Czas zagłady

W ciągu kilku miesięcy 1944 roku Niemcy wymordowali większość węgierskich Żydów. Zginęła wspólnota, która przez setki lat współkształtowała oblicze tego kraju. 


W cieniu strzały i krzyża


15 października 1944 roku Horthy ogłosił zawieszenie broni, co oznaczało, że Węgry wycofują się z wojny po stronie Niemiec. Było już jednak za późno. Wspierani przez III Rzeszę węgierscy nacjonaliści szybko przejęli kontrolę nad całym państwem. Horthy podał się do dymisji. Powstał rząd, którego premierem został Ferenc Szálasi, były zawodowy oficer, twórca idei hungaryzmu, którą nazywał ruchem chrześcijańsko-narodowo-socjalistycznym. Była to mało oryginalna kopia niemieckiego narodowego socjalizmu. Emblematem ruchu Szálasiego były skrzyżowane strzały. Jego sympatyków zwano nilaszowcami, czyli strzałokrzyżowcami. W normalnych warunkach nilaszowcy nigdy nie zdobyliby władzy. W 1939 r. głosowało na nich tylko ok. 12 proc. wyborców, a sam „wódz” został osadzony w więzieniu za nawoływanie do burd antysemickich oraz zamach bombowy na Wielką Synagogę w Budapeszcie. Czasy nie były jednak normalne, a dla niemieckich okupantów Szálasi był wygodnym narzędziem. Nilaszowcy sami zaczęli polowanie na Żydów. Główna kwatera ich policji bezpieczeństwa mieściła się w pałacyku żydowskiego biznesmena przy centralnej alei Budapesztu, ul. Andrassiego 60. Po 1945 r. obiekt przejęła i umieściła w nim do 1956 r. swą główną centralę komunistyczna bezpieka (AVO) – zwana awoszami. Dzisiaj mieści się tam Dom Terroru (Terror Haza), upamiętniający ofiary obu totalitaryzmów. Pierwsze egzekucje nad Dunajem, organizowane przez bojówki nilaszowców, zaczęły się już w październiku 1944 roku. Miesiąc później na terenie Starej Budy (Óbuda) zorganizowali obóz przejściowy, w którym zgromadzono 70 tys. Żydów. Po jakimś czasie pognano ich do obozów koncentracyjnych w Austrii. Pozostałych stłoczono w getcie, które powstało w rejonie Wielkiej Synagogi. Jednak sporej części Żydów udało się wykupić. Paradoksalnie w Budapeszcie ocalała ich znaczna część. 


Sprawiedliwi z Budapesztu


W tym czasie nie brakowało jednak osób, które zapisały wspaniałe karty solidarności z prześladowanymi. Takich jak Sławik czy Antall było więcej. Najbardziej znany spośród nich jest dyplomata Raoul Wallenberg, sekretarz szwedzkiej ambasady w Budapeszcie, który wystawił około 10 tys. szwedzkich paszportów zagrożonym zagładą budapeszteńskim Żydom. Liczną ich grupę zatrudnił także w szwedzkim konsulacie. Organizował dla nich pomoc medyczną oraz zaopatrywał w żywność, korzystając m.in. z pomocy nuncjatury apostolskiej w Budapeszcie. W podobny sposób ratował Żydów także hiszpański dyplomata Angel Sanz Briz, który pracował w Budapeszcie jako radca handlowy. Powoływał się przy tym na dekret z 1924 roku, zezwalający na przywrócenie hiszpańskiego obywatelstwa sefardyjskim Żydom, którzy mogli udowodnić, że ich przodkowie zostali wyrzuceni z Hiszpanii w 1492 roku. W ten sposób uratował ponad 5 tys. Żydów, z których zaledwie niewielka część miała pochodzenie sefardyjskie. Większość uratowanych to byli dominujący na Węgrzech Żydzi aszkenazyjscy. Ratowaniem Żydów zajmowali się także Węgrzy. Wśród nich była wyniesiona na ołtarze przez Benedykta XVI bł. Sara Salkaházi, liderka chrześcijańskiego stowarzyszenia Ruchu Pracujących Kobiet i Dziewcząt. W prowadzonych przez Stowarzyszenie domach dla robotnic, tanich noclegowniach, które zakładała w Budapeszcie dla kobiet szukających w stolicy pracy, Sara ukrywała młode Żydówki. Przez krąg przyjaciół dostarczała także żywność do getta. Wiele ryzykowała, gdyż terror nilaszowców nie oszczędzał nikogo. 27 grudnia 1944 roku bojówka nilaszowców wtargnęła do domu robotnic. Wraz z Sarą Salkaházi zabrano pięć sióstr i kilku Żydów. Podobnie jak wielu innych, zostali zaprowadzeni nad Dunaj i rozstrzelani. Ciała wrzucono do rzeki. Nigdy ich nie znaleziono. Podobnie jak ciał innych, mordowanych przez wiele tygodni i topionych w Dunaju. Ocenia się, że w wyniku zagłady życie straciło ponad 600 tys. węgierskich Żydów, głównie z prowincji, deportowanych i zgładzonych w niemieckich obozach zagłady, przede wszystkim w KL Auschwitz oraz KL Stutthof.

« 1 2 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Rozważanie z dnia

N P W Ś C P S
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5

Najnowszy numer

Nowy numer 50/2018

16 grudnia 2018

ks. Adam Pawlaszczyk ks. Adam Pawlaszczyk

Czemu służy język?

Więcej w Artykuł