Nowy numer 44/2020 Archiwum

100. rocznica walk o Gallipoli

Tysiące osób, w tym przedstawiciele władz Australii i Nowej Zelandii, wzięło udział w rozpoczętych w sobotę o świcie na tureckim półwyspie Gallipoli (Gelibolu) uroczystościach z okazji 100. rocznicy krwawych walk o ten półwysep w okresie I wojny światowej.

Pamięć ofiar I wojny upamiętnił także brytyjski książe Karol.

Uroczystości poświęcone są pamięci ok. 44 tys. żołnierzy wojsk Ententy (w tym ponad 11 tys. Australijczyków i Nowozelandczyków) oraz 86 tys. żołnierzy ówczesnego imperium ottomańskiego (dzisiejszej Turcji), którzy polegli podczas trwających 8 miesięcy walk o kontrolę nad półwyspem. Dowodzona przez Brytyjczyków, nieudana operacja miała na celu opanowanie cieśnin czarnomorskich i zabezpieczenie drogi morskiej z Morza Śródziemnego do Stambułu a także wyeliminowanie imperium ottomańskiego z wojny. Żołnierzom tureckim udało się jednak odeprzeć wojska Ententy.

Wraz z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem brytyjski następca tronu książę Karol, premierzy Australii i Nowej Zelandii - Tony Abbott i John Key - oddali hołd żołnierzom sił ANZAC (Australian and New Zealand Army Corps) w miejscu, w którym lądowali sto lat wcześniej.

Zdaniem premiera Abbotta tragedia, jaka wydarzyła się w tym miejscu 100 lat temu pomogła Australii w uzyskaniu własnej tożsamości.

"Tak jak poprzednie pokolenia, jesteśmy tu pod Gallipoli ponieważ wierzymy, że siły ANZAC reprezentowały najlepsze cechy narodu. (...) To wytrwałości tych, którzy wdzierali się skały w deszczu ognia. To miłosierdzie pielęgniarek, które niosły pomoc tysiącom rannych. (...) To był wyraz największej miłości: być gotowym poświęcić życie za przyjaciół" - mówił premier Australii.

Na uroczystości przybyły tysiące osób z Australii i Nowej Zelandii, w których rocznice bitwy o Gallipoli obchodzone są szczególnie uroczyście. Australijczycy i Nowozelandczycy walczyli tam po raz pierwszy pod flagami narodowymi.

Premier Nowej Zelandii John Key podkreślił natomiast, że walki o Gallipoli wykazały prawdziwy charakter Australijczyków i Nowozelandczyków, "zwłaszcza kiedy stoją ramię w ramię wobec przeciwnika".

Uroczystości rocznicowe odbywają się też w Wielkiej Brytanii oraz w Australii i Nowej Zelandii. W Sydney zebrały się dziesiątki tysięcy osób, aby oddać cześć poległym. Natomiast w oficjalnych urczystościach w Nowej Zelandii w Muzeum Auckland uczestniczyło ok. 30 tys. osób.

Specjalne uroczystości planowane są także w Londynie. Weźmie w nich udział m.in. królowa Elżbieta II i inni członkowie rodziny królewskiej.

 

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama