Nowy numer 29/2019 Archiwum

Zarzynanie tradycji

Polska to zagłębie rzeźni, w których bydło zabijane jest według zasad uboju rytualnego – bez ogłuszenia, co wzbudza protesty.

Cięcie musi być precyzyjne. W czasie uboju nie wychodzę na papierosa, nie myślę o czymś innym, nie rozpraszam się, tak żeby błogosławieństwo wciąż rozlewało się na inne krowy – tłumaczy Bramson. – Nie jestem bezdusznym rzeźnikiem, odczuwam współczucie wobec zabijanych zwierząt. Tak jak inni żydzi szanuję stworzenie. Wśród szochetów krąży opowieść: Szochet patrzy krowie w oczy, a krowa jemu. Krowa myśli, żeby było bezboleśnie, sprawnie, i cieszy się, że jej mięso będzie leżeć na szabatowym stole.

Halal

Halal to sposób odżywiania się muzułmanów, podobny do żydowskiej koszerności. Koran zakazuje spożywania krwi, mięsa wieprzowego, padliny, wymaga, aby zwierzęta ubijano w sposób rytualny. W krajach zachodnich, gdzie występują duże skupiska muzułmanów, organizacje religijne wydają certyfikaty uboju zwierząt według reguł halal. Ubój zgodny z tymi regułami musi spełniać następujące warunki: zwierzę powinno być zwrócone w kierunku Mekki; podczas uboju należy wypowiedzieć specjalną modlitwę; uboju musi dokonywać muzułmanin; należy zadać cios w tętnicę szyjną, aby jak najszybciej doprowadzić do wykrwawienia zwierzęcia; zwierzę musi być przytomne, nieogłuszone. Polska jest eksporterem w pierwszej kolejności mięsa halal, a dopiero na drugim miejscu plasuje się mięso koszerne dla Żydów.

Naukowcy piszą list

Przeciwko ubojowi religijnemu protestuje kilkudziesięciu naukowców polskich, którzy napisali list do premiera Donalda Tuska: „(...) Przeprowadzone przez międzynarodowe grupy ekspertów badania rzeczywistego przebiegu uboju rytualnego w rzeźniach potwierdziły, że ubój dokonywany poprzez podrzynanie gardła i wykrwawianie bez pozbawienia świadomości jest w najwyższym stopniu niehumanitarny i powoduje zadawanie zwierzętom trudnych do wyobrażenia męczarni. Podcięcie gardła przytomnemu zwierzęciu wymaga jego krępowania, powodującego bardzo silny stres, a w praktyce produkcyjnej często uszkodzenia ciała. (…) Poddawane ubojowi rytualnemu zwierzęta nie tracą świadomości natychmiast po podcięciu szyi i doznają skrajnego cierpienia spowodowanego bólem rany, gwałtownym spadkiem ciśnienia krwi i w wielu wypadkach duszeniem się krwią często pomieszaną z zawartością żołądka, która dostaje się do przeciętej tchawicy i płuc. Trudno na tym etapie mierzyć to cierpienie, ponieważ unieruchomione zwierzę z powodu przeciętej tchawicy traci możliwość jakiejkolwiek wokalizacji bólu (ryczenia, beczenia). Na tym etapie obserwowano rzeźników rozszerzających palcami rany, aby ułatwić wykrwawienie. U owiec utrata przytomności zachodzi stosunkowo szybko w czasie poniżej 10 sekund, natomiast u krów stan świadomej agonii po przecięciu tchawicy może trwać nawet kilka minut”. – Wiem o liście wystosowanym przez grupę polskich naukowców, reprezentujących różne dziedziny nauki, wyrażającym negatywny stosunek do żydowskiego uboju religijnego – mówi Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich. – Znam również opinię innych naukowców, polskich i zagranicznych, reprezentujących odmienne stanowisko na ten temat. Ich zdaniem, szechita jest metodą, która minimalizuje ból i cierpienie zwierzęcia. Ponadto, ich zdaniem, ogłuszanie zwierząt tuż przed ubojem jest nieskuteczne w 5 do 15 proc. przypadków, co równa się ich ogromnemu cierpieniu. Twierdzenie, że szechita jest brutalna, świadczy o niezrozumieniu tradycji sięgającej 3 tys. lat. Tora reguluje prawa uboju religijnego i jest jednocześnie pierwszym dokumentem w historii świata, który reguluje kwestię ochrony zwierząt. Żydzi mają wielki szacunek do zwierząt: nie polują, gospodarz najpierw musi nakarmić swoje zwierzęta, a dopiero potem może zasiąść do stołu. Zarzucanie im barbarzyństwa jest niesprawiedliwe. Na marginesie – sam jestem wegetarianinem od 35 lat.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji