Nowy numer 24/2018 Archiwum

Lądowanie bez podwozia - to był wypadek

W internecie opublikowany został w czwartek wstępny raport komisji badającej przyczyny awaryjnego lądowania Boeinga 767 na warszawskim lotnisku Chopina. Umieszczono go na stronie Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Dokument liczy 19 stron. Jak wcześniej informował wiceprzewodniczący komisji Maciej Lasek, zawiera jedynie ustalenia faktyczne m.in. chronologiczny opis zdarzenia. Nie ma w nim natomiast analiz ani wyników przeprowadzanych przez komisję badań.

Komisja na podstawie prawa lotniczego i zapisu aneksu 13 do Konwencji Chicagowskiej zakwalifikowała awaryjne lądowanie Boeinga, bez wysuniętego podwozia, jako wypadek. Zgodnie z przepisami wstępny raport w tej sprawie miał powstać w ciągu 30 dni.

Teraz eksperci przygotowywać będą projekt raportu końcowego; prace nad nim mogą potrwać nawet kilka miesięcy. Z tym projektem zapozna się załoga samolotu oraz przewoźnik; następnie zostanie on przetłumaczony na język angielski i wysłany do amerykańskiej organizacji zajmującej się badaniem wypadków i katastrof NTSB (National Transportation Safety Board) oraz do producenta samolotu, firmy Boeing.

1 listopada lecący z amerykańskiego Newark w stanie New Jersey samolot Polskich Linii Lotniczych LOT wylądował awaryjnie na warszawskim lotnisku Chopina. Maszyna nie mogła wysunąć podwozia i lądowała "na brzuchu". Na pokładzie było 220 pasażerów i 11 członków załogi; nikt nie został ranny.

Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych odczytała pokładowe rejestratory parametrów lotu, zabezpieczyła dokumentację techniczną samolotu, przeprowadziła ocenę stanu technicznego maszyny i jej systemów, a także prowadziła wywiady z załogą.

Na raport czeka także stołeczna prokuratura okręgowa prowadząca śledztwo dotyczącego awaryjnego lądowania Boeinga 767. Śledczy ustalają, jak doszło do konieczności awaryjnego lądowania, czy dopełnione zostały wszystkie procedury i czy ktoś mógł popełnić błąd. W tej sprawie przesłuchani zostali już członkowie załogi. Trwają przesłuchania pasażerów, którzy otrzymali status pokrzywdzonych.

Śledztwo wszczęto z artykułu 174 Kodeksu karnego. Mówi on o "sprowadzeniu bezpośredniego zagrożenia katastrofą w ruchu lotniczym". Grozi za to od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

« 1 »

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama