Nowy numer 7/2019 Archiwum
  • tomaszl
    11.02.2019 09:55
    Polexit to byłaby wielka narodowa katastrofa. Po pierwsze spowodowałaby marginalizację Polski w świecie, a po drugie wprowadzenie ceł, paszportów, zakazu pracy w EU, programów współfinansowanych z EU itd. obniżyłoby i tak niski status Polaków pracujących w Polsce.
    Pytanie do tych, co tak dążą do wyjścia z EU - co proponujecie w zamian? Ale realnego, a nie opowiadanie o wielkiej (w dodatku katolickiej) Polsce bo jest tylko mrzonka.

    ps. zabieranie zabawek z piaskownicy, jak ktoś spojrzy krzywo to jednak dziecinada.
    doceń 14
    • Dremor
      11.02.2019 13:07
      Zwolennicy Polexitu myślą sobie inaczej, że niby wyjdziemy z Unii, ale nadal pozostaniemy w Schengen, podpiszemy umowy niczym Norwegia i Szwajcaria, a wszystko po to, by nikt nam nie mówił, że ślimak to ryba. To potwierdza jedną z tez artykułu, że wiedza na temat funkcjonowania Wspólnoty jest niewielka, a zwłaszcza wśród przeciwników Unii. Oni widzą w EU zbiór "bezsensownych regulacji", ale myślą jednocześnie, że jak wyjdziemy z Unii, to żadne regulacje nie będą nas dotyczyć. A prawda jest taka, że będą dotyczyć, jeśli chcemy sprzedawać cokolwiek do Unii, z tą różnicą, że będąc jej członkiem mamy pewien wpływ na kształt prawa, zaś będąc poza Unią po prostu będziemy musieli przyjąć unijne regulacje bez gadania.
      • TOMASZL
        11.02.2019 14:52
        Pewnie wielu sobie myśli, że wyjdziemy z EU (czyli odrzucimy obowiązki, ciężary i współodpowiedzialność) ale nie stracimy praw nabytych. Czyli dalej prawa nabyta będą jak dziś. Ale to jest oczywista bzdura. I pierwsi stracą ci, co pracują w EU, co natychmiast odbije sie na naszym rynku pracy i nagle widmo bezrobocia, niskich płac itd.
        Szczególnie że obecny poziom wymiany handlowej z krajami EU jest nie do utrzymania, gdy EU opuścimy.
        doceń 3
        0
      • Louie
        12.02.2019 10:08
        Radziłbym najpierw zapytać zainteresowanych, co myślą/uważają o danej sprawie, zamiast wypowiadać się w ich imieniu. Tak się składa, że wielu zwolenników wyjścia Polski z Unii doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak działają zasady swobody przepływu pracowników, towarów, kapitału i usług. Ale zdają sobie też sprawę (o czym już nie wspominają euroentuzjaści) o tym, jak kraje starej unii co i rusz ograniczają Polsce poszczególne swobody (zwłaszcza te dotyczące swobody przepływu pracowników), za to bardzo sumiennie pilnują, aby w drugą stronę (zwłaszcza w zakresie swobody przepływu towarów) nic nie zakłócało zalewania Polski towarami z Niemiec czy (w mniejszym stopniu) z Francji (często pośledniej jakości i wyższej ceny). Zwolennicy wyjścia Polski z UE też dużo lepiej zdają sobie sprawę z tego, jak w praktyce wychodzi bilans pomiędzy wpłatami do budżetu UE a dotacjami (np kwestie tego, że połowa z dotychczasowych funduszy "przyznanych" Polsce połowa poszła na utrzymanie kosztów administracyjno-biurowych i operacyjnych "dookoła" całej procedury przyznawania dotacji itd; a z pozostałej połowy znaczna część wylądowała w kieszeniach niemieckich firm, bo dziwnym trafem najczęściej okazuje się, że aby pozyskać spełniające normy unijne urządzenia, armaturę itd (zależnie od celu dotacji), potrzeba sprowadzać je z Niemiec, bo polskie firmy "nie mogą" dostać odpowiednich atestów (nie dlatego że robią coś źle). Więc Panowie TomaszL i Dremor (nieważne, czy jesteście tą samą osobą czy nie) - darujcie sobie te osobiste wycieczki. Ani nie macie zielonego pojęcia o tym, "co myślą" zwolennicy wyjścia z UE, a sami wierzycie w różne kocopały, które wtłaczają do głów różne TVNy i inne wyborcze (wystarczy poczytać Wasze komentarze na tej stronie).
        doceń 2
        0
      • tomaszl
        12.02.2019 11:47
        Pomijając wycieczki osobiste i argumenty ad personam.
        Aby cokolwiek rozumieć z obecnego globalnego świata trzeba znać podstawy, bo jak ich brak to rodzą sie teorie spiskowe. Prawo o zamówieniach publicznych jest jakie jest, ale dzięki temu prawu my możemy wygrywać przetargi w EU, co wielu tamtejszym populistom tez się nei podoba i też knują różne teoryjki, gdy przetargi wygra Polska firma.
        Po drugie obsługa administracyjna środków z EU to są jakieś marne drobne procenty, a dzięki tym środkom stosunkowo dużo zostało w ostatnich latach zrobione i dosyć duże dotacje uzyskały tereny zapuszczone przez dekady tej "wielkiej" Polski.
        Idąc dalej, znajomi pracujący w EU, czy tam prowadzący biznesy nie narzekają, a często sobie chwalą podejście urzędników w starej Unii. Ale są też niestety grupy roszczeniowo nastawione, zerujące na tamtejszym socjałach i to jest już od lat nasz problem.

        I na koniec, żałuję że prace współfinansowane z środków EU w mojej okolicy wygrała Polska firma. Bo takiego bałaganu i takiej nieudolności trudno spotkać w poważnych zachodnich firmach. Ale niestety jeszcze wygrywa polskie cwaniactwo i polskie jakoś to będzie.
        ps. co do niemieckich produktów - wystarczy wyjść na ulicę, aby zobaczyć co wybiera wolny Polak. Więc czas skończyć z tym niemieckim kompleksem.
        doceń 3
        0
      • Dremor
        12.02.2019 17:32
        Narzekanie na zalew niemieckich towarów przypomina nieco rozmowy chłopaczków z wiejskiej dyskoteki, co sarkają na nową linię PKS, bo przez nią zaczęli na dyskotekę przyjeżdżać chłopcy z innego miasta, którzy się bardziej podobają dziewczynom. Ale zamiast sami wziąć się za siebie wolą zwalać winę na zły PKS i wstrętnych miastowych.

        Tak samo jest z polskimi firmami. Zamiast narzekać na zagraniczne firmy wystarczy wziąć się za siebie i poprawić konkurencyjność własnego produktu. Wiele firm to pojęło i odnosi sukcesy. Inni nie pojęli, więc wymyślają, że to wszystko spisek Niemców.
        doceń 3
        0
    • LazC
      11.02.2019 14:51
      Trzy słowa: europejskie wspólnoty gospodarcze (EFTA/EEA).
      Współpraca gospodarcza, bo ona ma bardzo duży sens w Europie. Bez współpracy politycznej, bo między państwami europejskimi nie ma żadnego konsensusu politycznego.
      • TOMASZL
        11.02.2019 14:54
        To zobacz czym się różni taka współpraca od pełnego uczestnictwa w EU.
        Akurat współpraca polityczna jest podstawą, a dopiero za nią idzie gospodarka. Ale pewnie lepiej jest uciekać od politycznej współodpowiedzialności za losy EU.
        doceń 3
        0
  • art
    11.02.2019 11:45
    „spowodowałaby marginalizację Polski w świecie”
    Taką opinię powyżej wyraził mądry @TOMASZL gdzie indziej podpisujący się, jak mi się wydaje, @DREMOR. Chyba trzeba przyznać mu/im rację: teraz jesteśmy w centrum świata, kazano nam zorganizować konferencję antyirańską, zapłacić za pobyt wojsk amerykańskich, 447…słowem : UWAŻAJĄ NAS! SZANUJĄ!!!

    Marginalizacja to Korea Północna. Z Kimem przywódcą małego 22 milionowego państewka spotka się JAK RÓWNY Z RÓWNYM Trump. Naszego Pimpka przy okazji tego pomnika w New Yersey – pogoniono! Na szczeblu prezydentów miast pokazano mu miejsce
    Co gorsza, i inni poczciwi forumowicze GN też zdają się stać na stanowisku legalizmu, tzn wierzą w moc prawa! Moc Prawa stanowionego przez ludzi!!! Aż musiałem ( zbyt ostro przyznaję) Panu @SKIBIE przypomnieć iż naturalny porządek świata oparty jest na sile:

    „Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie.
    Dwóch wilków jedno w lesie nadybali jagnię;
    Już go mieli rozerwać, rzekło: "Jakim prawem?"
    "Smacznyś, słaby i w lesie!" - Zjedli niezabawem.”


    I cały ten artykuł powyżej takoż zakłamanym jest.
    Bo podstawowy problem jest taki iż nikt nam nie da wyjść z UE!!!
    Za duzi, za ludni, za bogaci…zbyt tłustym kąskiem jesteśmy
    I SŁABI!!!
    I nie ma wyjścia!!! Po prostu: W chwili obecnej takie gadanie to mrzonka! I tak samo głupia i niebezpieczna jak niegdyś powiastki o możliwości wygrania powstania listopadowego! I my nic nie możemy zrobić! Tak samo jak biedna Wenezuela która za nami, jak za Panią Matką w bezdroża okrągłego stołu wpadła! Ich też, z taką ropą, nikt z łap nie wypuści!!! To NIE-MOŻ-LI-WE!!!

    Ps. A na ewentualną pomoc Putina też nie liczcie. Z prostego powodu: On też jest słaby. Rosji już nie stać na jakieś światowe zagrywki… Oni giną w cieniu Chin.
    • Gość
      11.02.2019 13:49
      Skąd wiadomo jak kto się podpisuje? Jasnowidztwo?
      doceń 14
      • Dremor
        11.02.2019 17:42
        Raczej przeświadczenie, że "każdy kto ma inne zdanie to Dremor" ;)
        doceń 12
        0
    • Rafaello
      11.02.2019 20:36
      Masz bardzo czarny obraz świata.
      Ludzie nie są aż tacy źli. Oczywiście, jak oczekujesz od nich negatywnego zachowania to będziesz widzieć tylko te negatywne zachowania.
      • art
        11.02.2019 21:29
        Idź, pociesz tymi słowy Palestyńczyków, Nigeryjczyków, Asię Bibi , 42 miliony nienarodzonych w "cywilizowanych" krajach... Tu marnujesz tylko swój talent
        doceń 0
        0
      • gość777
        11.02.2019 23:15
        Mylisz się, Rafaello.Ludzie są źli.Trzeba zawsze oczekiwać gorsze i cieszyć się z tego że niekiedy się człowiek myli i nie jest aż tak źle ;)
        doceń 0
        0
      • Rafaello
        13.02.2019 17:37
        Nie twierdzę że zło nie istnieje. Ale to nie jest tak, że ludzie którzy doświadczają zła są bez wsparcia...
        Problem jest gdy zaufa się złej osobie. Takiej, co przedstawia wszystko w czarnych kolorach, i że on jest jedynym wybawieniem. Nawet zdrowe odruchy wsparcia przedstawia jako "mieszanie się w wewnętrzne sprawy".
        doceń 0
        0
    • E.
      11.02.2019 22:52
      "na ewentualną pomoc Putina też nie liczcie" - zgadzam się. OBY NAM NIGDY NIE CHCIAŁ UDZIELIĆ POMOCY!
      doceń 7

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji