Nowy numer 29/2019 Archiwum

Lekcja króla Matejki

Jan Matejko był nie tylko malarzem, ale też ambasadorem polskości, kiedy nasz kraj znajdował się pod zaborami. Jego dzieła przypominają, że sztuka powinna mieć cele i służyć wartościom takim jak patriotyzm. W tym roku przypadają 175. rocznica urodzin i 120. rocznica jego śmierci.

To malarz literat, który swoim płótnom dawał podtekst literacki – mówi Marta Kłak-Ambrożkiewicz, od 20 lat – jak to określa żartobliwie – „współpracująca z artystą”, czyli pełniąca funkcję kierownika oddziału Muzeum Narodowego w Krakowie, mieszczącego się w domu przy ulicy Floriańskiej, gdzie mieszkał. – Przez wprowadzone metafory uczy i opowiada o historii i istotnych dla Polski sprawach. Jego dzieła są jak symbole i przypowieści. Na przykład gdy mówi się o sumieniu narodu, chyba każdemu przychodzi na myśl jego obraz przedstawiający błazna Stańczyka. Matejkę można nazwać malarskim Sienkiewiczem, tworzącym „ku pokrzepieniu serc”, kiedy Polska była pod zaborami, i działającym na rzecz budzenia świadomości narodowej. Pojechał do papieża Leona XIII podarować mu „Odsiecz wiedeńską” nie tylko dlatego, żeby samemu dostać błogosławieństwo, ale po to, by otrzymała je nieistniejąca na mapie ojczyzna, a dzięki temu żeby przypomnieli sobie o niej w świecie. W 200. rocznicę wiktorii wiedeńskiej za własne pieniądze wynajął salę i wystawił swój obraz w Wiedniu. Dzięki temu rodzina cesarska i odwiedzający ekspozycję po raz kolejny uświadomili sobie, jak niezaprzeczalne są zasługi Polaków w poskromieniu muzułmańskiej nawałnicy. Podobno przekazał wszystkie swoje oszczędności na potrzeby powstańców styczniowych. Dawał własną twarz błaznom, kapłanom, prorokom, a nawet królom malowanym na swoich płótnach. „Bo jeśli nawet nie był królem, to był w swoim, obłędnym może, ale nie pozbawionym wewnętrznej spójności mniemaniu królom równy” – napisał jego znawca, historyk Mieczysław Porębski.

W 1878 r. otrzymał od Rady Miasta Krakowa symboliczne berło jako znak panowania w sztuce polskiej. Wygłosił wtedy przemówienie, w którym określił cały okres zaborów jako interregnum, siebie zaś uznał za interrexa i duchowego spadkobiercę narodu w walce o niepodległość.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji