Nowy numer 48/2020 Archiwum

Husaria Kościoła

Msza św. wieczorna dobiegła końca. Ale kościół św. Wojciecha w Koszalinie nie pustoszeje. Katechezy dla dorosłych i młodzieży przyciągają jak magnez.

W ławkach siedzą zasłuchani ludzie, pośród nich Joanna Dawid-Telatnik. – Takie spotkania są dla mnie momentem, kiedy mogę budować samą siebie, wzrastać w wierze i umacniać się w tym, że są ludzie, dla których Bóg jest priorytetem – mówi.

Razem z mężem należą do wspólnoty Rodzin Szensztackich, są również koordynatorami Akademii Rodzin. Do kościoła zawsze starają się przychodzić w komplecie, czyli we czwórkę. – Jesteśmy rodziną i nie możemy pominąć dzieci w naszych spotkaniach z Bogiem – dodaje. Pani Joanna po zakończonym spotkaniu zamyśla się na chwilę, bo katechezy zawsze trzeba rozważyć na spokojnie. – Co mi najbardziej utkwiło w pamięci? To, że z Jezusem wszystko jest możliwe i że daje nam siłę w trudnych sytuacjach. To takie oczywiste, ale dobrze, żeby ktoś nam czasem o tym przypomniał – mówi.

Wspólnota Neokatechumenalna rozpoczęła głoszenie katechez dla dorosłych i młodzieży. Spotkania odbywają się w parafii pw. św. Wojciecha w poniedziałki i czwartki o godz. 19.

Katechezy prowadzą trzy małżeństwa, które na co dzień należą do Wspólnoty Neokatechumenalnej w Darłowie, którą opiekuje się ojciec Stanisław Piankowski. – Nie do każdego docierają słowa księży, stąd potrzeba nauk głoszonych przez świeckich – wyjaśnia o. Stanisław. – Bo dzisiaj to za mało powiedzieć ludziom, że mają wierzyć w Jezusa, muszą zobaczyć w konkretnych ludziach znaki miłości i jedności – wyjaśnia Marzanna Moroz, katechistka z Darłowa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama