Nowy numer 2/2021 Archiwum

Partiom mówimy – stop!

Coraz więcej miast na terenie naszej diecezji dołącza do grona samorządów sprzeciwiających się partyjnemu wszechwładztwu. Po Lubinie, Bolesławcu i Polkowicach do bezpartyjnej koalicji dołączyła Złotoryja.

Przedstawiciele samorządów dolnośląskich, wielkopolskich i lubuskich spotkali się w Legnicy na zaproszenie Tymoteusza Myrdy, kandydata na prezydenta miasta z Komitetu Wyborczego Wyborców Bezpartyjni Samorządowcy.

– Ruch bezpartyjnych samorządowców to nie jest tylko ruch w Lubinie, Bolesławcu czy Legnicy, ale inicjatywa, która rozszerza się na całą Polskę. Samorządowcy, jak i mieszkańcy widzą, że partie zawłaszczają sobie samorządy. I temu właśnie mówimy stanowcze „nie” – powiedział kandydat na prezydenta Legnicy na spotkaniu w Letia Bussines Center. Ostatnio do apartyjnej koalicji przystąpił związany z Platformą Obywatelską burmistrz Złotoryi. – Bezpartyjny ruch samorządowy to jest to, czego my, samorządowcy z wieloletnim doświadczeniem, oczekujemy – mówił Ireneusz Żurawski, który w nadchodzących wyborach wystartuje z listy KWW Bezpartyjni Samorządowcy. Robert Raczyński, prezydent Lubina i jeden z głównych graczy koalicji apartyjnej na Dolnym Śląsku, uważa, że upartyjnienie władz doprowadza do paraliżu decyzyjnego. – W ciągu 12 lat na Dolnym Śląsku wymieniono ośmiu marszałków, a przy okazji także w całości zarządy województwa. Stabilność zarządu urzędu marszałkowskiego jest, jak widać, rozchwiana. Wszyscy wiedzą pół roku wcześniej, że zarząd będzie wymieniany, i później pół roku po wymienieniu zarządu następuje zmiana dyrektorów. Oznacza to destabilizację i brak możliwości konstruowania dobrych programów dla całego regionu – mówił w Legnicy Robert Raczyński, stojący na czele KWW Bezpartyjni Samorządowcy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama