Nowy Numer 26/2019 Archiwum

Są Sprawiedliwi znani tylko Bogu

O Polakach ratujących Żydów w czasie II wojny światowej i o zniekształconej historii z Grzegorzem Górnym

Ewa K. Czaczkowska: Najnowsza Twoja książka „Sprawiedliwi” odbiega formą od poprzednich. Jest to przystępnie napisana, bogato ilustrowana  historia zagłady Żydów na ziemiach polskich w czasie II wojny światowej oraz dzieje Polaków, którzy ich ratowali. Skąd pomysł na taką książkę? 

Grzegorz Górny: Pomysł zrodził się z chęci oddania sprawiedliwości ludziom, którzy narażali, a często tracili życie, ratując Żydów, a także z potrzeby przeciwstawienia się fałszowaniu historii. Obserwujemy dziś, że w narracji o II wojnie światowej minimalizowana jest rola Niemców, którzy znikają z niej jako podmiot narodowy. Ich miejsce zajmują bliżej niezidentyfikowani naziści, którym w dokonaniu Holocaustu pomagają m.in. Polacy. W filmie „Nasze matki, nasi ojcowie” hitlerowscy żołnierze przedstawieni są jako młodzi niemieccy idealiści, którzy podejmują się jakiejś romantycznej przygody na Wschodzie. Na ich tle Polacy ukazani są jak dziki motłoch, wobec którego niemieccy kulturtraegerzy pełnią misję cywilizacyjną.  

Ta książka to też odpowiedź na publikacje Jana T. Grossa? 

Chciałem nią przeciwstawić się ogólnej narracji, zniekształcającej historię, która dominuje w zachodniej kulturze i w świadomości zachodnich społeczeństw. Uznałem, że pokazywanie pojedynczych losów Polaków, którzy ratowali Żydów, w oderwaniu od  kontekstu sytuacyjnego, jest niewystarczające. Może bowiem powodować wrażenie, jakby byli oni jedynymi sprawiedliwymi w Gomorze, wyjątkami zaprzeczającymi regule panującej w społeczeństwie. Dlatego za konieczne uznałem zarysowanie w książce całego kontekstu historycznego i pokazanie, jak wyglądała sytuacja ludności polskiej pod okupacją niemiecką. Trzeba przypominać, że wśród obywateli II RP, którzy zginęli w czasie wojny, ok. 3 mln stanowiły osoby pochodzenia żydowskiego i niemal tyle samo było ofiar narodowości polskiej. Niemieckie prawodawstwo na podbitych ziemiach polskich przewidywało odpowiedzialność zbiorową, czyli śmierć całej rodziny za pomoc Żydom, która mogła polegać np. na podaniu szklanki wody. Tego nie było w Europie Zachodniej. W Holandii rodzina, która ukrywała Annę Frank, przeżyła wojnę. U nas za to samo Niemcy mordowali całe rodziny.

Jaki jest główny powód tej niewiedzy, powodującej niesprawiedliwe, ahistoryczne oceny? 

Polska w okresie komunizmu była nieobecna w debacie na temat Holocaustu, jaka toczyła się na Zachodzie. Znajdowaliśmy się za żelazną kurtyną i nie mieliśmy wpływu na to, jak kształtowała się tam świadomość społeczna. Gdy upadł komunizm, okazało się, że zachodnia wizja II wojny światowej i roli Polaków w niej zupełnie odbiega od tego, co wiemy z własnej historii. Obecnie, po 20 latach dialogu historyków, do badaczy pochodzenia żydowskiego zaczynają docierać nasze relacje. Historycy tacy jak Goran Paulsson czy David Cesarani przyznają, że skala pomocy niesionej Żydom przez Polaków była większa, niż do tej pory przypuszczano. Ta prawda już dociera do historyków. Teraz chodzi o to, by przełożyła się ona na edukację i kulturę masową, bo to one w największym stopniu kształtują świadomość zbiorową.

Czy można zatem oszacować, ilu Polaków w czasie wojny pomagało Żydom? Komitet budowy pomnika Polaków ratujących Żydów, który ma powstać przy kościele Wszystkich Świętych w Warszawie, zebrał 10 tys. nazwisk takich osób.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Tomasz
    15.12.2013 15:41
    Brawo red. Gorny! Takie ksiazki to odtrutka na wspolczesna propagande. Jeszcze troche a Niemcy razem z Zydami zaczna krzyczec ze to Polacy wywolali wojne, mordowali Zydow i niosacych cywilzacje Niemcow.
    doceń 0
  • gut
    20.01.2014 15:43

    Ta książka powinna trafić do każdego polskiego domu, Chciałem nią przeciwstawić się ogólnej narracji, zniekształcającej historię, która dominuje w zachodniej kulturze i w świadomości zachodnich społeczeństw. Ta narracja wynika z tego, że to zachód odpowiada za mord Żydów podczas II wojny światowej, atakuję się Polskę ponieważ chce się przykryć winę zachodu jak mówi ks. prof. Tadeusz Guz. I ostania myśli nazizm hitlerowski nie ma nic wspólnego z rasą to tylko była Hitlera, Hitlerowi nie chodziło o żadną rasę tylko jemu chodziło o niego samego. Tego się nie wiem ponieważ nikt nie zbadał gruntownie II wojnę światową. Mówienie, o rasie w kontekście II wojny światowej to fikcja!

  • dziecko okupacji
    21.01.2014 19:29
    Dopoki ta ksiazka nie zostanie przetlumaczona na angielski i nie znajdzie sie na polkach zachodnich ksiegarni, nie ma co liczyc na zmiane zachodniej opinii (a wlasciwie ogolnoswiatowej opinii) w kwestii zafalszowanej i oszczerczej narraacji historycznej dotyczacej Polsko-Zydowskich relacji w czasie II WS.
    Zreszta nie brak publikacji wczesniejszych w jezyku Polskim ktore mowia historyczna prawde o realiach niemieckiej okupacji na ziemiach Polskich, ktore nigdy nie zostaly przetlumaczone i opublikowane na Zachodzie, ze wzgledu na opor poteznych grup interesu. Jakich? to nietrudno sobie na to odpowiedziec.
    Mysle tu o ksiazce Polskiego Zyda Prof. Ludwika Hirszfelda: "Historia jednego zycia", kotra dokumentuje historie jego ukrywania sie i pomoc Polakow. Pozytywny czy wrecz heroiczny wizerunek Polakow w tej publikacji jest nie w smak wielu osrodkom Zachodnim.
    doceń 0
  • AK-owiec do gut
    24.01.2014 23:32
    Cala twoja wypowiedz operuje ogolnikami a nie faktami.
    Zarzut ze ktos mi cos przedstawial wycinkowo jest absurdalny bo nikt mi niczego nie musial przedstawiac. Pisze o faktach ktore mozna znalezc wszedzie. Nikt nie kwestionuje ze Nazistowskie Nimecy mowily o
    Rasie Panow (Ubermensch'e)
    o Rasie Aryjskiej
    o Rasach Podludzi (Untermeschen) (nawiasem mowiac sam tego doswiadczylem jako dziecko w okupowanej Polsce)
    Rasistowskie Ustawy Norymberskie byly wpisane w prawo III Rzeszy.
    Cytuje fakt, z malzenstwa Hitlera, ktory bez zadnych watpliwosci pokazuje ze maleznstwa Niemcow nie mogly byc zawierane poza rasa Aryjska. Jesli to nie jest rasizm to chcialbym wiedziec co nim jest?
    Czy wiekszosc faktow z II WS jest zbadana lub nie, to nie zmienia tego co wiemy o II WS i o rasizmie Nazistowskich Niemiec i to wystarczy. A tak nawiasem mowiac malo jest historycznych wydarzen ktore bylyby bardziej analizowane i opisywane niz II WS. Nie czytalem ksiazki prof. Guza ale nie sadze zeby kwestionowal wszystkim znane fakty o ktorych pisze. Poza tym radze przeczytac troche wiecej niz jedna ksiazke o II WS.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji