Nowy numer 44/2020 Archiwum

Niedźwiedzie ciągle nie śpią

Bytujące na Podkarpaciu niedźwiedzie nadal są aktywne. W ostatnich dniach misie swoje tropy zostawiły m.in. w Bieszczadach. Natomiast ponad 1,5 tys. ptaków, m.in. gągołów, łabędzi niemych i kormoranów, rozpoczęło zimowanie nad zbiornikiem wodnym w Myczkowcach.

"Po ostatnich opadach śniegu na świeże tropy niedźwiedzi natrafiono w lasach kilku bieszczadzkich nadleśnictw. Drapieżniki nadal intensywnie żerują" - powiedział PAP rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek.

Rzecznik przypomniał, że podkarpackie misie w sen zimowy zapadają dopiero wtedy, kiedy spadnie co najmniej pół metra śniegu, a przez kilka dni termometry będą pokazywały poniżej 10 stopni mrozu.

Jeszcze kilka lat temu na Podkarpaciu, głównie w Bieszczadach i Beskidzie Niskim, bytowało niespełna 100 niedźwiedzi. Obecnie jest ich 150. W lasach Podkarpacia skupione jest ponad 90 proc. polskiej populacji tego drapieżnika. Dorosłe osobniki ważą ok. 300 kg, żyją do 50 lat.

Odmiennie zachowują się natomiast ptaki. Ponad półtora tysiąca ptaków, m.in. gągołów, łabędzi niemych i kormoranów, rozpoczęło już zimowanie nad sztucznym zbiornikiem wodnym w Myczkowcach w Bieszczadach. Większość z nich przybyła z krajów skandynawskich lub z północnej Polski.

"Ptaki pojawiły się na początku grudnia. Do swoich miejsc gniazdowania wrócą wczesną wiosną" - zauważyła Iwona Hawliczek z PGE Energia Odnawialna SA oddział w Solinie, która zarządza zespołem zbiorników wodnych Solina-Myczkowce.

Sztuczny zbiornik w Myczkowcach jest jedynym miejscem w Bieszczadach, gdzie zimują ptaki z północnej Europy. "Spływająca do jeziora woda z elektrowni w Solinie podnosi nieco temperaturę w tym zbiorniku, dzięki czemu - w przeciwieństwie do Jeziora Solińskiego czy Sanu - bardzo rzadko zamarza" - dodała Hawliczek.

Podkreśliła, że elektrownia w Solinie, podobnie jak w poprzednich latach, zamierza pomagać przetrwać zimę ptakom. "W ubiegłym roku ptaki dokarmialiśmy m.in. pszenicą i kukurydzą. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, tej zimy postąpimy podobnie" - podkreśliła Hawliczek.

Według szacunków ornitologów, aktualnie w Myczkowcach zimuje m.in. 160 gągołów, 500 łabędzi niemych oraz 200 kormoranów. Zbiornik wodny w Myczkowcach wybudowano w 1960 roku. Jego powierzchnia wynosi 200 hektarów, a głębokość dochodzi do 20 metrów.

Od kilku dni w górnych partiach Bieszczad leży kilka centymetrów śniegu. W regionie rano temperatury powietrza spadły już do minus sześciu stopni Celsjusza.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama