Nowy numer 43/2020 Archiwum

Historia na taśmach zapisana

Archidiecezjalny Ośrodek Audiowizualny kończy w tym roku 40 lat. Pośród archiwów filmowych są prawdziwe perełki.

Działalność ośrodka jest kojarzona z jedną postacią, choć tak naprawdę zespół współtworzyło i wciąż tworzy wiele różnych osób. Zaczęło się dość niewinnie od zarejestrowanego przez ks. dr. Jerzego Rasiaka przedstawienia w seminarium w latach 60. XX wieku. Z czasem, za zgodą kolejnych wrocławskich metropolitów, kapłan rejestrował wiele ważnych wydarzeń głównie w archidiecezji wrocławskiej, czasem w innych rejonach Polski. Bywały też wyjazdy zagraniczne, by towarzyszyć Janowi Pawłowi II. Powstał z tego niemały zbiór archiwów filmowych, dźwiękowych i zdjęciowych, a z nich… niejeden film.

Dla przyszłych pokoleń

Choć ośrodek audiowizualny obchodzi w tym roku 40-lecie istnienia, to filmowa pasja ks. Jerzego zaczęła się znacznie wcześniej. – Rozpoczynałem seminarium w 1960 r. Wówczas metropolitą wrocławskim był abp Bolesław Kominek. On był człowiekiem bardzo wszechstronnym, już wówczas otwartym na media. Gdy zobaczył mój humorystyczny film o klerykach, który przygotowałem z okazji wspomnienia św. Mikołaja, poprosił mnie do siebie i podczas rozmowy zastanawiał się, czy nie wykorzystać moich umiejętności – wspomina. Kleryk powiedział, że do tego potrzeba dobrej kamery, którą ówczesny metropolita przywiózł z zagranicy. – Telewizja tamtych czasów nie pokazywała wydarzeń religijnych, a jeśli już, to tylko po to, by je krytykować – dodaje. Arcybiskup Kominek wyczuł, że zbliżają się czasy wyjątkowe, związane m.in. z Milenium Chrztu Polski. Zachęcał do tego, by utrwalane były chociaż większe zdarzenia. Z tych materiałów miało powstać archiwum dla przyszłych pokoleń. – Pierwszym takim przełomowym wydarzeniem był List biskupów polskich do niemieckich z 1965 r. Wzbudził wiele emocji społecznych, niekoniecznie pozytywnych. Wtedy nagrywałem homilię arcybiskupa, który bronił jego zasadności i potrzeby pojednania. Od tego tak naprawdę zaczęło się zbieranie materiałów. Archiwizowane było życie archidiecezji, milenium, peregrynacja samych ram aresztowanego obrazu jasnogórskiego i wielkie postaci: prymas Polski kard. Stefan Wyszyński i arcybiskup, a później kardynał Karol Wojtyła, którzy często bywali we Wrocławiu i okolicach. – Tak było aż do początku pontyfikatu Jana Pawła II. Te wszystkie zbiory stały się doskonałym materiałem do tworzenia filmów dokumentalnych – zaznacza.

Idea wyprzedzająca czasy

Ksiądz Jerzy Rasiak posługiwał w trzech parafiach i ukończył studia doktoranckie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na kierunku teologia pastoralna ze specjalizacją katechetyczną. To właśnie okres studiów był okazją do nawiązania wielu kontaktów, m.in. z ludźmi, którzy podzielali pasję filmową wrocławskiego kapłana. – Wtedy przyszedł mi do głowy pomysł, by stworzyć możliwość katechizacji audiowizualnej. Dziś to nic niezwykłego, ale w latach 70. XX w. to było nowatorskie podejście – zauważa. Z tą propozycją ks. Rasiak przyszedł do abp. Henryka Gulbinowicza. Powiedział mu o potrzebie archiwizacji wydarzeń i pokazywania ich, zwłaszcza pielgrzymek papieskich, w szerszych ujęciach, a on odpowiedział: „Nie mam pieniędzy, ale daję ci błogosławieństwo”. Dodał jeszcze, żebym nie robił tego z wielkim szumem, bo wiedział, że władze się do tego przyczepią – opowiada ks. Rasiak. Wtedy właśnie, we wrześniu 1980 r., powstał Archidiecezjalny Ośrodek Audiowizualny jako komórka referatu katechetycznego. – Jego ideą było nie tylko gromadzenie archiwalnych filmów, ale również dźwięków i zdjęć oraz organizacja pokazów filmowych, wystaw zdjęć i przezroczy. Te zbiory i sprowadzane materiały ewangelizacyjne, m.in. „Jezus z Nazaretu” Franca Zeffirellego, były prezentowane w parafiach, zwykle po Mszach św. wieczornych. Oczywiście wciąż prowadziłem, choć już nie sam, działalność archiwizującą wydarzenia religijne. Zbiory wciąż się powiększały. Rozwijanie przez ks. J. Rasiaka pasji filmowania i powstanie ośrodka audiowizualnego zbiegły się w zasadzie z pontyfikatem Jana Pawła II. – Odczytuję to jako dar. Uczestniczyłem w wielu pielgrzymkach papieskich, nie tylko do Polski. Byłem m.in. w Lourdes, w Wiedniu, ale także na Monte Cassino i w wielu innych miejscach – wymienia. Podkreśla przy tym, że filmowanie takich wielkich wydarzeń bez akredytacji nie byłoby możliwe, jednak dzięki grupie medialnej działającej przy Konferencji Episkopatu Polski, do której był włączony, miał takie możliwości. Zaznacza, że zdjęcia, które robił przez lata, znalazły się później w kilku dokumentach.

„Przewidział” polskiego papieża

Spośród setek kilometrów taśm i ujęć ks. Rasiak ma swoje ulubione, które można uznać za profetyczne. To było 28 maja 1978 r. podczas pożegnania obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej w diecezji poznańskiej i przekazania go do diecezji gnieźnieńskiej. – Był tam kard. Wojtyła. Miałem wiele jego ujęć, ale chciałem mieć takie, w którym będzie widoczny centralnie. Przybliżałem kadr. Nad głową metropolity krakowskiego było słowo „papież”. Oczywiście to była część hasła, ale w wąskim kadrze nie było tego widać. Moi koledzy z KUL zawsze podglądali, co nowego zarejestrowałem. Jeden z nich, krakus, ostrzegał mnie, bym nie pokazywał tego publicznie. Mówił: „Co ci poznaniacy? Zgłupieli? Papieża z Wojtyły zrobili? To niepoważne! Po co to robiłeś?”. Posłuchałem i schowałem zdjęcia do szuflady – wspomina. Sprawa miała oczywiście swoją kontynuację po 16 października 1978 r. – Dzwonili do mnie i pytali, skąd w Poznaniu wiedzieli, że Wojtyła zostanie papieżem – mówi ze śmiechem. Zaledwie kilka dni później, 22 października, za zgodą abp. Gulbinowicza udał się wraz z dwoma kolegami do Rzymu na inaugurację pontyfikatu Jana Pawła II. – Filmowałem Mszę św., bardzo obszerne fragmenty. Te sceny znalazły się później w filmie „Pasja według księdza Jerzego” – zaznacza. Podczas tego wyjazdu była również pierwsza audiencja, podczas kolejnego kilka miesięcy później – pielgrzymka papieska na Monte Cassino. – Uważam to za historyczne wydarzenie. Papież był tam tylko raz, a nie byli obecni przedstawiciele polskiej telewizji. My mamy te wszystkie zdjęcia – dodaje. Później oczywiście nastąpiła pierwsza i kolejne pielgrzymki do Polski. Ekipa współpracująca z ks. Jerzym odwiedziła wiele miejsc, wszędzie filmując. Sytuacja zmieniła się w latach 90. XX w., bo publiczna telewizja chętniej i bez cenzury pokazywała wydarzenia religijne i nie było potrzeby archiwizowania wszystkiego w ramach ośrodka.

Aby służyło…

W działania Archidiecezjalnego Ośrodka Audiowizualnego zaangażowanych było bardzo wielu wolontariuszy. To oni organizowali projekcje w parafiach, ale również pomagali w opracowywaniu nagranych materiałów. Jak zaznacza ks. Jerzy Rasiak, wielu ludzi pomagało w montażu filmów po godzinach swojej pracy, głównie nocami. Podkreśla, że to dzięki nim wiele materiałów zostało profesjonalnie opracowanych. Dziś również działa w ośrodku kilkoro wolontariuszy. Obsługują wydarzenia w archidiecezji wrocławskiej zarówno filmowo, jak i fotograficznie. A jaka będzie przyszłość ośrodka w kontekście globalnej wioski? Ks. Jerzy Rasiak przyznaje, że dziś, gdy wystarczy kilka kliknięć, by obejrzeć w internecie archiwa sprzed wielu lat, tych, którzy korzystają z zasobów zebranych przez niego materiałów nie jest wielu. Wciąż jednak jest co robić. Poza prowadzeniem bieżącej archiwizacji na nośnikach cyfrowych trzeba także zająć się digitalizacją wielu filmów. – To nie jest łatwe, bo digitalizacja kosztuje. Nie mamy pieniędzy, by zrobić to kompleksowo – zaznacza. Wierzy też, że znajdą się niebawem dobrodzieje, którzy pomogą sfinansować ten proces, by zbiory Archidiecezjalnego Ośrodka Audiowizualnego służyły następnym pokoleniom

Archiwa w „Gościu”

Coraz więcej materiałów ze zbiorów ośrodka można znaleźć na playliście na kanale YouTube „Gosc Wroclawski [video]”. Już teraz możecie tam zobaczyć fragmenty wystąpień i kazań: kard. Bolesława Kominka ze stycznia 1966 r., kard. Karola Wojtyły z Piekar Śląskich z pielgrzymki mężczyzn w 1978 r., a także św. Jana Pawła II z Monte Cassino z 1979 r. Opublikowaliśmy również dwa materiały dokumentujące Europejskie Spotkanie Młodych organizowane we Wrocławiu przez braci z Taizé w 1989 r. Wkrótce opublikujemy kilka materiałów dokumentujących wizyty sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego na Dolnym Śląsku oraz sługi Bożego ks. Aleksandra „Wujka” Zienkiewicza.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama