Nowy numer 42/2020 Archiwum

Szekspir częściowym autorem trzech dalszych sztuk

Wpływ Williama Szekspira na trzy teatralne sztuki epoki elżbietańskiej, dotychczas przypisywane innym lub anonimowych autorom, wykazały badania komputerowe pod kierunkiem prof. Jonathana Bate'a, który przeanalizował wszystkie znane sztuki tamtego okresu.

Są to pochodzące z końca XVI wieku: "Arden z Fahesham", "Hiszpańska Tragedia" oraz "Mucedorus". Wpływ mistrza ze Stratfordu (1564-1616) widać zarówno w niektórych scenach, jak i w dialogu.

Szekspirowi przypisuje się autorstwo 36 komedii i tragedii włączonych po jego śmierci do zbiorowego wydania jego dzieł tzw. First Folio. Od XVIII wieku naukowcy spierali się o to, czy miał wpływ na inne sztuki zwane apokryfami (nie włączone do tego wydania). Bate, profesor literatury na uniwersytecie w Oksfordzie, w oparciu o swoje badania ustosunkuje się do tych kontrowersji w książce, która ukaże się w druku pod koniec bm. - podają brytyksjie media.

"Arden z Favesham" napisana anonimowo w 1590 r. opisuje tragedię kobiety z miejscowości Favesham w hrabstwie Kent, która wraz z kochankiem pragnie zgładzić męża. Arden ma wiele cech nasuwającej skojarzenia z Lady Makbet, tak jak ona usiłuje obmyć ręce z krwi.

Skojarzenia z Szekspirem nasuwa też porównanie niespokojnego umysłu do zmąconej fontanny. Zdaniem Bate'a co najmniej jedna scena - najważniejszego spotkania kochanków - nosi ślad Szekspira. Bate nie wyklucza, że autorem pozostałych scen jest Thomas Kyd.

Kyd jest autorem "Hiszpańskiej Tragedii" z 1580 r., której wątkiem jest chęć rewanżu. Uprzednio sądzono, iż niektóre sceny mogły wyjść spod pióra konkurenta Szekspira - Bena Jonsona, ale analizy komputerowe nie potwierdziły tej hipotezy. "Hiszpańska Tragedia" została udostępniona trupie teatralnej, z którą związany był Szekspir.

Z kolei tragikomedia "Mucedorus" z 1590 r. otrzymana do wystawienia w 1610 roku przez trupę Szekspira, po uzupełnieniu jej o dodatkowe sceny, używa charakterystycznych dla niego zwrotów, występujących także w innych sztukach.

"Szekspir był zarówno geniuszem jak i wyrobnikiem szukającym dodatkowego zajęcia. Patrząc na sztuki, w których ostatecznym kształcie mógł mieć swój udział nie oznacza, że stają się lepsze, ale pozwalają nam lepiej zrozumieć, na czym polega jego profesjonalizm" - sądzi inny szekspirolog Stanley Wells.

Zdaniem artystycznego dyrektora Royal Shakespeare Company Gregory Dorana elżbietańskie przedstawienia teatralne były w większym zakresie zbiorowym wysiłkiem niż się sądzi.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama