Pałac kultury wciąż dominuje w panoramie stolicy
Jakub Szymczuk /Foto Gość
Do ofiar Pałacu Kultury i Nauki trzeba doliczyć jeszcze spore grono samobójców, którzy postanowili wykorzystać wysokość warszawskiego symbolu, do zakończenia swojego życia. Pierwszy taki wypadek zdarzył się w 1956 r. Samobójca skoczył z tarasu na 30. piętrze budynku, z wysokości 114 m. Po nim - według oficjalnych źródeł - do takiej śmierci skutecznie doprowadziło jeszcze 7 osób. Wśród nich była para zakochanych, na których związek nie zgodzili się rodzice.








