Innymi słowy, czy wydarzenia naszego świata idą w dobrym kierunku, czy w złym. Jak Państwo być może zauważyli, najczęściej wybieram wersję drugą, tzn. szklanki do połowy pustej. Mój wybór nie jest podyktowany jakimiś masochistycznymi skłonnościami, ale zwyczajnym oglądem rzeczywistości. Jakoś nie potrafię się cieszyć dobrymi wiadomościami – np. taką, że w drugim kwartale tego roku polska gospodarka wzrosła o 3,3 proc. albo że prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził obniżkę cen gazu, a na światowych giełdach ropa kosztuje rekordowo mało – kiedy jednocześnie na niedzielną Mszę św. przychodzi coraz mniej ludzi. Żeby jednak nie popaść we frustrację, pozwolę sobie przywołać kilka wydarzeń pokazujących, że szklanka może też być pełna.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








