Nowy numer 24/2019 Archiwum

Małe kroki w twardej walce

Ruch LGBT wie, że w Polsce nie ma szans na ustawę o związkach partnerskich. Dlatego legalizację związków jednopłciowych i zrównanie ich z małżeństwami ukrywa w projektach innych ustaw, na przykład o cudzoziemcach.

W 2010 roku Fundacja Mamy i Taty w raporcie „Przeciw wolności i demokracji” dotyczącym strategii politycznej lobby LGBT w Polsce i na świecie, podkreśliła pięć celów tych grup. Znalazło się tam zrównanie związków partnerskich z małżeństwem. Nie zabrakło również planów zaostrzenia „walki z ludźmi, środowiskami i instytucjami nie zgadzającymi się z poglądami środowiska LGBT i wyrażającymi publicznie swój sąd w tej sprawie”. Te plany są obecnie realizowane. Świadczy o tym projekt nowelizacji ustawy o cudzoziemcach, w którym znalazł się zapis w praktyce umożliwiający niekontrolowany napływ homoseksualistów do Polski. A także projekt nowelizacji tzw. ustawy równościowej albo antydyskryminacyjnej firmowanej przez Annę Grodzką.

Ukryta istota

Prace nad ustawą o cudzoziemcach trwały blisko 3 lata. Posłowie przyjęli ją na posiedzeniu Sejmu na początku listopada. Projekt ustawy zawiera zmiany mające dostosować prawo do polityki migracyjnej. Większość z nich jest dobra i uzasadniona. W ustawie uporządkowano na przykład problem pobytu cudzoziemców oraz nadano przepisom większą przejrzystość. Projekt wprowadza też m.in. regulacje dotyczące umieszczania dzieci cudzoziemskich pozbawionych opieki w strzeżonych ośrodkach. Ale wśród tych dobrych propozycji jest zapis nie do przyjęcia. Chodzi o punkt 3 artykułu 160, w którym czytamy, że kartę pobytu można wydać „cudzoziemcowi prowadzącemu życie rodzinne w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności”. – W świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oznacza to również stały związek osób tej samej płci. Ustawa ukrywa konkretne znaczenie tego zapisu – zwracają uwagę eksperci z Centrum Prawnego Ordo Iuris. Ich zdaniem ten konkretny zapis (art. 160 pkt. 3) został stworzony wyłącznie na użytek ruchu LGBT. Przeciwko próbie wprowadzenia do polskiego systemu prawnego zapisów pozwalających na uznanie związków osób tej samej płci w ramach ustawy o cudzoziemcach protestowały Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. ks. Piotra Skargi oraz Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny. Podkreślały one, że ustawa w takim kształcie godzi w konstytucyjny model życia rodzinnego chroniony w Konstytucji RP.

– Pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej znajduje się „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo”, a nie „życie rodzinne w rozumieniu Konwencji” – tłumaczy Centrum Prawne Ordo Iuris. Senatorowie Michał Seweryński i Robert Mamątow zgłosili poprawkę znoszącą ten zapis. – Niestety, nie udało się przekonać pozostałych senatorów, że art. 160 pkt. 3 jest sprzeczny z polskim prawem i został stworzony tylko na potrzeby grup LGBT – mówi GN po zakończonych głosowaniach senator Mamątow. O tym, że ten zły zapis zostaje, zadecydowali senatorowie PO, PSL i SLD.

LGBT i mechanizmy UE

Ważną rzecz, jeśli chodzi o mechanizmy UE, które mogą być wykorzystywane do podważania tradycyjnej rodziny i służyć realizacji postulatów grup LGBT, wskazuje politolog ks. prof. Piotr Mazurkiewicz, który ostatnie lata spędził w Brukseli jako sekretarz generalny Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej. – Myślę, że najbardziej ryzykowną kompetencją, która może być wykorzystywana do promocji rozwiązań przeciwko rodzinie, jest unijna polityka niedyskryminacji – stwierdził ks. prof. Mazurkiewicz. Przykładem takiego działania może być ubiegłoroczna wystawa, którą przygotowały grupy LGBT w ramach unijnej polityki niedyskryminacji.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Fryderyk
    10.01.2014 10:12
    Czy (niestety) przepisy te zostaną w Polsce dostosowane do unijnych, czy nie to sodomici będą się mogli nadal czuć w Polsce bezpieczni wyłącznie w kupie.
  • Tymitunieten
    10.01.2014 10:37
    z tego co czytam, to PO jest wilkiem w owczej skurze. Lewicowa partia, która tylko udaje że wspiera rodzinę.
    doceń 6
  • mastera
    10.01.2014 10:39
    dlatego trzeba rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać w gronie rodzinnym, znajomych i przekonywać; w czasie ostatnich świąt podczas dyskusji przy stole przekonałem się jakie spustoszenie spowodowała nachalna propaganda sodomicka w umysłach ludzi
    doceń 8
  • Zibi89
    10.01.2014 10:50
    http://www.youtube.com/watch?v=0j-nHa4-2Js
    Niech się homosie i pedryle (udawane zachodnie menty) idą dymać z dziurą w płocie.

    PS. Ludzie uczestniczą w wyborach mniej więcej w 45% i za każdym razem mogą wybrać tylko tych samych albo ... tych samych tylko pod inną nazwą to wygląda na komunistyczny pluralizm. Jest jedna partia, dzieli się na pomniejsze, każdy udaje, że ma jakiekolwiek poglądy, ale perspektywą wyborczą jest tylko uzyskanie władzy.
    Nie słyszałem nigdy, żeby ktokolwiek mówił:
    - że będzie z determinacją walczył z korupcją i nepotyzmem,
    - że przeprowadzi dekomunizację,
    - że wypowie wojnę mafii polityczno-uwłaszczeniowej,
    - że będzie szukał konsensusu, gdzie można przyjąć takie założenie wszyscy są zwycięzcami,
    - że nie będzie przyjmował idiotycznych projektów ustaw począwszy od tych genderystyczno-pedrylskich, - że zamknie strony porno,
    - że wyśle jednostki specjalne do zwalczania przestępczości narkotykowej i nie pozwoli na wprowadzanie do obiegu czegoś co szkodzi społeczeństwu,
    - że pozamyka k... i złodziei,
    - że chce służyć narodowi, a nie swojej kieszeni.
    Nie, zawsze wszystko jest tylko dla siebie.
    Banda egoistów, oszołomów i kłamców, ale jak mówią z Tobą to udają, że wszystko jest pięknie i nic się nie dzieje, że jesteśmy w NATO i UE, że jest różowo.
    Albo Polska jest suwerennym krajem z BIZ, które odpowiadają naszym interesom albo wszyscy nam włażą na głowę, bo nie mamy sterowności nad samym sobą i za pieniądze nawet największą głupotę się promuje.

    Na dzisiaj można wybrać albo partię postsolidarnościową, która jest pochodną związku zawodowego i z polityką ma niewiele wspólnego (z brakiem kwalifikacji do kierowania państwem włącznie) i nadającą się do ochrony interesów pracowniczych albo partię post-pzprowską czyli komunę bis.
    PO - Pieniądze Oczywiście
    PiS - Pieniądze i Stanowiska
    Bojkot wyborów byłby najlepszym wyjściem do czasu ukonstytuowania partii, w której interesie będzie realizacja dobra wspólnego.
    Przydałby się powrót gen. Andersa w nowej odsłonie.
    Niech żyje Jedna Polska !!!

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji