Nowy numer 4/2021 Archiwum

Co ma współnego Watykan ze "Star Trek"?

„Należę do pokolenia, które ukształtował raczej dawny serial telewizyjny 'Star Trek', niż film 'Gwiezdne wojny'. A za szczególnie piękne uważam słowa opisujące misję statku kosmicznego Enterprise: przekroczenie przestrzeni jako ostatniej granicy i dotarcie tam, gdzie nie było jeszcze żadnego człowieka”.

Takie wyznanie znajdujemy w artykule ks. José Funesa SJ zamieszczonym w „L’Osservatore Romano”. Rodak i współbrat zakonny obecnego Papieża jest dyrektorem Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego. Argentyński jezuita zwraca uwagę, że kierowana przezeń placówka naukowa w pewien sposób wypełnia tę samą misję, co kosmiczna jednostka z kultowego serialu sprzed lat.

Papież Franciszek podczas niedawnego spotkania z jezuitami zachęcił ich do kreatywnych poszukiwań. Nauka jest jedną z takich dróg, którą członkowie Towarzystwa Jezusowego podążali od wieków – przypomina ks. Funes. Z kolei astronomia odpowiada też na inne wezwanie, skierowane przez dwóch ostatnich papieży pod adresem jezuitów: do pójścia na peryferie. W tym przypadku chodzi nie tylko o granice poznania, ale także o „pogranicze między wiarą a ludzką wiedzą, wiarą a współczesną nauką, wiarą a zaangażowaniem na rzecz sprawiedliwości”.

„Misja Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego wpisuje się w to dążenie ku najdalszym peryferiom, ku, by tak rzec, ostatniej granicy, bo dotyczy ona Kosmosu – pisze ks. José Funes. – Sięgamy daleko, bo badamy najbardziej odległe galaktyki. Ale idziemy także wstecz, gdyż naukowo analizujemy początek Wszechświata”.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Najnowsze