Nowy numer 20/2019 Archiwum

"Gość" będzie musiał zatrudnić homoseksualistę?

UE próbuje reanimować trupa, który powinien spocząć na legislacyjnym cmentarzu.

W zeszły piątek na forum Rady Unii Europejskiej dyskutowano na temat projektu kolejnej dyrektywy antydyskryminacyjnej. Podobny dokument obowiązuje już w UE. Dotyczy on ochrony przed dyskryminacją ze względu na płeć, rasę i pochodzenie etniczne. W nowej, projektowanej dyrektywie katalog ten jest rozszerzony o religię lub przekonania, niepełnosprawność, wiek, a także - uwaga! - orientację seksualną.

Projekt pochodzi jeszcze z 2008 r. Jak widać, dość długo spoczywał w unijnej „zamrażarce”. I właściwie nie wiedzieć czemu prezydencja irlandzka postanowiła go teraz odgrzać (może w grę wchodzi nieprzychylne Kościołowi nastawienie rządu irlandzkiego?).

Z doświadczenia wiadomo, że gdy mowa jest o zwalczaniu dyskryminacji, to często chodzi o coś więcej - o promocję zachowań, które są nie do przyjęcia. Już choćby z tego powodu lepiej by było, gdyby projekt obumarł we wspomnianej już „zamrażarce”.

Mówiąc już bardziej szczegółowo, niepokoi, że choć w projekcie wyraźnie jest napisane, że wyłącza się z jego zakresu  sprawy zatrudnienia, to były już głosy, domagające się wykreślenia tego zastrzeżenia. Wtedy np. instytucje katolickie musiałyby przyjmować do pracy zdeklarowanych homoseksualistów. A walka pracodawców (także kościelnych) z zarzutami dyskryminacji byłaby trudna, bo - zgodnie z projektem - to posądzeni o praktyki dyskryminacyjne musieliby udowodnić swą niewinność.

Kolejny problem: w projekcie mówi się, że kwestie związane ze stanem cywilnym i rodzinnym, w tym z przysposobieniem, oraz kwestie tzw. „praw reprodukcyjnych” pozostają poza jego zakresem obowiązywania. Skoro tak, to „państwa członkowskie UE mają swobodę decydowania, czy ustanawiać i uznawać prawnie rejestrowane związki partnerskie, czy też nie. Jednak z chwilą, gdy zgodnie z prawem krajowym związki takie zostaną uznane za porównywalne (sic!) ze związkami małżonków, zasada równego traktowania będzie miała zastosowanie.” Inaczej mówiąc, gdyby w Polsce przyjęto instytucję związków partnerskich, to spowodowałoby to najprawdopodobniej lawinę uzasadnionych - w świetle unijnego prawa - żądań zrównania takich związków z małżeństwami.

Polski rząd, niestety, „popiera rozpoczęcie prac nad zaproponowaną dyrektywą”, choć - trzeba przyznać - dodaje w swym stanowisku garść zastrzeżeń. Na szczęście ten rodzaj unijnego prawa musi być przyjęty jednomyślnie. A skoro przez ostatnie 5 lat nie udało się osiągnąć takiej jednomyślności, to może i w przyszłości się to nie uda.

Dobrze byłoby, gdyby projekt przepadł, bo - jak przyznaje polski rząd - przyjęcie dyrektywy oznaczałoby konieczność wprowadzenia w prawie polskim zmian. Już samo to jest niepokojące. Ponadto zmiany pociągnęłyby za sobą skutki finansowe, których rozmiaru rząd nie potrafi określić.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • PawełP_58
    25.06.2013 13:41
    W Polsce dyskryminacja pod każdą postacią jest zabroniona i regulują to specjalne przepisy mające zagwarantować ochronę przed zjawiskiem dyskryminacji. Zakaz dyskryminacji w polskim prawie wynika przede wszystkim z art. 32 ust. 2 Konstytucji RP: "Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny". Zapisy zakazujące dyskryminacja można znaleźć także np.: w polskim kodeksie pracy, który zabrania stosowania działań dyskryminacyjnych względem pracowników.

    Przykładów dyskryminacji jest bardzo dużo, ale do najczęsciej występujących nalezy równiez dyskryminacja ze względu na orientację seksualną.

    Więc o jakim zagrożeniu redaktor Dudala pisze, skoro polska konstytucja jasno te kwestie reguluje. A ponieważ w tej dyrektywie wyłącza się sprawy zatrudnienia, to po co to larum, skoro praca w GN zadeklarowanego homoseksualisty jest wyłącznie abstrakcją. Chyba są ważniejsze tematy ?

    doceń 7
  • Jarosław Dudała
    26.06.2013 12:12
    @Fryderyk
    Tak, to, co piszesz to myślozbrodnia ;-)
    A poważniej: zagrożenie, niestety, istnieje. Na Zachodzie instytucje kościelne bywają zmuszane do działań sprzecznych z moralnością. Lepiej więc zapobiegać - choćby tylko przez mówienie o tym głośno - niż łapać się za głowę i pytać, jak mogło dojść do takich absurdów.
    @PawełP_58
    Powoływanie się na samą Konstytucję jest równie skuteczne, jak przed 30 laty skuteczne było wymachiwanie zomowcowi przed nosem ówczesną ustawą zasadniczą (też były w niej przecież zapisy dot. praw człowieka i wolności obywatelskich) :-)
    Mówiąc ściślej: u nas obywatel prawie nigdy nie ma prawa stosowania Konstytucji wprost. Może stosować akty niższego rzędu. Tymczasem prawo europejskie ma pierwszeństwo przed polskimi ustawami (a tym bardziej rozporządzeniami i zarządzeniami), a istnieje w UE dążność do podporządkowania prawu UE nawet konstytucji krajów członkowskich. Dlatego trzeba ostro walczyć o kształt prawa europejskiego (krajowego zresztą też). Bo to, co dziś wydaje się abstrakcją, niedługo może okazać się rzeczywistością. Nie chciałbym, żebyśmy się w Polsce obudzili z ręką w nocniku jak Francuzi, którzy pewnego dnia obudzili się w państwie z "małżeństwami jednopłciowymi" z prawem do adopcji. Nawet wyjście miliona ludzi na ulice Paryża tego nie zmieniło.
  • Do PawłaP
    26.06.2013 19:37
    W takim razie żaden sąd nie może już skazać pedofila czy gwałciciela, jeśli ten zadeklaruje, że to, co zrobił, wynika z jegoorientacji seksualnej. Następnym razem pomyśl, zanim coś napiszesz...
  • Aneta
    26.11.2014 14:19
    Ustawa o walce z dyskryminacją jako promocja zachowań homoseksualnych? O czym Pan pisze? Przy walka z dyskryminacją osób niepełnosprawnych wg Pana jest zachętą do łamania nóg zdrowym ludziom?
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.