Nowy numer 48/2020 Archiwum

Porwano misjonarza w Syrii

W Syrii uprowadzono znanego włoskiego misjonarza ks. Paolo Dall’Oglio. Tak przynajmniej twierdzą niektóre agencje. Jezuita pracował w tym kraju 30 lat, promując dialog chrześcijańsko-muzułmański.

W ubiegłym roku reżim Baszara al-Asada wydalił go z Syrii za sprzyjanie rebeliantom, choć duchowny otwarcie opowiadał się za pokojowym rozwiązaniem konfliktu. Być może to samo było przyczyną jego porwania obecnie, z tym, że sprawcami mieli być islamscy radykałowie z antyrządowej opozycji. Ks. Dall’Oglio powracał bowiem potajemnie do Syrii, a w tych dniach miał przebywać w mieście Al-Rakka na północy kraju kontrolowanej przez rebeliantów. Według doniesień prasowych do porwania doszło wczoraj na ulicy, gdzie miał go zatrzymać patrol rebeliantów związanych z Al Kaidą. Nie wszystkie jednak agencje potwierdzają te doniesienia. Także włoskie ministerstwo spraw zagranicznych zaznaczyło, że potrzebna jest ich weryfikacja. Niedowierzanie wyraził również nuncjusz apostolski w Iraku. „Jestem zaskoczony, że księdzu Dall’Oglio mogło się to przydarzyć – stwierdził abp Mario Zenari. – Jest on tu dobrze znany i cieszy się pewnym szacunkiem w rejonach opanowanych przez rebeliantów”. Watykański dyplomata przypomniał o często krążących w Syrii fałszywych pogłoskach, choć z drugiej strony, jak zaznaczył, w tym kraju „już nic nie dziwi, biorąc pod uwagę panujący chaos”.

„Zadaję sobie przede wszystkim pytanie, czy ks. Dall’Oglio był rzeczywiście w tych dniach w Syrii, bo nic mi o tym nie wiadomo – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Zenari. – Poza tym potrzebne są jakieś konkretne, pewniejsze dane. A przecież ten konflikt to jedna wielka gmatwanina, która się coraz bardziej zapętla. To domniemane uprowadzenie jest kolejnym krokiem na drodze krzyżowej, jaką stanowią tu porwania. Chciałbym przypomnieć uprowadzenie przed trzema miesiącami dwóch prawosławnych biskupów, a także dwóch księży, katolickiego i prawosławnego, i setki innych przypadków, tak spośród Syryjczyków, jak obcokrajowców. Dokonuje się tego w celach politycznych albo dla okupu. To bardzo bolesna plaga, która rani syryjskie społeczeństwo”.

Warto dodać, że nie czekając na ostateczne potwierdzenie informacji o porwaniu ks. Dall’Oglio, katolickie organizacje humanitarne i misyjne, z którymi współpracował, zaapelowały o jego uwolnienie.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama