Nowy numer 43/2020 Archiwum

Rozwiń skrzydła

Pokolenie JPII nie zakopuje swoich talentów. Dzięki wsparciu Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” młodzi ludzie nie tylko rozwijają swoje zainteresowania, ale też odkrywają powołanie do czynienia dobra.

Uzdolniona młodzież z mniejszych miejscowości ma nieco gorsze warunki do rozwoju niż jej rówieśnicy z dużych miast: żeby dojechać do dobrej szkoły, trzeba pokonać wiele kilometrów, a wyjazd na studia wiąże się z ogromnymi kosztami. Właśnie do tej grupy jest skierowany program stypendialny Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Poprzez pomoc materialną i obecność w środowisku ludzi wierzących młodzi ludzie aktywnie wchodzą w dorosłe życie. Fundacja pomaga w ten sposób 2,5 tys. osób z całej Polski. Wsparcie otrzymują gimnazjaliści, licealiści, a także osoby rozpoczynające studia.

Z możliwości, które daje program, skorzystali m.in. Magdalena Kaczor oraz Patrycjusz Kisła. W rozmowach z „Gościem Niedzielnym” opowiadają o swoim życiu pełnym pasji i zaangażowania w sprawy społeczne. Mówią, że Fundacja zawsze zachęcała ich do tego, żeby mierzyć jak najwyżej. Dzięki niej mieli poczucie, że nie są osamotnieni w wyzwaniach, które podejmują.

Meksyk wzywa

Magda ma 26 lat, pochodzi z Czemiernik na Lubelszczyźnie. Jest roześmianą, pełną energii dziewczyną, która uwielbia pomagać innym. Ukończyła Międzywydziałowe Indywidualne Studia Humanistyczne na Uniwersytecie Warszawskim, a od 2012 r. działa w Wolontariacie Misyjnym Salvator. Była już na Węgrzech i w Rumunii, a niedawno wróciła z Meksyku, gdzie wspierała misję, ucząc dzieci angielskiego i pomagając im w codziennych czynnościach. – Dzięki Fundacji dojrzewałam do swojego powołania misyjnego. Do naszego obozu w 2009 r. zaproszono misjonarza. Wtedy po raz pierwszy poczułam, że to jest to – przyznaje.

Magda z rozrzewnieniem wspomina swoje początki z FDNT. – Pierwszy raz zobaczyłam stypendystów w telewizji, miałam wtedy 12 lat. Byli niesamowicie radośni. Powiedziałam sobie, że muszę do nich dołączyć – opowiada.

Postanowiła napisać list do redakcji „Małego Gościa Niedzielnego”, w którym poprosiła o informacje dotyczące fundacji. Okazało się, że jest za młoda, by dołączyć do organizacji, więc skierowano ją do innego funduszu stypendialnego. Z „Dziełem Nowego Tysiąclecia” udało się dopiero w 2008 r., kiedy była w liceum. Magda podkreśla, że wbrew pozorom pomoc materialna nie była dla niej najważniejsza.

– Otrzymałam tam mocną formację duchową. Weszłam w środowisko ludzi takich jak ja: z podobnymi wartościami i aspiracjami, ale także trudnościami. To bardzo ważne, że Fundacja wyławia takie osoby i tworzy dla nich wspólną przestrzeń – tłumaczy. Opowiada o spotkaniach, obozach i rekolekcjach, które budują poczucie wspólnoty z innymi stypendystami i tworzą przyjaźnie na całe życie. To ciągłe ubogacanie się poprzez wymianę refleksji i doświadczeń w duchu nauczania Jana Pawła II. – Uwielbiam jego zdanie, że nie żyje się, nie kocha i nie umiera na próbę. Staram się żyć według tych słów – dodaje.

Wraz z ukończeniem studiów przestała być stypendystką Fundacji, ale nadal angażuje się w jej działalność. Przy okazji Dnia Papieskiego będzie opowiadać o swoich doświadczeniach misyjnych w warszawskich parafiach.

Pianino 
i zastrzyk wiary

Patrycjusz Kisła ma 21 lat, pochodzi z Legnicy. Od czwartego roku życia jest niewidomy, ale to w żaden sposób nie przeszkadza mu w niezwykłej aktywności na wielu polach. Od dwunastego roku życia gra na fortepianie. Co ciekawe, nie ma wykształcenia muzycznego, ale i tak wygrywa międzynarodowe konkursy. Najbardziej lubi grać Chopina, Bacha i utwory orkiestrowe z XVII w., które aranżuje na fortepian. Drugą jego pasją jest literatura, którą pochłania w dużych ilościach dzięki audiobookom, a za pomocą syntezatora mowy pisze własne opowiadania. Miłość do książek wzięła górę nad muzyką: Patrycjusz studiuje filologię polską na UW, planuje zrobić doktorat. Jaką rolę w jego rozwoju odegrała FDNT?

Nasz rozmówca został stypendystą w drugiej klasie gimnazjum. Dzięki wsparciu finansowym Fundacji mógł zakupić elektryczne pianino i audiobooki. Poprzez kontakty z wieloma ludźmi pomagano mu także w rozwoju intelektualnym. Podkreśla, że podobnie jak w przypadku Magdy dużo istotniejsza była dla niego sfera duchowa. Pierwszy kontakt z Fundacją zbiegł się z wątpliwościami związanymi z wiarą. FDNT pozwoliła mu to wszystko uporządkować.

– Dzięki niej posuwałem się naprzód w dojrzałości religijnej – wyjaśnia. W gimnazjum i liceum najwięcej dawały mu obozy. Wspomina, że za ich sprawą poczynił jeden z ważniejszych kroków w stronę samodzielności. – Na pierwszy obóz musiałem pojechać sam i radzić sobie z nieznanymi realiami. To było dla mnie nowe doświadczenie – opowiada.

Odkąd studiuje, co dwa tygodnie spotyka się ze swoją wspólnotą, a formacja duchowa stała się bardziej regularna. – Przed każdym spotkaniem jest Msza, a później rozmawiamy i modlimy się. To jest dla mnie coś, na czym mogę się oprzeć w razie zachwiań. Kwitnie także życie towarzyskie – dodaje z uśmiechem.

Przy okazji Dnia Papieskiego Patrycjusz podobnie jak Magda będzie dawał świadectwo swojego życia w warszawskich kościołach. W poprzednich latach grał także koncerty na prestiżowych galach wręczenia nagrody Totus. – Pewnie gdyby nie Fundacja, moje życie potoczyłoby się inaczej – podsumowuje.

9 października w całej Polsce będzie obchodzony XVI Dzień Papieski, który jest okazją do zgłębiania nauczania św. Jana Pawła II. Istotnym elementem tego wydarzenia jest przykościelna i publiczna zbiórka pieniędzy na rzecz funduszu stypendialnego dla zdolnej młodzieży. W ten sposób wszyscy mogą przyczynić się do budowy żywego pomnika św. Jana Pawła II. Co zrobić, żeby otrzymać stypendium? Informacje na ten temat można znaleźć na stronie internetowej www.dzielo.pl.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama