Nowy numer 2/2021 Archiwum

Skazani na chwilówki?

O tym, ile pożyczyliśmy, na co wydajemy i jak z długami radził sobie król Francji, z Maciejem Rapkiewiczem rozmawia Tomasz Rożek.

Tomasz Rożek: Na ile zadłużona jest Polska?

Maciej Rapkiewicz: – Odpowiedź wbrew pozorom nie jest jednoznaczna. Wysokość zależy od tego, którą metodą policzymy dług. Zadłużenie jest niższe, gdy liczymy je w oparciu o naszą krajową metodologię, wyższe, gdy liczymy, wykorzystując statystyki unijne. To zaciemnia społeczeństwu obraz.

O jakich mówimy kwotach?

– Zadłużenie publiczne wynosi według metodologii unijnej blisko 900 mld zł. To około 56 proc. produktu krajowego brutto.

Czyli mówiąc w skrócie, gdyby chcieć ten dług spłacić, trzeba by na niego przeznaczyć ponad połowę tego wszystkiego, co państwo polskie wyprodukuje w ciągu całego roku.

– Władze zaciągają dług, a spłacają faktycznie obywatele, którzy regulują podatki i inne obciążenia. Poza tym takiego długu nie da się spłacić w rok. Długi zaciągnięte przez Edwarda Gierka w latach 70. ub. wieku spłacaliśmy do roku 2012, choć część z nich została darowana.

900 mld zł to kwota dosyć abstrakcyjna. Gdyby przeliczyć ją na  jednego Polaka?

– Wtedy dług publiczny wyniósłby ponad 23 tys. zł na osobę, o ile do statystyki włączymy wszystkich, czyli także niemowlęta, starców i tych, którzy wyemigrowali za granicę, a nie wymeldowali się.

Ile rocznie kosztuje nas dług?

– To są ogromne kwoty. W budżecie państwa na rok 2013 wpisano na ten cel ponad 43 mld zł. To więcej niż na obronę narodową, szkolnictwo wyższe i naukę razem.

Na co pożyczamy pieniądze?

– Musimy pożyczać, bo państwo wydaje więcej, niż pobiera w podatkach i innych daninach. Mówiąc „państwo”, mam na myśli rząd, system emerytalny, a także samorządy, czyli sektor publiczny. Sektor publiczny wiele środków, które pożycza, nie przeznacza na inwestycje, tylko na bieżące potrzeby. Gdyby sektor publiczny pożyczone pieniądze przeznaczał na inwestycje, które pomogą w przyspieszeniu wzrostu gospodarczego, byłoby to uzasadnione.

Ale rozumiem, że nasz dług temu

nie służy. – W ostatnich latach w Polsce było sporo inwestycji, ale mam wątpliwości, czy wszystkie są efektywne. Weźmy przykład autostrad, które były jednymi z najdroższych w Europie. Na tym etapie rozwoju kraju byłoby lepiej, gdyby zamiast autostrad powstawały dużo tańsze, a nie mniej praktyczne drogi szybkiego ruchu. Przykład drugi. Za duże pieniądze wybudowane zostały stadiony. One miały szybko zarabiać na siebie. Dziś wiemy, że to się nie sprawdzi. Samorządy zrealizowały liczne niepotrzebne inwestycje. W wielu przypadkach władze zaciągają dług, by łatać dziury w finansach publicznych, gdy brakuje na bieżące potrzeby. Powodem zbyt wysokich wydatków są na przykład liczne przywileje emerytalne czy rozbudowana administracja. Często pieniądze wydaje się nieefektywnie.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Tomasz Rożek

Kierownik działu „Nauka”

Doktor fizyki, dziennikarz naukowy. Nad doktoratem pracował w instytucie Forschungszentrum w Jülich. Uznany za najlepszego popularyzatora nauki wśród dziennikarzy w 2008 roku (przez PAP i Ministerstwo Nauki). Autor naukowych felietonów radiowych, a także koncepcji i scenariusza programu „Kawiarnia Naukowa” w TVP Kultura oraz jego prowadzący. Założyciel Stowarzyszenia Śląska Kawiarnia Naukowa. Współpracował z dziennikami, tygodnikami i miesięcznikami ogólnopolskimi, jak „Focus”, „Wiedza i Życie”, „National National Geographic”, „Wprost”, „Przekrój”, „Gazeta Wyborcza”, „Życie”, „Dziennik Zachodni”, „Rzeczpospolita”. Od marca 2016 do grudnia 2018 prowadził telewizyjny program „Sonda 2”. Jest autorem książek popularno-naukowych: „Nauka − po prostu. Wywiady z wybitnymi”, „Nauka – to lubię. Od ziarnka piasku do gwiazd”, „Kosmos”, „Człowiek”. Prowadzi również popularno-naukowego vbloga „Nauka. To lubię”. Jego obszar specjalizacji to nauki ścisłe (szczególnie fizyka, w tym fizyka jądrowa), nowoczesne technologie, zmiany klimatyczne.

Kontakt:
tomasz.rozek@gosc.pl
Więcej artykułów Tomasza Rożka

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także