Nowy numer 43/2020 Archiwum

"Dlaczego uciekamy od intelektualnego przeżywania wiary?"

Dzisiejszy Kościół potrzebuje wyważonego głosu intelektualnego środowisk uczelnianych, zwłaszcza w debatach światopoglądowych; głosu, który obroni się przed wszelką ideologizacją i polityczną poprawnością – mówił w poniedziałek kard. Kazimierz Nycz podczas inauguracji nowego roku akademickiego na Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie.

W inauguracji, która odbyła się w kościele seminaryjnym przy Krakowskim Przedmieściu, wzięli udział także nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore, biskup polowy Józef Guzdek, biskup pomocniczy łowicki Józef Zawitkowski i biskup pomocniczy siedlecki Piotr Sawczuk. Obecni byli przedstawiciele zgromadzeń zakonnych, parlamentarzyści i rektorzy warszawskich uczelni wyższych.

W homilii kard. Kazimierz Nycz, wielki kanclerz PWT w Warszawie apelował, by przy nawet najbardziej szczegółowej dyskusji o reformie szkolnictwa i poprawie jakości nauczania na uczelniach wyższych nie zagubić troski o formację duchową człowieka. Wskazywał, że jednym z najważniejszych zadań uczelni katolickiej jest pastoralne i intelektualne „przygotowanie apostołów dla Kościoła” – tak księży, jak i osób świeckich – gdyż „zasadniczym zadaniem Kościoła jest iść na cały świat i nauczać wszystkie narody”.

Kardynał mówił też o potrzebie przyjrzenia się przez wiernych jakości ich religijnego życia, emocjonalnego przeżywania wiary. – Iluż ludzi wierzy takim czy innym objawieniom prywatnym, a nigdy nie zagląda do Pisma Świętego, do tego objawienia, które zostawił człowiekowi Bóg? – pytał, dodając, że uczelnie katolickie powinny pomagać w kształtowaniu dojrzałej religijności.

„Pytania te dotyczą także jakości inteligencji katolickiej – tej inteligencji, która będzie wypowiadać – nie tylko emocjonalnie, ale i racjonalnie – poglądy na temat wiary oraz życia widzianego i przeżywanego w perspektywie wiary” – kontynuował kaznodzieja.

„Dlaczego uciekamy od intelektualnego przeżywania wiary? To pytanie trzeba postawić katechezie szkolnej i seminarium, wierząc, że odpowiedź będzie pozytywna. Trzeba je też postawić uczelniom katolickim i wszystkim uczelniom w ogóle” – stwierdził kard. Nycz.

Dzisiejszy Kościół potrzebuje wyważonego głosu intelektualnego środowisk uczelnianych – argumentował metropolita warszawski. Głos ten powinien być słyszalny wobec różnych wyzwań współczesności, zwłaszcza podczas debat światopoglądowych, powinny go artykułować zarówno uczelnie humanistyczne, jak i techniczne, tak w kwestiach ekonomicznych, jak i dotyczących człowieka, np. bioetycznych. Taki głos powinien się obronić przed wszelką ideologizacją i mówieniem w imię politycznej poprawności. - Z tego zadania, przy całym skupieniu na reformie, żadna uczelnia – także kościelna – nie może zrezygnować – dodał kard. Nycz. Słowa te powtórzył na zakończenie uroczystości.

Rektor Sekcji św. Jana Chrzciciela Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie ks. dr hab. Krzysztof Pawlina podkreślił, że zamiast zbyt częstego wspominania m.in. o ekonomicznej stronie funkcjonowania uczelni, czy złej kondycji szkolnictwa wyższego, potrzeba mówienia „o inwestowaniu w człowieka”. - A czy nie po to jest szkoła wyższa, by przeprowadzić młodego człowieka, konsekwentnie i do końca, przez informację i wiedzę aż do mądrości? – pytał. – Mijać się z człowiekiem to jeden z najniebezpieczniejszych koszmarów uczelni wyższej – dodawał.

Wykład inauguracyjny, poświęcony znaczeniu dyplomacji państw przy Stolicy Apostolskiej wygłosiła Hanna Suchocka, była ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej.

Mówiąc – w nawiązaniu do wskazówek Niccolò Macchiavellego - o zadaniach ambasadora, wspomniała, że należy do nich m.in. skrzętne przekazywanie informacji na temat polityki państwa, w którym rezyduje dyplomata. Chodzi przy tym także o opinie dotyczące przyszłego rozwoju wydarzeń w państwie akredytacji. – Jest to niewątpliwie najtrudniejsze zadanie, gdyż pewne sytuacje często są nie do przewidzenia – stwierdziła Suchocka, nawiązując do tegorocznej nieoczekiwanej rezygnacji papieża Benedykta XVI.

Przywołała przy tym słowa niegdysiejszego ambasadora Republiki Federalnej Niemiec przy Stolicy Apostolskiej, że „w Watykanie, jeśli ktoś coś wie, to nie mówi; a jeśli mówi, to znaczy, że nic nie wie”.

Dalej tłumaczyła, że tradycyjnie jest oczekiwanie, że ambasador pochodzący z kraju, w którym większość społeczeństwa jest wyznania katolickiego – tak jak w przypadku Polski - także będzie katolikiem. Ambasadorami RFN mianowani są natomiast na przemian katolik i protestant, z kolei np. w Republice Czeskiej zwyczajowo wysyłano do Watykanu katolika, ale obecnym ambasadorem jest agnostyk.

Była ambasador RP przypomniała także pokrótce historię rozwoju dyplomacji przy Stolicy Apostolskiej. Podkreśliła, że jeszcze pod koniec XIX w. państw akredytujących swoje przedstawicielstwa było tam niewiele. Dynamiczny wzrost nastąpił po II wojnie światowej. Znacznie przyczynił się do tego pontyfikat Jana Pawła II, za którego liczba państw akredytowanych przy Stolicy Apostolskiej podwoiła się. Obecnie jest to 181 przedstawicielstw.

Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie jest uczelnią kościelną na prawach państwowych, działającą w oparciu o statuty zatwierdzone przez Stolicę Apostolską. Składa się z Collegium św. Andrzeja Boboli („Bobolanum”) i sekcji św. Jana Chrzciciela. Studiują na nich osoby świeckie oraz klerycy z 9 seminariów duchownych przygotowujących kandydatów do kapłaństwa. Są to m.in. Wyższe Metropolitalne Seminarium Duchowne w Warszawie, seminarium duchowne jezuitów, seminaria diecezji: warszawsko-praskiej, łowickiej, siedleckiej i drohiczyńskiej, a także księży chrystusowców. Obecnie na PWT w Warszawie studiuje prawie tysiąc osób.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama