołtarzy 29 kwietnia w bazylice św. Anastazji w Weronie. Ta włoska zakonnica, pochodząca z rodziny francusko-niemieckiej, żyła na przełomie XVIII i XIX wieku i założyła Zgromadzenie Sióstr od Świętej Rodziny.

Przypominając pokrótce życiorys nowej błogosławionej kardynał zwrócił uwagę, że przeszła ona "z dworu cesarskiego do klasztoru", była osobą "z wysokiego rodu, wykształconą, poliglotką, założycielką zgromadzenia zakonnego i heroicznym wzorem uczniostwa Chrystusowego". Żyła w latach 1773-1834 i od dziecka, przez rodziców, była związana z dworem wielkiego księcia Toskanii kształciła się we Francji, mieszkała na dworach książęcych i cesarskich w Wiedniu i Pradze. Przede wszystkim jednak założyła Instytut Sióstr od Świętej Rodziny, obecny dzisiaj we Włoszech, w Brazylii, na Filipinach i w Mozambiku.

"I tak oto Leopoldyna dołącza do tego szeregu kobiet, które od początku widziały w Chrystusie zmartwychwstałym nauczyciela swego życia i dobroczyńcę potrzebującej ludzkości" - powiedział kardynał-prefekt. Podkreślił, że dziś nadal podpowiada nam ona, abyśmy "mieli swe spojrzenie wiary i nadziei zawsze utkwione w Bogu, aby się nie zagubić w zgiełku świata".

Nowa błogosławiona "żyła w świecie tym samym skupieniem, jakie miała w chwili adoracji Jezusa eucharystycznego" - przekonywał dalej kard. Amato. Dodał, że dzięki temu "mogła dojść do złożenia ślubu doskonałości". Zauważył, że była kobietą wielkiej wiary, "potrafiła spontanicznie komunikować się z innymi osobami, które - uważając ją za nauczycielkę i wzór wiary - próbowały ją naśladować". Właśnie to zaufanie do Opatrzności pobudzało ją czynienia takich dzieł miłosierdzia, jak bezpłatne szkoły dla ubogich dziewcząt. Zwracała uwagę na potrzeby każdej osoby, co zyskało jej opinię, że jest "chlebem dla zdrowych i ciastem dla chorych". Miłosierdzie to było owocem jej życia wewnętrznego, złożonego z modlitwy, medytacji, adoracji i szczególnej czci do Eucharystii - podkreślił prefekt Kongregacji.

Dzisiejsza beatyfikacja była 5. tego rodzaju obrzędem w tym roku a 66. w obecnym pontyfikacie.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama