Nowy numer 23/2020 Archiwum
  • AFU
    26.12.2019 11:04
    AFU
    Chyba nie ma nikogo, kto nie chciałby choć raz w życiu zamienić choć dwa zdania z Ojcem Leonem. Spotkać Go na klasztornym dziedzińcu, albo na murach skąd wspaniały widok na leniwie płynącą Wisłę i zielone uprawne pola. Może spytałby po prostu skąd jesteś, i nie byłoby to żadne zdawkowe pytanie do nieznanego gościa, lecz wyraz autentycznej ciekawości i zainteresowania nowo poznaną osobą. A zna ich na pewno grube tysiące, a wciąż chciałby poznać więcej. By ich także objąć swoim sercem, troską i modlitwą. Podzielić się z nimi radością z bycia w tym miejscu razem, bez ciężko filozoficznych rozważań, samo to miejsce i nasza tam obecność mówi sama za siebie. No ale najczęściej można spotkać Go w kościele, pogrążonego w myślach i modlitwie, trudno przeszkadzać, a i nie wiadomo czy wypada rozmawiać w tym miejscu, choć przecież gdzie dwóch albo trzech zebranych w imię Pana... I nie mamy przed Nim żadnych tajemnic. No ale niech tam, sam widok Ojca Leona, wyraźnie szczęśliwego i nigdy nie znudzonego modlitwą, też mówi nam wszystko. To wielka radość, dla obu stron, takie Spotkanie. I dla Tego co w Górze, przede wszystkim. Myślę sobie dalej, że Człowiek żyje tak długo, dopóki ma coś światu i ludziom do powiedzenia i przekazania. Odchodzi godnie i szczęśliwie kiedy wszystko co należało zostało zrobione i powiedziane, trafiło we właściwe ręce i serca, i może być spokojny, że nic z tego nie pójdzie na marne. Taka śmierć to wielka łaska od Pana, w nagrodę za naprawdę piękne i owocne życie. A Ojciec Leon nie powiedział jeszcze wszystkiego. Nigdy nie zabraknie miłości i mądrości którą może się z nami podzielić. I kiedy myślę sobie na przykład, kto mógłby jakoś pojednać zwaśnionych ze sobą Polaków, sprawić by znów spojrzeli na siebie jak bracia w Prawdzie, w czyjej obecności nie przeszłyby im przez usta oszczerstwa, kłamstwa, słowa zakłamania i nienawiści, to właśnie Ojciec Leon przychodzi mi do głowy. Gdyby tak mógł zabierać głos z sejmowej mównicy... Owszem, często odwiedzają Tyniec różni politycy i biznesmeni, ale albo są to już przekonani do swoich racji, albo do żadnych racji przekonać się nie dają. Potrzebne jest Spotkanie jednych i drugich, w imię Prawdy i Ojczyzny, a gdyby urządził je Ojciec Leon... Może to fizycznie nierealne, ale zróbmy taki myślowy eksperyment. One też mają głęboki sens. I ma sens i potrzebna jest nam wciąż bardziej obecność wśród nas Ojca Leona. Szczęść Boże i wielu dalszych lat tak pięknego i owocnego życia dla naszego Czcigodnego Jubilata !
    doceń 2
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama