Nowy numer 3/2021 Archiwum

Protesty pod ambasadą: Ukraina oskarża Rosję o prowokację

Władze Ukrainy podjęły wszelkie środki, aby protest odbywający się pod budynkiem ambasady Rosji w Kijowie, przebiegał spokojnie i było zapewnione bezpieczeństwo przedstawicielstwa dyplomatycznego - zapewniło w nocy z soboty na niedzielę ukraińskie MSZ.

Demonstranci, którzy zgromadzili się w sobotę przed ambasadą Rosji w Kijowie, usunęli z niej rosyjską flagę, przewracali samochody dyplomatyczne i rzucali świece dymne. Była to reakcja na zestrzelenie ukraińskiego samolotu przez prorosyjskich separatystów. W związku z wydarzeniami pod ambasadą milicja zatrzymała kilka osób.

Ministerstwo przypomniało, że w sobotę pod Ługańskiem separatyści zestrzelili samolot, w wyniku czego zginęło 49 ukraińskich żołnierzy.

"Oburzenie demonstrantów jednocześnie zostało wykorzystane w celach prowokacyjnych, które nie odpowiadają przyjętym normom stosunków dyplomatycznych i ochrony placówek" - podkreśliło MSZ w Kijowie. Zaznaczyło, że ukraińskie władze natychmiast zareagowały na próby prowokacji.

"Według informacji organów ochrony prawa, niektórzy z prowokatorów zostali zatrzymani" - podało resort.

Ukraińska dyplomacja dodała, że stabilizacja całej sytuacji zależy od gotowości strony rosyjskiej do "zaprzestania wspierania terrorystów i przyczynienia się do wprowadzenia we wschodnich rejonach kraju rozwiązania pokojowego".

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama