Nowy numer 43/2020 Archiwum

Prawda, krzyż, wyzwolenie

– Ks. Blachnicki Zostawił po sobie wielki plan duchowej odnowy Polski – mówił bp Adam Wodarczyk podczas sympozjum o działalności społecznej założyciela Ruchu Światło–Życie, które odbyło się w Sejmie.

Biskup Wodarczyk, przemawiając na poczatku konferencji w gmachu polskiego parlamentu, nie krył wzruszenia, przyznając, że była ona jednym z jego marzeń. – Przypomnienie myśli i działalności społecznej ks. Franciszka Blachnickiego pokazuje, jak bardzo są one aktualne – mówi. Spotkanie rozpoczynała i kończyła modlitwa za ojczyznę. Po gmachu przy ul. Wiejskiej roznosiło się uwielbienie i wzywanie Ducha Świętego. Wiara i zaangażowanie w życie publiczne u ks. Blachnickiego są nierozłączne. Obserwacje, które pozostawił, brzmią szczególnie mocno w czasie następujących po sobie kampanii wyborczych. Ponadsześciogodzinne spotkanie w Sali Kolumnowej było także pasjonującą opowieścią historyczną, pokazującą, jaką rolę w polskiej drodze do przemian wolnościowych odegrał Ruch Światło–Życie, a także jego założyciel. Wychodzące od doświadczeń harcerskich i nastawione na formację ludzką oraz duchową wychowywanie młodzieży władze komunistyczne odebrały jako działania wrogie systemowi. Stąd cała forma kontroli i represji ze strony aparatu bezpieczeństwa.

Prorok w Sejmie

Pracownicy Instytutu im. ks. Franciszka Blachnickiego, którzy zorganizowali sympozjum, zwracają uwagę, że wielu oazowiczów pełni dzisiaj odpowiedzialne funkcje społeczne – są posłami, radnymi, prezydentami i burmistrzami miast. Podkreślają, jak pomocny w ich pracy jest przykład bohaterskiego księdza i dzieła, które rozwinął. Jego zapomniane pisarstwo społeczno-polityczne jest bardzo cenne, ponieważ w dużej mierze opiera się na osobistych przeżyciach i życiu, które można dzielić na „przed wyjazdem z kraju” i „po wyjeździe”. Ostatnie kilka lat ks. Blachnicki spędził w warunkach zachodniej demokracji w niemieckim Carlsbergu, jeżdżąc też do Włoch czy do Francji, stąd jego obserwacje wówczas wydawały się nowatorskie i czasami trudne do wyobrażenia.

Z dzisiejszej perspektywy okazują się profetyczne. Pokazał to w swoim referacie Andrzej Sznajder, dyrektor katowickiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Zacytował fragment artykułu pisanego na emigracji, w którym ks. Blachnicki stwierdza, że ewangelizacja, która w codziennych sytuacjach nie rozwiązuje konkretnych problemów ludzi, jest nieporozumieniem. Założyciel oazy zwracał uwagę na tendencję, która ujawnia się również dzisiaj. – Przestrzegał przed manipulacją słowem „polityka”. Komuniści wmawiali ludziom, że polityka to coś złego, byli przecież więźniowie polityczni. Dla ks. Blachnickiego polityka była częścią życia chrześcijanina – który nie powinien uciekać do spraw wiecznych i doczesnych –wynikającą z chrześcijańskiej konsekwencji – tłumaczył A. Sznajder. Przypomniał, że katowicki kapłan otwarcie mówił, iż warunkiem dążeń ówczesnej opozycji do zmiany komunistycznej władzy na władzę legalną jest odrzucenie przemocy. Nie pochwalał konspiracji. Tłumaczył, że trzeba wyzbyć się kompleksu nielegalności swoich dążeń wolnościowych, ponieważ w demokratycznym państwie rola opozycji jest oczywista. Często konfliktowe sytuacje z komunistami wynikały po prostu stąd, że kapłan nie miał żadnych partykularnych interesów. Politykę rozumiał po prostu jako troskę nie tylko o dobro wspólne, ale także o konkretnego człowieka. – Gdyby ruch oazowy zatrzymał się na działalności czysto religijnej czy formacyjnej i orzekł: my się nie mieszamy do innych spraw, bo to jest polityka, to ruch ten przekreśliłby swoje założenia. Sprawdzianem autentyczności i owocności ruchu jest właśnie to, że z niego wyrastają różne formy angażowania się na rzecz ludzi – mówił ks. Blachnicki w jednym z wywiadów w połowie lat 80.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się