Nowy numer 03/2020 Archiwum

Nie ma ekologii bez antropologii

Papież zabrał głos w obronie przyrody, wspólnego domu. Zwrócił uwagę, że ekologia ma sens wtedy, gdy widzimy wielkość człowieka, jego wyjątkowość, gdy chroniąc naturę, nie zapominamy o naturze ludzkiej i jej prawach. 


Papież idzie szlakiem wyznaczonym przez patrona swojego pontyfikatu. Staje po stronie ubogich, przynagla świat i Kościół do większej troski o ludzką biedę. Teraz, w swojej drugiej encyklice, wezwał wszystkich ludzi dobrej woli do zdecydowanej troski o ochronę środowiska. Tytuł dokumentu Laudato si’ pochodzi ze słynnej „Pieśni słonecznej” św. Franciszka, w której „przypomniał, że nasz wspól­ny dom jest jak siostra, z którą dzielimy istnienie, i jak piękna matka, biorąca nas w ramiona”. Środowisko naturalne jako wspólny dom – ten motyw powraca i on jest kluczem do zrozumienia wielowątkowej encykliki. Medialne spekulacje o antypolskim wydźwięku dokumentu, bo papież jest przeciwko korzystaniu z węgla, to bzdury. Sedno papieskiego przesłania sprowadza się do dwóch kwestii: z naszą ziemią nie dzieje się dobrze, niszczymy ją, nie myślimy odpowiedzialnie o następnych pokoleniach. To jest punkt wyjścia. Druga rzecz to wezwanie: poszukajmy wspólnie dróg do poprawy sytuacji, pokochajmy bardziej i uszanujmy Boży dar, jakim jest przyroda. Musimy dbać o nasz wspólny dom. Ekologia to moralne zobowiązanie każdego człowieka, nie zajęcie dla pasjonatów.
O ekologii jako moralnym zobowiązaniu pisali już poprzednicy Franciszka, ale żaden papież nie poświęcił temu tematowi encykliki. W tym sensie jest to całkowita nowość. Dokument wejdzie do zbioru tekstów społecznego nauczania Kościoła. 


Globalne ocieplenie ludzkich relacji 


Już w pierwszych komentarzach zauważyłem dyskusję, czy papież powinien pisać o globalnym ociepleniu i jego przyczynach, skoro zdania naukowców są podzielone. Tego typu dywagacje nie mają większego sensu, przesłaniają istotę dokumentu. Pisanie, że to encyklika o globalnym ociepleniu, to pomyłka. Papież wypowiada się jako nauczyciel wiary, a nie jako naukowiec. Pierwsza z sześciu części encykliki to rodzaj diagnozy sytuacji ekologicznej. Franciszek zwraca uwagę na fakt, że dzieje się źle. Chodzi oczywiście o skalę globalną. Postępujące zanieczyszczenie powietrza, wody, ziemi, degradacja naturalnego środowiska na wielkich obszarach naszej planety są faktem. Papież, jak sam pisze, korzysta z najlepszych owoców badań naukowych, jakie są dziś dostępne. To jest konieczny wstęp do późniejszych rozważań natury etycznej, teologicznej i duchowej. Encyklika nie powołuje się na żaden raport, nie cytuje żadnego nazwiska, nie podaje liczb. I bardzo dobrze. To jest ogólny przegląd sytuacji, szkic odwołujący się do najbardziej znanych faktów. Zresztą, podkreślmy, ten rozdział kończy się stwierdzeniem, że opinie w kwestii ekologii są zróżnicowane, wręcz skrajnie (także co do powodów tzw. globalnego ocieplenia). Jedno jest pewne, tematu nie wolno ignorować, ponieważ stan środowiska ulega systematycznemu pogorszeniu. Człowiek za to odpowiada i powinien coś z tym zrobić. 
Bardzo Franciszkowe jest zwrócenie uwagi już w pierwszym rozdziale, że niszczenie środowiska uderza najbardziej w najbiedniejszych. Między ludzką biedą a kruchością ziemi istnieje łączność, twierdzi papież. Polityka, która prowadzi do degradacji ziemi, zazwyczaj jest także polityką niesprawiedliwości społecznej, wykluczającą ogromne rzesze ludzi z udziału w dobrach ziemi. Rzecz w tym kontekście szalenie ważna. Elity bogatych krajów jako remedium na nędzę krajów biednych proponują im często kontrolę urodzeń. To wyjątkowy cynizm, któremu papież mówi „nie”. „Zamiast rozwiązywać problemy ubogich i myśleć o innym świecie, niektórzy chcą jedynie proponować ograniczenie liczby urodzeń. Nie brakuje nacisków międzynarodowych na kraje rozwijające się, uzależniania pomocy gospodar­czej od zastosowania określonej polityki »zdro­wia reprodukcyjnego«”, zauważa Franciszek. I dodaje: „wzrost demo­graficzny można w pełni pogodzić z integralnym i solidarnym rozwojem. Obwinianie wzrostu demograficznego, a nie skrajnego i selektywnego konsumpcjonizmu, jest sposobem na uniknięcie stawienia czoła problemom”. 


Ewangelia stworzenia


W drugiej części encykliki Franciszek szkicuje katechezę o stworzeniu. Zauważa, że do rozwiązania kwestii ekologicznej nie wystarczą sama nauka czy polityka, konieczne jest spojrzenie wiary. Chrześcijanie ze względu na wiarę w Boga Stwórcę są bardziej proekologiczni niż inni. Mają bowiem głębszą motywację. Obowiązki wzglę­dem stworzenia są elementem naszej wia­ry. „W tradycji judeochrześcijańskiej »stwo­rzenie« to znacznie więcej niż natura, ponieważ związane jest z Bożym planem miłości, gdzie każda istota ma wartość i znaczenie. Natura jest często traktowana jako system poznawany, ana­lizowany i zarządzany, podczas gdy stworzenie można zrozumieć tylko jako dar, który pochodzi z otwartej dłoni Ojca nas wszystkich, jako rze­czywistość oświetlona miłością, wzywająca nas do powszechnej komunii”. 
Franciszek podkreśla, że chrześcijaństwo jest przekonane o wielkości człowieka, który nie jest tylko częścią przyrody (człowiek „niesie ze sobą pewną no­wość, której nie da się wyjaśnić przez ewolucję”), jest obrazem samego Boga. Boże objawienie uczy także tego, że świat nie jest bogiem. Nie wolno czynić z niego jakiejś samoistnej świętości, jak to czyniły niegdyś religie pogańskie, a dziś robią np. ruchy New Age. Człowiek ma korzystać z zasobów ziemi, ale mądrze, z troską, ma uprawiać ziemię jak ogród. Papież podkreśla, że właśnie przekonanie o wyjątkowości człowieka motywuje go do odpowiedzialności za mądre korzystanie ze środowiska. Ziemia i jej bogactwa są wyrazem miłości Stwórcy do ludzi, są darem. Dlatego zasługuje ona na szacunek oraz odpowiedzialne, sprawiedliwe dysponowanie zasobami. Papież krytykuje skrajności niektórych ruchów ekologicznych, które głoszą pogardę dla człowieka postrzeganego jako szkodnik i morderca „świętej matki ziemi”. Przykład: „Niekiedy dostrzegamy obsesję na tle odmawiania osobie ludzkiej wszelkiej wyższości i prowadzona jest walka o inne gatunki, ale nie podejmujemy takiej samej walki, by bronić równej godności istot ludzkich. To prawda, że musimy się troszczyć, żeby inne żywe istoty nie były traktowane w sposób nieodpowiedzialny, ale powinny nas przede wszystkim irytować istniejące między nami ogromne nierówności, bo nadal tolerujemy fakt, że niektórzy są uważani za godniejszych od innych”.
Prawdziwa troska o środowisko naturalne musi się zawsze łączyć z troską o człowieka, a zwłaszcza o najuboższych, wykluczonych, bezbronnych, również nienarodzonych. To jest myśl, która się przewija przez całą encyklikę. Bardzo ważne słowa: „nie da się pogodzić obrony przyrody z uspra­wiedliwianiem aborcji”. Ekologia wymaga też ochrony embrionu ludzkiego. „Jeśli zatraca się wrażliwość osobista i społeczna wobec otwartości na nowe życie, również inne formy otwartości pożyteczne dla życia społecznego stają się jałowe” – to słowa Benedykta XVI przywołane przez papieża Franciszka. Warto w tym miejscu dodać, że uczestnicy ruchów ekologicznych, gotowi bronić za wszelką cenę jakiegoś zagrożonego gatunku, jednocześnie z podobną determinacją bronią prawa do zabijania już w „gnieździe” ludzkich zarodków. Papież właśnie na tę dziwną niekonsekwencję wskazuje: „niepokoi fakt, że gdy niektóre ruchy ekologiczne bronią integralności środowiska i słusznie domagają się ograniczenia badań naukowych, to niekiedy nie stosują tych samych zasad do życia ludzkiego. Kiedy dokonu­je się eksperymentów na żywych zarodkach ludz­kich, to często usprawiedliwia się przekroczenie wszelkich granic, zapominając, że niezbywalna wartość istoty ludzkiej znacznie wykracza poza stopień jej rozwoju”. Tak, brońmy życia, ale konsekwentnie. Bądźmy ekologiczni, ale nie wybiórczo, uczy papież. 


« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama