Nowy numer 20/2022 Archiwum

Rzecznik Praw Dziecka cenzuruje książki?

Ustawa, która zakazuje dawać dziecku klapsa, skutkuje tym, że nie wolno o nawet tym pisać.

Oficyna wydawnicza Vocatio wycofała z obiegu dwie swoje książki: „Mądra miłość” i „Jak trenować dziecko”.

Zdecydował o tym wydawca Piotr Wacławik, który wyjaśnia na stronie wydawnictwa, że zrobił to „po przeanalizowaniu sygnałów, jakie napływają do naszej Oficyny”.

Decyzja wydawcy ma związek z wnioskiem, jaki skierował do prokuratury Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak. Zdaniem rzecznika książka „Jak trenować dziecko” propaguje bicie dzieci. Twierdzi, że w książce dzieci porównywane są m.in. do mułów, myszy i szczurów, które także można wytresować tak, by reagowały na określone bodźce.

– To ewidentna manipulacja – nie kryje oburzenia Piotr Wacławik. – Porównanie dotyczy metody treningu, a nie podmiotu – wyjaśnia. Argumentuje, że gdy mowa na przykład o odruchu Pawłowa, żaden psycholog nie widzi niczego niestosownego w porównaniu ludzkich zachowań do zwierzęcych. Gdy natomiast ktoś ośmieli się odnieść wychowanie dziecka do Pisma Świętego, podnosi się krzyk.

„Pragnę podkreślić, że zarzuty stawiane publicznie tym książkom nie odpowiadają faktycznemu ich przesłaniu, którym jest mądre i świadome wychowanie dzieci w miłości i dyscyplinie, o jakiej mówi Pismo Święte” – brzmi zamieszczone na stronie wydawnictwa oświadczenie wydawcy. Szef oficyny zwraca uwagę, że dzieci znakomicie potrafią odróżnić „klaps otrzymany od rodzica, który je kocha i koryguje z miłością od d bicia czy pastwienia się zdenerwowanego rodzica, który bez miłości chce spacyfikować swoje dziecko”. I dalej: „Wspomniane wyżej książki zostały wydane przez naszą Oficynę w celu uświadomienia rodzicom tych fundamentalnych różnic i nauczeniu ich pełnego mądrości i godności przeprowadzenia swych pociech przez właściwie pojęty i zdrowy proces wychowawczy, który zbuduje w nich miłość do Boga i poszanowanie dla innych ludzi. Wydaliśmy je po to, by chronić dzieci przed wybuchami przemocy w rodzinach, poprzez uświadomienie rodzicom ich błędów oraz ich edukowanie”.

Reakcja Rzecznika Praw Dziecka jest konsekwencją funkcjonowania ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, zgodnie z którą w Polsce nie wolno dziecku dać nawet klapsa. Niezależnie od tego jednak, książki, na które poskarżył się rzecznik, zostały wydane jeszcze przed wejściem w życie wspomnianej ustawy.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama