GN 25/2019 Archiwum

Siódma obietnica

Mimo protestów społecznych hiszpańska prawica opóźnia obalenie ustawy o aborcji na życzenie.

Jestem tutaj w imię tych wszystkich, którzy nie mają głosu, bo dzieci, które pozbawiono narodzin, milczą. Opinia publiczna powinna spojrzeć w twarz aborcyjnej rzeczywistości, która nie ma nic wspólnego z prawem do własnego ciała. Przecież embrion ma własny kod genetyczny DNA, inny od kodu matki, i nie stanowi części jej ciała, to nie jest ząb do usunięcia! – mówiła Mercedes Carranza, która wraz z wnukami przyszła na madrycką manifestację domagającą się zmiany ustawy o aborcji na życzenie, uchwalonej przez socjalistów pod koniec ich rządów w 2010 roku. Tego dnia, w niedzielę 17 listopada, mimo deszczu i przenikliwego chłodu, na wezwanie blisko 300 stowarzyszeń (w większości katolickich) Hiszpanie demonstrowali w 47 miastach swój sprzeciw wobec przerywania ciąży. W 2009 r., w czasie debaty nad projektem ustawy, w Madrycie na ulice wyszło ponad milion ludzi, co socjaliści zupełnie zlekceważyli. To się może wydać dziwne, ale nowy, prawicowy rząd od ponad dwóch lat podobnie lekceważy własne obietnice wyborcze.

Okrojony projekt

W czasie kampanii wyborczej w 2011 r. prawicowa Partia Ludowa umieściła obalenie proaborcyjnej ustawy na jednym z czołowych miejsc swego – jak się później okazało – zwycięskiego programu politycznego. Dziś ma absolutną większość w parlamencie i wydawałoby się żadnych przeszkód, by spełnić tę obietnicę, ale od dwóch lat nie jest w stanie tego zrobić. Minister sprawiedliwości, oddany sprawie katolik Alberto Ruiz-Gallardón, złożył w tym czasie już 7 uroczystych obietnic „szybkiego” uchwalenia nowej ustawy. Przedostatnia, szósta obietnica dotyczyła minionego października. Ostatnia, siódma, nie podaje już żadnej daty, oprócz znanego już słowa „wkrótce”. Ci, którzy manifestowali na ulicach i placach hiszpańskich miast, odrzucają aborcję zarówno w wersji PSOE (partii socjalistycznej), jak i PP (rządzącej Partii Ludowej).

Już poprzednia ustawa, uchwalona przez prawicę w 1985 r., budziła liczne wątpliwości, gdyż dopuszczała przerwanie ciąży, która stanowiłaby „niebezpieczeństwo dla zdrowia psychicznego matki”. Miało tu chodzić o ciąże będące następstwem gwałtu, ale w rzeczywistości taka formuła prowadziła do olbrzymich nadużyć, do tego stopnia, że wiele kobiet przyjeżdżało z innych krajów, by dokonać aborcji w Hiszpanii. Od lat ciągnie się proces pewnego katalońskiego ginekologa, który na podstawie ustawy z 1985 r. przerwał setki ciąż (co najmniej). W styczniu tego roku został uniewinniony przez sąd w Barcelonie, ale hiszpański Sąd Najwyższy uchylił tę decyzję i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia: ginekologowi grozi nawet 270 lat więzienia. Ustawa socjalistów z 2010 r. jest owocem współczesnej ideologii feministycznej: dopuszcza aborcję na życzenie do 14. tygodnia ciąży (ciężarne nastolatki poniżej 18. roku życia mogą jej dokonać bez zgody rodziców), do 22. tygodnia w przypadku „ryzyka dla życia lub zdrowia kobiety” i bez żadnego limitu czasowego w razie malformacji (wady wrodzonej) dziecka. Pierwszy projekt nowej ustawy ministra Ruiza-Gallardóna zawierał zakaz aborcji z powodu malformacji. „Nie rozumiem – mówił minister – dlaczego mamy pozbawiać kogoś życia z racji inwalidztwa czy wady wrodzonej”. Jednak tekst projektu nieustannie podlegał i podlega ewolucji. Dziś dopuszcza on aborcję ze względu na wady wrodzone, gwałt i zagrożenie życia lub zdrowia matki. Ta ewolucja nie wynika wcale z postulatów feministek czy liberalnej lewicy, ale z faktu, że ustawy nie uda się pomyślnie przegłosować bez zgody skrzydła liberalnego Partii Ludowej, które wytrwale dąży do jak najmniejszej restrykcyjności nowego prawa.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji