Nowy numer 4/2019 Archiwum
  • Dremor
    10.01.2019 09:22
    A teraz sobie wyobraźmy inną sytuację, że na przykład Związek Samorządów Studenckich organizuje kolorowy marsz dla studentów z wszystkich uczelni danego miasta. Ale w terminie zgłasza się tylko jedna uczelnia. Samorząd stwierdza, że marsz miał być dla wszystkich, więc przekłada go do czasu, aż zbierze się odpowiednia reprezentacja.

    Czy w takim wypadku Pan Redaktor też napisze felieton, gdzie oburzony będzie wyśmiewać "parytet" dla studentów z różnych uczelni? Z pytaniem, czy to nie dyskryminacja studentów z lokalnej Politechniki, którzy postanowili przyjść w terminie? Ze złośliwym komentarzem, że może organizatorzy nie powinni na czas Parady pozwolić studentom identyfikować się z dowolną uczelnią, żeby nikt nie mówił, że tylko Politechnika przyszła?

    Oczywiście, że nie, bo w przypadku studenckiej parady zupełnie zrozumiałe jest, że jak jest organizowana dla wszystkich, a nie wszyscy przyszli, to się szuka sposobu, by jednak zebrać wszystkich zaproszonych.
    Zaś gdy to samo robią feministki, to widać przestaje być to oczywiste, można napisać kąśliwy felieton.

    doceń 25
    • Piotr
      10.01.2019 14:47
      Pociągnę to błyskotliwe rozumowanie dalej: wyobraźmy sobie, że odbywają się wybory, ale okazuje się, że przyszli na nie zwolennicy tylko kilku partii, a zwolennicy innych partii zostali w domu. Wtedy oczywiście wybory też powinny być przełożone, w oczekiwaniu na pozostałych, prawda? Albo wyobraźmy sobie, że sklep ogłasza promocję dla wszystkich, ale przychodzą na nią prawie wyłącznie kobiety - promocję należy odwołać, aż zgłoszą się także mężczyźni. Czy to nie oczywiste?
      doceń 12
      • Dremor
        10.01.2019 15:17
        A widzisz różnicę między powszechnymi wyborami, a prywatnym marszem, gdzie feministki mają prawo zaprosić sobie kogokolwiek i odwołać marsz z byle powodu?
        doceń 27
        0
    • Piotr
      10.01.2019 16:38
      Oczywiście, że widzę różnicę (choć w przypadku promocji sklepowej - już nie bardzo). Każdy może sobie zorganizować marsz, a potem go odwołać z byle powodu, czasem narażając się przy tym na śmieszność (mamy uczestniczki, ale za mało kolorowych; mamy uczestniczki, ale niestety są brzydkie; mamy uczestniczki, ale nie chce im się maszerować tak daleko).
      • Dremor
        10.01.2019 22:15
        Trzeba mieć naprawdę dziwne poczucie humoru, żeby przeniesienie daty marszu z powodu słabej frekwencji w proponowanym terminie miało powodować śmieszność.
        doceń 21
        0
    • Cate
      10.01.2019 17:02
      Dremor, widzę, że ewidentnie cierpisz na brak zajęć. Zajmij się czymś pożytecznym.
      • Dremor
        10.01.2019 22:10
        Lepiej cierpieć na brak zajęć, niż na brak argumentów. Wtedy pozostają jedynie wycieczki ad personam, które źle świadczą o rozmówcy ;)
        doceń 23
        0
      • W.
        11.01.2019 09:39
        Lepiej udawać i się nie odzywać niż odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości ;)
        doceń 2
        0
    • św Eufenia
      11.01.2019 00:34
      Prawdopodobnie jako student lub młody pracokorpoholik Dremor ma czas zgłębiać internet. Gdy założy rodzinę to zobaczy co to życie i może zmieni system wartości wychodząc z mroków oświecenia. Ogólna zasada jest taka, że po pierwsze uczciwość. Na zaufanie pracuje się latami, a traci się zaufanie jednym nieuczciwym wpisem.
      • Dremor
        11.01.2019 10:03
        Poczekam na argumenty merytoryczne, do tego czasu powiem tylko, że pozdrawiam serdecznie.
        doceń 22
        0
      • św Eufenia
        11.01.2019 10:21
        Sory, ale 7 komentarzy pod tylko jednym artykułem? Nie da się przejrzyście wykładać poglądów?
        Ze 20 komentarzy dziennie. Jakieś 7 tysięcy komentarzy rocznie. Taka robota. Jeśli jedna osoba mówi, że coś nie tak to ją zignoruj, ale jeśli wszyscy tak mówią to się zastanów. Sory bardzo.
        doceń 2
        0
      • Dremor
        12.01.2019 13:43
        Widzę fanklub działa, niektórzy nawet mi statystyki prowadzą ;)

        Podtrzymam stanowisko wyrażone powyżej - jak padną argumenty merytoryczne, to możemy porozmawiać, osobiste czepianie się zostawmy dzieciom w piaskownicy.
        doceń 2
        0
      • św Eufenia
        12.01.2019 18:26
        Fanklub zapewne masz, ale tam gdzie rządzi Demorr.
        doceń 0
        0
    • pixpix
      11.01.2019 08:41
      Hmmm... Jeśli odwołuje się marsz z powodów ... parytetów, to cel w jakim miał iść jest mało ważny nawet dla organizatorów. A jeśli chodzi o Samorządy studenckie - to decyzja być lub nie być jest wyborem, i to wolnym wyborem samej organizacji.
      • Dremor
        11.01.2019 10:07
        Dlatego warto najpierw zaznajomić się ze sprawą, a potem dopiero pisać artykuły na ten temat. Powodem nie były parytety, tylko niedostateczna reprezentacja ze strony wszystkich środowisk, które miały pojawić się na marszu, ale z powodu braku odpowiedniej komunikacji nie wiedziały o inicjatywie. Marsz został przeniesiony na marzec.
        doceń 20
        0
      • W.
        11.01.2019 15:28
        Wymagana reprezentacja to nie parytety? Mydlenie oczu.
        doceń 0
        0
      • Dremor
        12.01.2019 12:54
        Nie, oczekiwana reprezentacja różnych środowisk a parytet to dwie zupełnie różne rzeczy.
        doceń 2
        0
      • W.
        12.01.2019 18:32
        Tak, wymagana reprezentacja to parytet.
        doceń 0
        0
  • Gość
    10.01.2019 11:03
    Dremor, wiesz co jest najlepsze? Powinno być dokładnie odwrotnie niż piszesz - jeśli w terminie zgłasza się tylko jedna uczelnia, to powinna maszerować tylko jedna uczelnia. Czekanie i "Szukanie sposobu" żeby zebrać wszystkich zaproszonych to ciągnięcie ich na siłę.

    Zgodnie z Twoim chorym rozumowaniem, jeśli Ci tramwaj ucieknie to wina jest po stronie motorniczego, że nie zaczekał, a nie Twojej, że się spóźniłeś. W końcu to motorniczy powinien poczekać i "szukać sposobu, by jednak zebrać wszystkich zainteresowanych".

    Co do drugiego akapitu Twojej wypowiedzi trzy razy TAK. Tak, wyśmiewać parytet, tak, dyskryminacja studentów, którzy przyszli na czas i tak, ze złośliwym komentarzem. Nawet ten złośliwy (w Twoim mniemaniu) komentarz TAK - bo bez tego dojdziemy do absurdu, gdzie ludzie rzetelni muszą w imię równości czekać na nierzetelnych.

    Ostatnie pytanie do Twoich "studentów". Czy nie jest niesprawiedliwością ciągnąć inne uczelnie na marsz, jeśli dały jasno do zrozumienia, że nie chcą w nim brać udziału przez podjęcie decyzji o niezgłaszaniu się?
    Sami siebie zniewalacie swoją pseudowolnością.
    doceń 26
    • Dremor
      10.01.2019 15:29
      A jak zorganizuję imprezę dla 10 osób, ale wybrany termin pasuje tylko jednej, to rozumiem, że według Ciebie mam obowiązek bawić się tylko z jedną osobą i nie mam prawa zmienić terminu imprezy, by pasowała wszystkim?

      Porównanie prywatnego marszu z rozkładem jazdy tramwaju jest bez sensu. Prędzej porównaj to sobie z wynajętym autobusem, który opłaciłeś w celu przewiezienia wycieczki. Zrozumiałe jest, że jak chcecie się wspólnie bawić, to autobus poczeka, aż się wszyscy zbiorą, bo został wynajęty w konkretnym celu.

      Gdybyś dokładnie zapoznał się z tematem, to byś wiedział, że marsz został przeniesiony, bo zawiodła jego promocja, przez co inne środowiska nie wiedziały o nim, a nie dlatego, że nie wyraziły chęci wspólnego marszu. Feministki przeniosły termin na marzec i tym razem zadbały, by informacja dotarła do wszystkich zainteresowanych. Nie chodziło o żaden parytet, tylko o uczestnictwo wszystkich zainteresowanych środowisk.
      doceń 28
      • gość
        11.01.2019 14:24
        "Wynajęty" marsz zatem, jak autobus, służący "jedynemu słusznemu celowi"...
        Brniesz w to dalej, Dremor?
        doceń 3
        0
      • Dremor
        12.01.2019 12:56
        Nie brnę, bo nie wiem o co Ci chodzi w powyższym wpisie.
        doceń 2
        0
  • Kokogut
    10.01.2019 11:31
    Felieton jak zwykle trafiony w punkt. Ludzie są równi, więc nie trzeba ich na siłę wyrównywać.
    doceń 20
  • gregg84
    10.01.2019 20:09
    "Można było przecież uznać, że rasa (podobnie jak płeć) jest kwestią wyboru, a kolor skóry (podobnie jak różnice w budowie ciała kobiet i mężczyzn) nie ma z rasą żadnego związku".

    Co by nie wymyślili zwolennicy laickości, i tak nie przebiją uznaniowości zawartej w katolickich twierdzeniach o wolnym (autonomicznym) wyborze etycznego postępowania przez duszę w świecie, o którym wiemy z coraz większą pewnością, że jest kształtowany przez przyczynowość i przypadkowość.
    • gość
      11.01.2019 14:25
      No tak. Maksymilian Kolbe w Auschwitz kierował się przyczynowością i przypadkowością.
      doceń 6
    • kokogut
      11.01.2019 15:22
      A Rotmistrz Pilecki dał się złapać bo nie miał czym wrócić.
      doceń 3
    • gregg84
      11.01.2019 16:41
      @GOŚĆ & KOKOGUT, nie tyle "kierowali się", co "kierowała nimi" przyczynowość i/lub przypadkowość przy wyborze strony, w którą poszli. Tak jak was obu przyczynowość i przypadkowość kieruje w stronę negującą znaczenie tychże i przyjmującą poczucie osobistego sprawstwa (nieobce każdemu człowiekowi, mnie nie wykluczając) za ostateczne słowo w tym temacie.
      doceń 3
    • Kokogut
      11.01.2019 18:08
      Czyli kierowali się przypadkiem lub nie. Teoria tyle warta co prognoza, że bedzie deszcz albo nie.
      doceń 3
    • gregg84
      11.01.2019 21:00
      @KOKOGUT, Czy kierował nimi kwantowy przypadek, czy też co innego (przyczynowość), albo w jakich proporcjach - ważniejsze jest to, że w dychotomii tej nie ma przestrzeni na autonomiczną wolność etyczną jednostki w jej rozszerzającym i bezwzględnym rozumieniu, które przez wieki wykorzystywano do wspierania różnego rodzaju ideologii (także religijnych). Przypadkowość/przyczynowość w działaniu ludzkiego mózgu i wytwarzanego przezeń umysłu jest każdego dnia potwierdzana w coraz większym stopniu przez badania neurologiczne, podczas gdy wolność woli znajduje od zawsze potwierdzenie tylko i wyłącznie w subiektywnym wrażeniu sprawstwa. Wrażenie to nie jest w żaden sposób bardziej prawdziwe od wrażenia/przekonania/poczucia, że płeć, wiek czy rasa zależą od ludzkiego wyboru.
      doceń 3
    • Gość
      12.01.2019 12:06
      Dużo mądrych frazesów, a zero treści :D
      doceń 1
    • gregg84
      12.01.2019 13:29
      @GOŚĆ, to sam zaproponuj jakąś treść w swojej krytyce, bo na razie jest w niej zero nie tylko treści, ale choćby mądrych frazesów.
      doceń 5
  • Piotr
    10.01.2019 23:41
    Pan Franciszek prezentuje jak zwykle celne spostrzeżenia odnośnie idiotyzmów tego świata, a ze zmianą koloru skóry: majstersztyk. Jutro przychodzę do pracy jako gruba czarnoskóra kobieta :) Bo rozumiem, że zgodnie z "trendem" dzisiaj mogę być chudzielcem a jutro grubasem :)
    doceń 9
  • historyk
    11.01.2019 07:57
    Powstanie genderyzmu i jego absurdalność nie powinny nas dziwić, bo problem istnieje od dawana, przynajmniej od średniowiecza, a dotyczy tego, czy człowiek ma naturę, czy naturę mają zwierzęta i rzeczy, czy też nie mają.

    W średniowieczu był to spór o tak zwane uniwersalia. Św. Tomasz z Akwinu, idąc zresztą za Arystotelesem, udowodnił, że jest coś takiego jak natura ludzi zwierząt i rzeczy. Na pojęciu natury oparł definicję dobra i zła - zło to jest brak dobra, które rzecz stworzona mieć powinna z racji swojej natury. Np. jak ktoś nie ma ręki, to jest zło, bo człowiek z natury ma dwoje rąk. Było to genialne rozwiązanie problemu definicji zła, które św. Augustyn definiował w sposób wadliwy jako brak i nieistnienie.

    Św. Tomaszowi przeciwstawili się tzw. nominaliści: Scottus i Ockham, którzy twierdzili, że nie ma czegoś takiego jak natura, i że wszystko jest arbitralną decyzją Boga. Przy czym Boga rozumieli raczej jako demiurga despotę, niż Boga PŚ i Kościoła. Z tego nurtu narodził się potem protestantyzm we wszystkich swoich heretyckich odcieniach, z protestantyzmu liberalizm i pozytywizm prawny, z liberalizmu, ale i judaizmu, genderyzm.
    • Gość
      11.01.2019 14:26
      Dodam tylko, że w obecnym "cywilizowanym" świecie znika problem, że ktoś "nie ma ręki" - bo wystarczy, że powie, że ma dwie ręce - i już ma!
      No chyba, że ktoś powie, że nie ma ręki, choć ma obie - wtedy faktycznie ma jedną.
      doceń 3
    • gregg84
      12.01.2019 11:47
      @HISTORYK, zespół Downa polega nie na żadnym braku, lecz na nadmiarze chromosomu. Wiele rodzajów chorób genetycznych polega nie na żadnym braku, lecz na występowaniu dodatkowej sekwencji genowej. Nowotwory polegają nie na żadnym braku, lecz na występowaniu dodatkowego rodzaju komórek. Ból nie polega na żadnym braku, lecz na zwiększonym stymulowaniu systemu nerwowego.
      "Genialne rozwiązanie problemu definicji zła" proponowane przez Akwinatę nie ostaje się wobec odkryć nauki.
      doceń 9
  • Obserwator
    11.01.2019 09:41
    Zgadzam się z pierwszą częścią felietonu pana Kucharczak.Druga część niestety jest już trochę żenująca.Cytowanie że geja boli pupa w katolickim portalu jest brakiem dobrego smaku.Może po prostu miało być trochę śmiesznie, niestety nie jest.Opisywać bolący tłek Biedronia jest łatwo.Ciekawe czy redaktorowi starczy odwagi aby zarobić artykuł o bolącym tyłku ofiar pedofili.Wtedy już nie będzie tak śmiesznie lecz strasznie.....
    doceń 36
  • pixpix
    12.01.2019 09:52
    @DREMOR
    Chyba warto wrzucić wyżej dyskusję

    Jeżeli sprawa jest słuszna i organizuję coś - to nieważnie ile jest osób. Jak będzie taka potrzeba i poparcie - zorganizujemy marsz jeszcze raz.
    Ale jeżeli sprawa jest "jedynie słuszna" i ma być głośno - wtedy liczba osób i organizacji ma znaczenie...

    Na ile prawdziwa jest ta informacja?
    "Decyzja została podjęta po wielu rozmowach z lokalnymi organizatorami i zwolennikami marszu – poinformowali organizatorzy w komunikacie prasowym."
    "Do tej pory uczestniczki były przeważnie białe, pozbawione reprezentacji z odmiennych kręgów kulturowych. Zespół organizacyjny będzie potrzebował więcej czasu na dalsze działania. Chcemy zbudować siłę i zaangażowanie społeczności poprzez związek między kobietami, które dążą do poprawy życia wszystkich w naszej społeczności – czytamy w dalszej części komunikatu."
    Brak komunikacji????

    Działania na zasadzie wymuszania - to właśnie ideologia lewacka.
    I działa. Tak było u nas przy okazji ratyfikowania konwencji stambulskiej.
    "Co? Jesteś za biciem kobiet?!!"
    • Gość
      12.01.2019 11:43
      w którym miejscu przeszkadza ci konwencja stambulska ?
      doceń 11
    • Dremor
      12.01.2019 13:02
      "Jeżeli sprawa jest słuszna i organizuję coś - to nieważnie ile jest osób. Jak będzie taka potrzeba i poparcie - zorganizujemy marsz jeszcze raz"

      Z punktu widzenia sprawy i wizerunku, to taka postawa jest strzałem w stopę. Marsz organizujesz niejako "na pokaz", by pokazać siłę swojego środowiska i szerokie poparcie społeczne dla sprawy. Mamy przykład z polskiego podwórka, gdzie środowisko KOD organizowało marsze, bo uważało, że idea jest słuszna, nie dbając o odpowiednią frekwencję. Jedyne co osiągnęli, to łatkę organizatorów marszów na 10 osób. Widać sama słuszność to za mało, trzeba jeszcze organizacji.
      doceń 9

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji