Nowy numer 23/2021 Archiwum

Głos Watykanu w dyskusji o imigrantach

Potrzeba planu działania i likwidacji przyczyn - mówi przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących.

Jedną z wad człowieka jest niestety przyzwyczajanie się do wszystkiego, nawet do największych tragedii - powiedział przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących kard. Antonio Maria Vegliò w rozmowie z Radiem Watykańskim. 

Podkreślił, że nie da się przyjąć wszystkich przybywających do Europy, ale też nie można ich wszystkich odrzucać. - Nie należę do tych, którzy uważają, że można przyjąć wszystkich. Jest to prawdziwy problem dla każdego kraju. Obawy są czymś normalnym. Każdy z nas żyje własnym życiem i kiedy przybywają imigranci, od razu myślimy o wszelkich związanych z tym trudnościach - przyznał włoski hierarcha. Zaraz jednak dodał, że nie można budować murów i Kościół tego nie chce.

Skrajne rozwiązania, jak blokowanie wjazdu wszystkim czy ich wypędzenie, nie są uzasadnione – twierdzi kard. Vegliò. Zaznaczył, że Kościół przypomina, iż Jezus jest obecny wśród najmniejszych, najbardziej cierpiących i potrzebujących. - Uczniowie Jezusa mają głosić wyzwolenie tym, którzy są więźniami współczesnych form niewolnictwa - tłumaczy.

Trzeba przygotować program działania. - Europa musi rozważyć, jak rozwiązać przyczyny tego zjawiska - powiedział przewodniczący watykańskiego urzędu. Według niego powoduje je ubóstwo, a w przypadku uchodźców krwawe wojny, w których używa się broni, „dlatego dobrze byłoby kontrolować jej sprzedaż”.

- Kościół nie może tu zrobić wszystkiego, ale winien budzić ludzkie sumienia wobec tych zjawisk – stwierdził kard. Vegliò.
 

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama