Nowy numer 3/2021 Archiwum

Anioł z Północy

O rozmowach ostatniej szansy, spustoszonej Kanadzie i 200 metrach od kliniki z Mary Wagner, skazaną na więzienie za obronę nienarodzonych dzieci

Jacek Dziedzina: Warszawa, Białystok, Gdańsk, Szczecin, Wrocław, Częstochowa, Rzeszów... Podobno 2 tygodnie tournée po Polsce zmęczyło Panią bardziej niż 2 lata w więzieniu w Kanadzie.

Mary Wagner: W więzieniu rzeczywiście był chyba większy spokój i mniej intensywny program. (śmiech)

Sędzia uznał, że narażała Pani kobiety wchodzące do klinik aborcyjnych na „dodatkowy stres”.

Spędziłam w więzieniu 22 miesiące dokładnie za to, że na terenie klinik aborcyjnych starałam się nakłonić kobiety, które były tuż przed wykonaniem aborcji, do zmiany decyzji.

Sędzia miał nazwać Panią osobą „tchórzliwą” i „znęcającą się nad innymi istotami ludzkimi”. I dodał: „Aborcja w tym kraju jest legalna, i to wszystko, co powinnaś zrozumieć”. Czy Pani mieszka w kraju totalitarnym?

Na pewno w kraju, w którym człowiek przed narodzeniem nie posiada żadnej ochrony prawnej. Kanada zalegalizowała aborcję w 1969 roku, ale mimo wszystko początkowo istniały jeszcze pewne prawne ograniczenia. Natomiast od 1978 roku aborcja jest całkowicie legalna i praktycznie każda kobieta może się na nią zdecydować. Dziecko w Kanadzie przed urodzeniem w ogóle nie jest podmiotem prawa. To brzmi strasznie, ale w świetle prawa człowiekiem jest się dopiero po urodzeniu.

Nikt nie protestował, gdy zmieniano prawo ponad 30 lat temu?

Mechanizm był podobny jak w USA, gdzie w przybliżonym czasie legalizowano aborcję. Ludzie zbierali się przed klinikami aborcyjnymi, aby nie dopuścić do nich kobiet, które tam się udawały.

Media pokazywały często tych obrońców jako niebezpiecznych fanatyków.

W rzeczywistości to zawsze miało charakter pokojowy, za to władze państwowe traktowały demonstrantów brutalnie. To były aresztowania i zwykłe szykany. Podobnie z ruchem pro life rozprawiały się władze w Kanadzie. Niestety, skutecznie. Ludzie zaczęli zwyczajnie obawiać się o swoją karierę, pracę, życie.

Nie wszyscy jednak dali się zastraszyć.

Ci, którzy nie poddali się, musieli zmienić nieco metody działania. Ponieważ nie można było blokować klinik, starali się przynajmniej nawiązać jakiś dialog z kobietami. Ale i tutaj były ograniczenia: nie można było zbliżać się do klinik na odległość bliższą niż kilkaset metrów. Okazało się, że te strefy buforowe też skutecznie odstraszyły obrońców życia. Wyjątkiem jest Linda Givens, dziś już wiekowa kobieta. Obecnie nadal przebywa w więzieniu tylko dlatego, że spacerowała przed kliniką aborcyjną z transparentem, na którym widniał napis: „Mamo, dlaczego?” i z podobizną małego dziecka.

Nikt nie stanął w jej obronie?

Dla wielu Kanadyjczyków sprawa Lindy jest albo nieznana, albo odnoszą się do niej z obojętnością. Aborcja jako zjawisko społeczne przyczyniła się do pewnego zobojętnienia. Linda jest bardzo samotną osobą.

Jest jeszcze Mary Wagner…

Ja starałam się wejść na teren tych klinik, by do ostatniej chwili próbować przekonać te kobiety, żeby nie zabijały swoich dzieci.

Skutecznie?

Linda i ja znamy przynajmniej kilka przypadków, w których wiemy, że matki ostatecznie zrezygnowały z aborcji.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jacek Dziedzina

Dziennikarz działu „Świat”

W „Gościu" od 2006 r. Studia z socjologii ukończył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracował m.in. w Instytucie Kultury Polskiej przy Ambasadzie RP w Londynie. Laureat nagrody Grand Press 2011 w kategorii Publicystyka. Autor reportaży zagranicznych, m.in. z Wietnamu, Libanu, Syrii, Izraela, Kosowa, USA, Cypru, Turcji, Irlandii, Mołdawii, Białorusi i innych. Publikował w „Do Rzeczy", „Rzeczpospolitej" („Plus Minus") i portalu Onet.pl. Autor książek, m.in. „Mocowałem się z Bogiem” (wywiad rzeka z ks. Henrykiem Bolczykiem) i „Psycholog w konfesjonale” (wywiad rzeka z ks. Markiem Dziewieckim). Prowadzi również własną działalność wydawniczą. Interesuje się historią najnowszą, stosunkami międzynarodowymi, teologią, literaturą faktu, filmem i muzyką liturgiczną. Obszary specjalizacji: analizy dotyczące Bliskiego Wschodu, Bałkanów, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, a także wywiady i publicystyka poświęcone życiu Kościoła na świecie i nowej ewangelizacji.

Kontakt:
jacek.dziedzina@gosc.pl
Więcej artykułów Jacka Dziedziny

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także