Nowy numer 47/2020 Archiwum

Oddano tylko część

Rozmowa z ks. prof. Dariuszem Walencikiem

Andrzej Grajewski: W jakim stopniu dane przedstawione w opracowaniu „Nieruchomości Kościoła katolickiego w Polsce w latach 1918–2012” są aktualne i czy możemy powiedzieć, że są kompletne?

Dariusz Walencik: Przedstawione w mojej książce dane są aktualne na 31 grudnia 2012 r. To jest termin konsekwentnie przyjęty w całej pracy. Kompletne są zaś na tyle, na ile kompletne są źródła.

Jakie to ma znaczenie?

Istotne, gdyż nadal toczą się postępowania sądowe. Istnieje także możliwość składania wniosków do wojewodów w trybie art. 60 Ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego – uwłaszczenie i w trybie art. 70 a w sprawie przekazania nieruchomości rolnych dla kościelnych osób prawnych, które podjęły działalność po 8 maja 1945 r. na Ziemiach Zachodnich i Północnych. Te wnioski – czy sprawy sądowe – które zostaną pozytywnie rozpatrzone, automatycznie zwiększą liczbę nieruchomości uzyskanych przez osoby prawne Kościoła katolickiego.

Można więc powiedzieć, że w stosunku do 31 proc. nieruchomości nadal pozostających w rękach państwa, możliwe jest przynajmniej częściowe ich odzyskanie przez stronę kościelną?

Oczywiście, gdyż zaprezentowane w książce obliczenia dotyczą stanu na koniec grudnia 2012 r. Poza tym te 31 proc. nieruchomości kościelnych pozostających nadal w ręku państwa dotyczy terytorium całego kraju. Uwzględniają one także specyficzną sytuację Kościoła na Ziemiach Zachodnich i Północnych, gdzie rzeczywiście – według dostępnych danych – Kościołowi zwrócono więcej nieruchomości, aniżeli wcześniej zabrano.

Użytkował bowiem nieco ponad 33 tys. hektarów, a przekazano mu nieznacznie ponad 38 tys. hektarów. Dopiero więc, kiedy odejmiemy tę nadwyżkę, uzyskaną przez kościelne osoby prawne na Ziemiach Zachodnich i Północnych, od bilansu dokonanego odrębnie dla pozostałych terenów Polski, a więc tzw. ziem dawnych, otrzymujemy 31 proc. Gdyby bowiem wziąć pod uwagę wyłącznie bilans restytucji na ziemiach dawnych, współczynnik ten byłby znacznie wyższy i wynosiłby ok. 43 proc. Tyle byłych kościelnych nieruchomości ziemskich nadal pozostaje w ręku państwa na ziemiach dawnych. Z punktu widzenia poprawności metodologicznej należało zrobić oddzielny bilans dla Ziem Zachodnich i Północnych, gdzie była zupełnie inna sytuacja historyczna, ale i prawna, oraz dla ziem dawnych, gdyż tylko tam w istocie miała zastosowanie ustawa o dobrach martwej ręki z 1950 r., która powołała do istnienia Fundusz Kościelny.

Ta kwestia ma w odniesieniu do sprawy Funduszu duże znaczenie.

Oczywiście, gdyż wśród tych 43 proc. nieruchomości, których Kościołowi nie zwrócono, znajdują się te, z których dochód – oprócz dotacji państwowych – powinien stanowić coroczny budżet Funduszu Kościelnego.

Jaki jest ogólny bilans procesu restytucji majątkowych Kościoła katolickiego w Polsce?

Państwo polskie po 1989 r. zwróciło Kościołowi katolickiemu wprawdzie znaczną, ale tylko część jego dawnych nieruchomości, zrabowanych w czasach PRL. Nie jest więc prawdziwa teza prezentowana dotychczas w doktrynie i mediach, że Kościół uzyskał więcej, niż utracił.

Czy można zakładać, że w przyszłości nie pojawią się nowe dokumenty, które zmienią tę konkluzję?

Nie można tego wykluczyć. Proces rewindykacji majątkowych dokonywanych na rzecz osób prawnych Kościoła katolickiego po likwidacji Komisji Majątkowej praktycznie ustał. Potwierdziła to m.in. Agencja Nieruchomości Rolnych w swoim piśmie z lutego br. Niemniej istnieje nadal – o czym już mówiłem – możliwość dochodzenia roszczeń przez podmioty kościelne na drodze postępowań sądowych, których toczy się obecnie ok. 110. W tym jest kilka spraw, które dotyczą dużych roszczeń, zarówno pod względem obszarowym, jak i pod względem wartości przedmiotu sporu. Ponadto kościelne osoby prawne mogą dochodzić swych roszczeń na drodze postępowań administracyjnych prowadzonych przez wojewodów. Każda taka sprawa pozytywnie zakończona dla nich, automatycznie zwiększy liczbę nieruchomości uzyskanych przez osoby prawne Kościoła katolickiego. Niemniej nie będzie to już znaczący obszar nieruchomości. Przykładowo w prawomocnie zakończonych do tej pory postępowaniach sądowych zasądzono na rzecz kościelnych osób prawnych 29,76 ha i nieco ponad 1 mln zł odszkodowań.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama