Nowy numer 47/2020 Archiwum

PJN chce odpisu podatkowego na partie

Wprowadzenie zamiast subwencji finansowania partii z dobrowolnego odpisu od podatku w wysokości 0,3 proc. zaproponował w środę prezes PJN Paweł Kowal. Opowiedział się też za określeniem usług i towarów, które mogłaby kupować partia ze środków budżetowych.

W czasie konferencji prasowej w Sejmie Kowal przedstawił 13 tez w sprawie finansowania partii politycznych. Jak mówił, ma to związek z zapowiedzią premiera Donalda Tuska ws. przedstawienia przez PO ustawy, której celem będzie likwidacja finansowania partii politycznych z budżetu państwa.

"Moim zdaniem Donald Tusk w taki sposób chce zmieniać ustawę, aby jej nie zmienić, ponieważ wie dobrze, że pomysł na odebranie finansowania państwowego partiom w dzisiejszym Sejmie nie ma żadnych szans przejść" - powiedział w środę Kowal. Jak ocenił, taką zapowiedzią premier chce uspokoić swoje sumienie.

Prezes PJN przekonywał, że w ramach obecnego systemu można zracjonalizować wydatki partyjne kilkoma prostymi rozwiązaniami. Wśród nich wymienił m.in. obowiązek wskazywania w statucie partii ciała decydującego kolegialnie o wydatkach powyżej 100 tys. zł.

Według PJN decyzje o wszystkich większych wydatkach powinny być podejmowane jawnie. Partia opowiada się też za wprowadzeniem katalogu usług i towarów, które mogą być kupowane przez partię ze środków budżetowych. Każdego miesiąca partie powinny ponadto publikować wykaz zapłaconych faktur.

Kowal opowiedział się za tym, by zamiast subwencji partie były finansowane z dobrowolnego odpisu od podatku w wysokości 0,3 proc. PJN uważa, że partie, jeśli chodzi o rozliczenia, nie powinny być uprzywilejowane w stosunku do innych podmiotów korzystających z dotacji publicznych i subwencji, takich jak stowarzyszenia, samorządy, biznes czy kościoły.

PJN proponuje też wprowadzenie audytu zewnętrznego, który powinien dotyczyć także racjonalności w wydawaniu środków; audytor opłacany byłby z funduszy PKW.

Kowal mówił też o potrzebie rozliczania dotacji w systemie dwuletnim i zakazie ich kumulowania. "Skoro środki nie zostały wykorzystane - nie były konieczne" - argumentuje PJN.

Wśród propozycji PJN znalazła się także likwidacja zwrotu za kampanię wyborczą; obowiązek finansowania niezależnych ekspertyz merytorycznych i think thanków, a także wprowadzenie limitu wydatków na wielkie kampanie z użyciem reklamy wielkopowierzchniowej.

Kowal mówił też, że "odpowiednie wsparcie" otrzymywać powinny wszystkie partie polityczne działające zgodnie z prawem i uczestniczące w wyborach. "Byłoby to minimalne wprowadzenie zasady konkurencji i dawałoby szansę na stopniowe wchodzenie takich partii na krajową scenę polityczną" - argumentuje PJN.

Lider PJN zapowiedział, że swoje propozycje przedstawi PO.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama