Nowy numer 49/2019 Archiwum

Zobacz także

  • Lena
    24.04.2019 12:34
    To jest piękne, co robią ci lekarze. Nie jest tl
    doceń 0
  • Lena
    24.04.2019 12:39
    To jest piękne, co robią ci lekarze. Nie jest to zabawa w Boga. To nie jest oddzielone od aktu miłości, przy tylu staraniach to jest więcej miłości niż komukolwiek może się wydawać. Nie macie powodów do bezsenności, zobaczcie ilu parom pomogliście i ile dzieci przyszło na świat. Teraz coraz więcej osób ma problemy z płodnością. Owszem, może będą cudem naturalne ciąże, ale kiedy i czy na pewno.
    doceń 0
  • JustynA
    06.12.2019 12:28
    Zgadzam się z tym, że ktoś, kto nie zmagał się z problemem niepłodności, nie ma prawa oceniać innych. Jestem osobą wierzącą, od 8 lat staramy się z mężem o dziecko. Mąż jak się okazal
    doceń 0
  • JustynA
    06.12.2019 13:18
    Zgadzam się z tym, że osoby, które nigdy nie zmagały się z problemem bezpłodności nie powinny oceniać tych, dla których in vitro to jedyna szansa na potomstwo. Tak jest w naszym przypadku. Mąż jest całkowicie bezpłodny, ja jestem po kilku nieudanych inseminacjach nasieniem dawcy i teraz czekamy na pierwsze in vitro. Cała ta droga, która doprowadziła nas do tego miejsca, była pełna poświęceń, niezliczonych wizyt w klinice, bólu, strachu, o pieniądzach nie wspominajac, a najgorsze jeszcze przed nami - czekanie, czy się udało. Jestem osobą wierzącą, choć ta wiara nieraz była wystawiana na próbę. Bardzo trudno jest pogodzić się z faktem, że nie zostaliśmy obdarzeni przed Boga darem potomstwa, które powinno się zrodzić dzięki aktowi małżeńskiej miłości. Cięzko patrzeć na patologiczne rodziny, które posiadają kilkoro dzieci, a tak naprawdę nie radzą sobie z ich wychowaniem. My mamy mieszkanie, pracę, kochamy się, jesteśmy w stanie stworzyć dziecku idealne warunki i dać mu ogrom miłości. Mamy poczucie wielkiej niesprawiedliwosci, że naturalnie nie jesteśmy w stanie począć dziecka, a innym udaje się to bez problemu. O adopcji nie myslimy, bo jest to bardzo dluga procedura, kolejne lata czekania, a mi zależy, żeby dziecko rzeczywiście było moje, nie wiem, czy potrafiłabym w pełni pokochać kogoś, kogo nie urodziłam, i dla dobra tego dziecka nie chce tego sprawdzać. Chce własne, z mojej krwi. I jeśli jest jakakolwiek szansa na jego posiadanie, to z niej skorzystam. A jak się uda, to dla mnie będzie to Boży dar, bez względu na to, co mówi Kościół. Zresztą nie zdziwi mnie jak za jakiś czas zmieni się podejście Kościoła do tego tematu. Juz w wielu kwestiach się zmieniało. Irytujące jest jednak to, że wielu przeciwników in vitro nie wie tak do końca jak przebiega cała ta procedura a sie wypowiada. Zanim więc kogokolwiek oceniacie, czy potepicie zastanówcie się jakby to bo, gdyby was dotyczył ten problem.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama