Nowy numer 2/2021 Archiwum

Prezydent Łotwy rozczarowany frekwencją

Po podliczeniu 98 proc. głosów Centralna Komisja Wyborcza podała w niedzielę po południu, że łotewskie wybory wygrała prokremlowska Socjaldemokratyczna Partia Zgoda, zdobywając 23,26 proc. głosów. Z powodu braku koalicjanta nie utworzy ona jednak rządu.

Po podliczeniu 98 proc. głosów Centralna Komisja Wyborcza podała w niedzielę po południu, że łotewskie wybory wygrała prokremlowska Socjaldemokratyczna Partia Zgoda, zdobywając 23,26 proc. głosów. Z powodu braku koalicjanta nie utworzy ona jednak rządu.

Zgoda uzyskała 23,26 proc. głosów, prawicowa partia Jedność - 21,62 proc. głosów, Sojusz Narodowy - 16,5 proc., Związek Zielonych i Chłopów - 19,74 proc., Łotewski Blok Regionów (LRA) - 6,47 proc., a nowe lewicowe ugrupowanie Serce Łotwy (NSL) - 6,91 proc.

Jest to już kolejne zwycięstwo w wyborach parlamentarnych jak i samorządowych partii Zgoda, jednak po poprzednich wyborach w 2011 roku nie utworzyła ona rządu, gdyż żadna z pozostałych partii nie chciała wejść z nią w koalicję.

W tej sytuacji najprawdopodobniej zachowa władzę koalicja centroprawicowych partii Jedność, Sojuszu Narodowego oraz Związku Zielonych i Chłopów. Centroprawicowy blok zyska najprawdopodobniej 61 miejsc w stuosobowym parlamencie.

Według politologa Filipsa Rajevskisa Łotysze postanowili wybrać "znane zło", a potrzeba stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa przysłużyła się najbardziej popularnym partiom.

Uważa on, że część wyborców, na zasadzie protestu przeciw politycznemu establishmentowi, zagłosowała na lewicową, założoną w tym roku partię Serce Łotwy.

Ze względu na wydarzenia na Ukrainie wybory parlamentarne i samorządowe na Łotwie odbywały się w atmosferze zagrożenia ze strony Rosji. 1/4 mieszkańców Łotwy jest narodowości rosyjskiej.

Frekwencja podczas wyborów do Sejmu (Saeima) wyniosła niespełna 58 proc. Prezydent Łotwy Andris Berzins powiedział, że przyjmuje z zadowoleniem wyniki wyborów, wyraził jednak rozczarowanie tak niską frekwencją.

"Zważywszy na sytuację geopolityczną, można było oczekiwać, że frekwencja wzrośnie. A mimo to okazała się niższa niż w poprzednich wyborach" - powiedział Berzins w wystąpieniu telewizyjnym.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama