Nowy numer 25/2018 Archiwum

Opuść żonę/męża

Każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy.


Opuścić „dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole” może też oznaczać: znaleźć w życiu dla tego wszystkiego właściwe miejsce. Takie, by nie przesłonić tego, co najważniejsze. Czyli Jezusa. Przyjęcie takiej hierarchii nie oznacza, że musimy zignorować rodzinę i pracę. Przeciwnie. Jeśli kochasz swoich bliskich i chcesz ich szczęścia, musisz na pierwszym miejscu postawić Jezusa. Bo ty nie jesteś w stanie im tego wszystkiego zagwarantować. W interesie mojej żony jest to, by Jezus był dla mnie ważniejszy od niej. Dlatego muszę ją… opuścić! Obietnica za to „opuszczenie” jest piękna. Ktoś może powiedzieć, że chrześcijanie są zachłanni. To prawda. Ten apetyt na wieczne szczęście wlał w nasze serca Bóg. Umierający na krzyżu Jezus napisał testament. Własną krwią. Wynika z niego, że jesteśmy dziedzicami Jego królestwa. Czy można chcieć więcej?

« 1 »
oceń artykuł
  • Maluczki
    11.07.2015 09:10
    To opuszczenie nie oznacza opuszczenia fizycznego, ale oznacza wyrzeczenie się swojego egoizmu, bo Chrystus, to miłość. Oznacza też największe z nimi złączenie, bo złączenie w Chrystusie, czyli w miłości, które jest złączeniem największym.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji