Nowy numer 30/2021 Archiwum

Rozsądne wyjście, gdy temperatura rośnie

Jezus jednak ukrył się i wyszedł 
ze świątyni.


Ukrył się? Jezus się ukrył? I wyszedł ze świątyni? Tak sobie po prostu wyszedł? To może – uciekł? Nie same tylko wątpliwości, nie niedowiarstwo, ale gniew i zacietrzewienie to rozpoznawalne znaki dyskutantów Jezusa. Jego odpowiedzi nie oceniano w kategoriach prawdy czy fałszu. Nie była to dla Jego oponentów jakaś tam zwykła nieprawda, nieprawdopodobne zmyślenie, nieudolne kłamstwo. Słowa Jezusa były dla nich bezczelną, obrazoburczą prowokacją. Kiedy w dyskusji dochodzi do próby rozwiązania spornych kwestii rzucanymi w dyskutantów kamieniami, to do takich gwałtownych rozwiązań, gdy temperatura wymiany zdań rośnie, zawsze znajdą się chętni. Jedynym rozsądnym wyjściem jest wycofanie się; tak jak – metaforycznie rzecz ujmując – rozsądnym wyjściem było wyjście Jezusa ze świątyni. To najlepsze wyjście z sytuacji, a nie ucieczka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama