Nowy numer 49/2019 Archiwum

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

  • pytajnik
    15.01.2012 00:55
    Wiesz, nie chodzi o to, że zakonnicy czy zakonnice czy jeszcze jakieś inne wspólnoty nie maja prawa wprowadzać swoich zasad na swoim terenie. Oczywiście, że mają. Chodzi o pewien sposób mówienia/pisania o tym tak, żeby było jasne: każdy człowiek może się czuć w Kościele kochanym dzieckiem Bożym i każdego Bóg zaprasza na jego własną, piękną i niepowtarzalną drogę. Nauka Kościoła w tej kwestii jest jasna: równa godność wszystkich ludzi, a zarazem szacunek dla inności obu płci, odmiennych ról, itd.
    Przerzucanie się tym, czy więcej "krzywd" czynią żony mężom czy mężowie żonom chyba nie ma większego sensu:)Pewnie po obu stronach można by znaleźć sporo "grzeszków". Może rzeczywiście nie ma sensu dłużej o tym debatować, bo chyba każdy mówi trochę o czym innym i się rozmijamy.
  • KaeL
    15.01.2012 10:47

    No widzisz Viator przeczytales co chciales.
    To ja napisze inaczej: czy jest mozliwa w Kosciele przestrzen TYLKO dla kobiet? Czy kobiety moga powiedziec jak mnisi na Atos: od naszego klasztoru 500 m jest strefa zakazana dla WSZYSTKICH mezczyzn?

    Odpowiedz jest : NIE. Nawet, gdyby chcialy, nie moga sobie na taka "przestrzen tylko dla kobiet" pozwolic. Bo co z Eucharystia i innym sakramentami?

    I dlatego sie zastanawiam, dlaczego mezczyznom w Kosciele bez problemu wolno (u nas to np kameduli) i jest to wrecz chwalebne, a kobiety szansy nie maja, zeby (w Kosciele) takie "cieple gniazdko" sobie uwic? Bez zadnych przeszkod duchowych i fizycznych od "drugiej plci".

     

    I jeszcze inaczej: od kobiety oczekuje sie, ze kazdego przyjmie, kazdego ugosci, jak ewangeliczna Marta, choc Pan Jezus ja zganil. A mezczyna? Moze najpierw zapytac o plec goscia? Bo "on wybral lepsza czastke i niech kobieta sama sie o siebie martwi".

    I gdzie tu wspolnota i sluzba jedni drugim? Podziwiam wszystkie zakonnice i zakonnikow i niech mnisi na gorze Atos dalej daza do doskonalosci, tak jak oni ja rozumieja, w oderwaniu od "zlego swiata (kobiet)". Ale nie jest to taka doskonalosc, jak ja ja z Ewangelii rozumiem.


    A takie slogany:
    Bo mężczyźni zasadniczo potrafią uszanować wolę innych, w tym kobiet. Kobiety mają tendencję do totalitaryzmu. Chcą wszystko sobie podporządkować.

    Nie przyblizaja wzajemnego zrozumienia. Jak "mezczyzni potrafia uszanowac wole innych" to widac w historii z wojnami, gwaltami i przemoca. No chyba, ze uwazasz, ze temu tez byly winne kobiety...

    Masz racje. Szkoda wiecej slow...

  • pytajnik
    15.01.2012 15:41
    Ja - dla uściślenia - mam tylko to na myśli, żeby pisać/mówić tak, żeby nie tworzyć mylnych wrażeń co do nauki Kościoła na temat płci, itp. Uważam, że uwydatnienie w nagłówku tekstu świętości tego miejsca i skojarzenie tego z nieobecnością w nim kobiet może tworzyć u wielu osób (być może przewrażliwionych, ok, ale ludzie tacy są) mylne wrażenie - np. że ta góra może być taka piękna i święta, bo nie ma tam kobiet. Nie podejrzewam autora tekstu o brak wiary w godność każdego człowieka, itp - zresztą bardzo cenię jego teksty - ale chodzi mi o dbałość o to, jak się mówi, pisze, żeby była pełna jasność, że każdy w Kościele może czuć się szanowany, kochany. Czasami przez takie trochę dwuznaczne sformułowania dajemy ludziom niewierzącym okazję do tworzenia zarzutów wobec Kościoła - że tam się nie szanuje kobiet, itd. W istocie uważam, że tak nie jest, ale warto dbać o czytelność przekazu...
    doceń 1
  • Kobieta
    15.01.2012 19:49
    Hmmm, szczerze ciekawi mnie, co na to Pan Bóg - Stwórca. I chyba znam odpowiedź - mimo "tamtych" czasów Jezus rozmawiał ze wszystkimi i myślę, że kobiety w Jego towarzystwie czuły się naprawdę godnymi kobietami. I to jest najważniejsze. A że grupa mnichów z jakiś racji nie chce widzieć u siebie kobiet? To w ich problem. Ludzki problem, a nie Boski. Wiele niedoskonałosci w nas-ludziach. Kobiety, nie przejmujmy się - Bóg nas zbawia, anie wizyta na Górze Athos.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji