Nowy numer 2/2021 Archiwum

Czczony na całym świecie

Ponad 1000 relikwiarzy bł. ks. Jerzego Popiełuszki na wszystkich kontynentach pokazuje, że kult kapelana „Solidarności” ma charakter światowy.

Rozpoczął się proces o uznanie cudu uzdrowienia za wstawiennictwem bł. ks. Jerzego Popiełuszki 56-letniego Francuza, umierającego na przewlekłą białaczkę szpikową atypową. Jeśli cud, który wydarzył się w diecezji Créteil, zostanie uznany przez Kongregację do spraw Kanonizacyjnych, to za kilka lat ks. Popiełuszko zostanie ogłoszony świętym. Na kanonizację polskiego męczennika czeka nie tylko Polska, ale wielu katolików na całym świecie. – Świat zna ks. Jerzego, którego kult rozprzestrzenia się na wszystkich kontynentach – mówi Katarzyna Soborak, szefowa Ośrodka Dokumentacji Życia i Działalności Błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki na warszawskim Żoliborzu.

21 milionów pielgrzymów

Jako błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko czczony jest w diecezjach w Polsce (w kalendarzu liturgicznym wspomnienie dowolne). Ale kult kapelana „Solidarności” jest żywy na całym świecie, na wszystkich kontynentach, co jest jednym z warunków potrzebnych do kanonizacji. Świadczą o tym pielgrzymi u grobu i relikwiarze w kościołach w Polsce i za granicą. – Od czasu beatyfikacji ks. Jerzego w czerwcu 2010 r. obserwujemy wzrost liczby gości z zagranicy, którzy przybywają do jego grobu – mówi Katarzyna Soborak. Ilu ich jest dokładnie – nie wiadomo.

Wiadomo, że do czerwca 2010 roku grób ks. Jerzego odwiedziło ponad 18 mln osób z kraju i z zagranicy. Od tego czasu zanotowano już 21 mln osób i na tym służby porządkowe – z braku sił i środków – zakończyły liczenie gości indywidualnych. Wciąż rejestrowane są grupy, w tym pielgrzymki z całego świata. Od 2010 r. wzrosła też z 400 tys. do ponad 800 tys. liczba osób zwiedzających muzeum ks. Popiełuszki przy jego żoliborskim sanktuarium. Jak mówi Maria Fabianowicz, od dziesięciu lat pracująca w muzeum, wśród odwiedzających wystawę najwięcej gości zagranicznych jest z Włoch, Francji i USA.

Relikwie na każdym kontynencie

Dokładnie znana jest natomiast liczba relikwiarzy bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Z informacji Ośrodka Dokumentacji Życia i Działalności Błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki wynika, że jest ich 1055, z czego 300 za granicą. Relikwiarze są przygotowywane w archidiecezji warszawskiej (z kości błogosławionego) i archidiecezji białostockiej (z krwi i tkanek miękkich, jakie zostały pobrane w czasie sekcji zwłok w 1984 r.). W Polsce relikwiarze są m.in. w parafiach pod wezwaniem błogosławionego męczennika. Takie parafie zostały erygowane na przykład w archidiecezji krakowskiej, w diecezjach lubelskiej, płockiej, włocławskiej. W Warszawie głównym miejscem kultu pozostaje, oczywiście, sanktuarium na Żoliborzu, gdzie jest grób ks. Jerzego, a w ołtarzu w czasie większych uroczystości ku czci męczennika jest wystawiany ogromny relikwiarz. Relikwiarz ks. Jerzego jest również w Świątyni Opatrzności Bożej, w Panteonie Wielkich Polaków, oraz w katedrze warszawskiej. Ale relikwie bł. ks. Jerzego Popiełuszki znajdują się także na wszystkich kontynentach: w Argentynie, Australii, Belgii, Brazylii, na Białorusi, w Chile, Czechach, Francji, na Filipinach, w Hiszpanii, Irlandii, Izraelu, Kanadzie, Kazachstanie, Kenii, Kongu, Kamerunie, Kostaryce, na Malcie, w Meksyku, Niemczech, Portugalii, Rosji, Słowacji, Tanzanii, w USA, na Ukrainie, w Uzbekistanie, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Zambii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich... I w wielu innych krajach. Często są sprowadzane przez pracujących tam polskich księży, ale przecież to tylko część prawdy o tym religijnym zjawisku. Co tak pociąga innych w bł. ks. Jerzym? – Na pewno jego prostota, zachowanie pomagające identyfikować się z nim każdemu człowiekowi. Nikt nie musi mieć „wyśrubowanego” życiorysu, aby się do niego zwrócić – mówi były kustosz sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki ks. Tadeusz Bożełko. – Za pośrednictwem ks. Jerzego ludzie doznają ewidentnego działania Bożej łaski. Ale jest co najmniej jeszcze jeden powód żywego kultu bł. ks. Popiełuszki. – Kiedyś rozmawiałem z grupą pielgrzymów, która przyjechała z Hongkongu – opowiada ks. Bożełko. – Powiedzieli mi: „Proszę księdza, my bardzo potrzebujemy nauczania i świadectwa życia ks. Jerzego, bo system, który jest w naszym kraju, jest podobny do tego, w którym on żył. My potrzebujemy kogoś, kto pokaże, jak zachować godność, tożsamość chrześcijańską w systemie, który chce wyrwać Boga z naszych serc”.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama