Nowy numer 42/2019 Archiwum

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

  • Eterno Vagabundo
    01.12.2011 11:02

    " Ora et labora ".
    Hasło w mniszym rycie.
    Czas, by laikatu
    Przesiąkło nim życie.

    Boć " Módl się i pracuj ",
    To jedyna droga,
    Gdzie, wśród zwykłych zajęć,
    Można spotkać Boga.

    doceń 1
  • Moria
    13.01.2012 10:18
    Moria
    "Pewnego dnia św. Antoniego, w czasie pobytu w pustelni, opanował smutek i cały gąszcz przykrych myśli. Zwrócił się wtedy do Boga: "O, Panie! Chcę wyrwać się z tego nastroju, ale myśli mi na to nie pozwalają. Cóż mam począć w moim udręczeniu?" Nagle, przechyliwszy się nieco na bok, zobaczył kogoś, kto podobnie jak on siedział i pracował, zaraz jednak przerwał pracę, wstał i pomodlił się, potem znów wstał i zabrał się do splatania sznurka, a potem znów wstał i modlił się. Był to anioł przysłany przez Boga, aby pouczyć św. Antoniego i dodać mu otuchy. Usłyszał bowiem Antoni słowa anioła: "Rób to samo co ja i uwolnisz się". Na te słowa doznał wielkiej radości i nabrał odwagi; zrobił to samo i uwolnił się od smutku."

    znaleziono w:
    Andrzej Tomkiel OFMCap. "Ojcowie Kościoła uczą nas modlitwy" Wyd. Sióstr Loretanek, Warszawa 1995
    doceń 0
  • Alek
    13.01.2012 18:49
    Zdarzało mi się, kiedy byłem w woju w Przemyślu ,że tam znajdowałem ciszę i spokój,ciepłe słowa otuchy i każde spotkanie z Siostrami przynosiło radość i pokój, póki jakiś szpicel ,których Przemyśl miał wtedy sporo nie doniósł ,że wojsko do Benedyktynek na Zasanie chodzi. Zabrano przepustkę i skończyło się . Taka to była PRL-owska "wolność religijna" . Ordo et PAX :) !
    doceń 0
  • gość
    27.01.2012 18:02
    Cóż,tylko łzy tęsknoty i wielkie Panie Boże zapłać ukochanym Siostrom za nas wszystkich Tak bardzo chciałabym do zobaczenia.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji