GN 43/2020 Archiwum

Kopacz czyta Bartoszewskiego

Relacje polsko-niemieckie, choć w ostatnich latach cechuje je wspólnota interesów i są na dobrej drodze, wymagają jednak stałej pielęgnacji i regularnej pracy - napisał Władysław Bartoszewski w wystąpieniu, które zamierzał wygłosić podczas polsko-niemieckich konsultacji międzyrządowych.

Na początku poniedziałkowej sesji plenarnej premier Kopacz odczytała przemówienie, które zmarły w piątek Bartoszewski przygotował na polsko-niemieckie konsultacje.

Jak podkreślił, o "Polakach mawia się, nie bez pewnej racji, że lubią obchodzić rocznice klęsk i tragedii narodowych". Zwrócił uwagę, że przyszły rok - 2016 rok - przynosi rocznicę pozytywną - jubileusz 25-lecia polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. "Przez te wszystkie lata kształtowała się infrastruktura relacji polsko-niemieckich. Wiele projektów by nie powstało, gdyby nie determinacja elit politycznych, czy innych podmiotów życia społecznego, gospodarczego, czy kulturalnego" - ocenił Bartoszewski.

Podkreślił też, że bardzo sobie ceni swój udział w tym dziele jako dwukrotny minister spraw zagranicznych Polski i parlamentarzysta. "Minione lata potwierdziły, że zwłaszcza Polacy i Niemcy nie mogą sobie pozwolić na grzech zaniechania i budując relacje na poziomie europejskim i wielostronnym muszą stale uwzględniać podstawowe racje naszych stosunków bilateralnych" - napisał.

Według niego również, "w ostatnich latach coraz częściej mówimy o polsko-niemieckiej wspólnocie interesów". "Wspólnota interesów nie jest dana raz na zawsze - jest strukturą ruchomą, wymaga naszego stałego wysiłku i uwagi, a więc trzeba ją definiować i wypełniać na nowo" - przekonywał Bartoszewski.

Jego zdaniem, wspólnota interesów wyraża się jednak w tym, że "nawet najostrzejsze spory nie godzą w fundamenty współpracy". "Dlatego właśnie musimy pamiętać, że dwustronne kontakty i inicjatywy wymagają stałej pielęgnacji i regularnej pracy. Wszelkie objawy pomniejszania znaczenia naszych stosunków, czy braku zainteresowania sąsiadem powinny jeszcze bardziej motywować nas do intensywnego działania" - wskazywał Bartoszewski.

Wyraził przy tym pogląd, że znakomite relacje osobowe przejawiające się w spotkaniach szefów rządów i konkretnej współpracy między naszymi ministrami, powinny przekładać się rzeczywiste, pozytywne zmiany bilateralnych relacji. "Jesteśmy świadomi, jak istotną rolę odegrały i nadal odgrywają polsko-niemieckie inicjatywy: Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży, Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej czy Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie. Dziś wiemy, jak ważne jest, by nada wspierać te organizacje" - głosi tekst przemówienia.

Bartoszewski napisał też, że przyszłoroczny jubileusz da Polakom i Niemcom możliwość spojrzenia na dotychczasowy wspólny dorobek w dziedzinie współpracy dwustronnej i międzynarodowej, ale będzie również "doskonałą okazją do wyciągnięcia wniosków z dotychczasowej, nie do końca jednak symetrycznej realizacji zapisów traktatowych oraz wypracowania nowej agendy zadań". "Dlatego tak ważne są prowadzone rozmowy w formule Okrągłego Stołu ds. wspierania Polonii i Polaków w Niemczech oraz mniejszości niemieckiej w Polsce" - zaznaczył.

Jako niepokojące ocenił "zjawisko braku zainteresowania władz federalnych czy landowych dla wspierania nauczania języka polskiego jako ojczystego".

"Sprawy historyczne nadal pozostają dla nas wrażliwe. Podejmując nowe wyzwania musimy cały czas pamiętać o przeszłości, zachować pamięć historyczną i stanowczo reagować na wszelkie próby fałszowania historii. Myśląc o przyszłości, nie możemy zapominać, bądź zakłamywać przeszłości. W sumie jednak jesteśmy na dobrej, wspólnej drodze" - napisał Bartoszewski.

Bez Władysława Bartoszewskiego relacje polsko-niemieckie nie byłyby tak bliskie, a przyjaźń między naszymi krajami tak udana - oceniły w Warszawie premier Ewa Kopacz i kanclerz Niemiec Angela Merkel podczas polsko-niemieckich konsultacji międzyrządowych.

Kanclerz Merkel w imieniu rządu RFN złożyła w poniedziałek polskiemu rządowi i polskiemu narodowi kondolencje z powodu śmierci Władysława Bartoszewskiego. "Niech jego dzieło życia będzie dla nas zachętą dla naszych przyszłych działań" - mówiła.

Zaznaczyła, że Bartoszewskiemu udało się najciemniejsze rozdziały historii Polski i Niemiec zmienić w dzieło przyjaźni. "Był szczery i miał postawę, której celem było poradzenie sobie z problemami" - mówiła Merkel.

Wspominała, że każde spotkanie z Bartoszewskim było dla niej "źródłem siły i nadziei, by przezwyciężyć rzeczy, które wydają się trudne".

Kanclerz Niemiec zaznaczyła, że Bartoszewski zawsze chętnie przyjeżdżał do Niemiec i bardzo angażował się w Polsce. "Dlatego go nam brakuje" - dodała. "Chylimy czoła przed jego dziełem życia" - podkreśliła niemiecka kanclerz.

Polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe - zdaniem Merkel - są przykładem tego, do czego Bartoszewski dążył i czego sobie życzył. Niemiecka kanclerz podkreśliła, że najlepszym wspomnieniem Bartoszewskiego będą intensywne działania na rzecz współpracy i przyjaźni polsko-niemieckiej. W tym kontekście wspomniała m.in. o wspólnym podręczniku do historii i wymianie młodzieży.

Sesja plenarna polsko-niemieckich konsultacji międzyrządowych rozpoczęła się od minuty ciszy w hołdzie Bartoszewskiemu. Premier Kopacz podkreśliła, że Bartoszewski nad swoim przemówieniem, które miał wygłosić w trakcie poniedziałkowych konsultacji, pracował jeszcze w ubiegły piątek.

"Chciałyśmy z panią kanclerz, aby w tym szczególnym dniu dla Niemiec i Polski prof. Bartoszewski był z nami, choćby symbolicznie. Dlatego też zachowaliśmy dla niego miejsce przy stole" - powiedziała szefowa polskiego rządu.

"Profesor Władysław Bartoszewski całą część swojego życia spędzoną w służbie niepodległej Rzeczpospolitej poświęcił dla budowania i wzmacniania zaufania, bez którego dzisiejsze relacje między Polską a Niemcami na pewno nie byłyby tak bliskie" - dodała.

Według Kopacz bliskie relacje polsko-niemieckie, oparte na wzajemnym szacunku i zaufaniu, są "swoistym testamentem ogromu pracy i zaangażowania" Władysława Bartoszewskiego.

"W ostatnich 25 latach udało nam się przezwyciężyć wzajemne uprzedzenia i zbudować prawdziwą wspólnotę interesów. Dziś słowa o strategicznym partnerstwie polsko-niemieckim nie pozostają już tylko w świecie aspiracji czy dyplomatycznych zaklęć, ale stanowią odzwierciedlenie rzeczywistości" - powiedziała Kopacz.

Jak podkreśliła, Polska i Niemcy są najbliższymi partnerami gospodarczymi, wspólnie stawiają czoła najważniejszym wyzwaniom na kontynencie. "To na nas spoczywa odpowiedzialność za przyszłość Unii Europejskiej" - podkreśliła szefowa polskiego rządu.

Zaznaczyła, że polsko-niemiecka współpraca obejmuje niemal każdą dziedzinę, za którą odpowiedzialne są nasze rządy. "Nie ma takiego tematu, którym zajmuje się UE, nie ma takiego wyzwania międzynarodowego czy bilateralnego stojącego przed nami, którego nie podejmowalibyśmy wspólnie" - powiedziała Kopacz.

Jak mówiła, obu krajom zawsze udaje się wypracować kompromis, nawet w sprawach tak trudnych jak negocjacje dotyczące unijnego budżetu, polityki klimatycznej czy imigracji.

W odczytanym przez szefową polskiego rządu przemówieniu Władysław Bartoszewski napisał m.in., że minione lata "potwierdziły, że zwłaszcza Polacy i Niemcy nie mogą sobie pozwolić na grzech zaniechania i budując relacje na poziomie europejskim i wielostronnym muszą stale uwzględniać podstawowe racje naszych stosunków bilateralnych".

Według niego również "w ostatnich latach coraz częściej mówimy o polsko-niemieckiej wspólnocie interesów". "Wspólnota interesów nie jest dana raz na zawsze - jest strukturą ruchomą, wymaga naszego stałego wysiłku i uwagi, a więc trzeba ją definiować i wypełniać na nowo" - zaznaczył Bartoszewski.

Wcześniej premier Ewa Kopacz oraz kanclerz Angela Merkel wpisały się do księgi kondolencyjnej wystawionej w gabinecie Władysława Bartoszewskiego w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama