Nowy numer 27/2020 Archiwum

Dominikanki z Krakowa na pomoc zakażonym koronawirusem w Bochni

Na prośbę starosty bocheńskiego siedem sióstr dominikanek z Krakowa i Białej Niżnej pojechało do Bochni, by pomóc w tamtejszym Domu Pomocy Społecznej, dotkniętym koronawirusem. Pomoc zadeklarowali także krakowscy dominikanie.

Jak piszą na FB siostry dominikanki prowadzące Dom Chłopaków w Broniszewicach, w Wielki Piątek zadzwonił do nich starosta Bochni. "Siostro, w moim DPS nie ma już kto pracować! Pracownicy są na kwarantannie. Błagam siostry o pomoc, bo mieszkańcy zostaną sami” – prosił.

Na apel odpowiedziały dominikanki z Krakowa i Białej Niżnej, w sumie 7 sióstr. Do pomocy są chętni także krakowscy dominikanie.

"Dziś Jezus jest tak bardzo konkretnie obecny w chorych. I prosi, żeby być z Nim w chorobie" – piszą na FB dominikanki z Broniszewic. Jak relacjonują siostry zamknięte w bocheńskim DPS, mają pod opieką 150 chorych. "A Siostra Tadeusza odbiera telefon cała śmiejąca się: »Słuchajcie, to się nie mieści w głowie!”«. Ona, która wróciła z misji w Afryce, ma doświadczenie z trudniejszych sytuacji" - dodają.

Pomoc dla bocheńskiego DPS jest nadal potrzebna. "Gdyby ktoś z was poczuł, że chce spotkać Jezusa w Bochni obecnego w chorych i chciałby dołączyć do naszych sióstr do pomocy, to prosimy o kontakt w wiadomości priv" - zachęcają broniszewickie "pingwiny". Kontakt do sióstr TUTAJ.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama