Nowy numer 24/2018 Archiwum

Mam pokusę

Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

Mam w sobie silną pokusę, by robić „wycenę” różnych przejawów naszej religijności. Tutaj zazwyczaj na pierwszy ogień idzie nasza modlitwa. Forma i sposób, w jaki to robimy, bywają skrajnie różne. Pokusa jest taka, by modlitwę charyzmatyczną, pełną egzaltacji, emocji, potoku natchnionych słów i jeszcze dodatkowo okraszoną różnymi charyzmatami uznać za lepszą, pełniejszą Ducha od tej drugiej. Jakiej? No tej bez fajerwerków, „klepanej”, cichej. Tej, która jest specjalnością naszych poczciwych starszych Pań w kościołach. Chciałoby się powiedzieć – moherowej. Bystry powie, że istotą modlitwy jest postawa serca, którą widzi Bóg, a nie powierzchowność, którą oprócz Boga widzą też ludzie. No właśnie, skąd wiadomo, jak to widzi Bóg? Nie wiadomo. Muszę się pilnować, by nie sądzić. Na każdym kroku. Bo może się okazać, że ten „natchniony” hałas jest tak naprawdę hałasem o nic.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Eterno Vagabundo
    02.11.2013 22:52

    Modlisz się wtedy
    Stuprocentowo,
    Kiedy rozważasz
    Każde słowo.

    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama